Piotr Danaj złowił w stawie koło Jelcza-Laskowic ważącą aż 23 kilogramy tołpygę. 22-latek jest już doświadczonym wędkarzem i strażnikiem rybackim. - Nieraz zdarza się, że wyciąganie wielkiej ryby trwa około pół godziny, a na końcu potrafi się jednak uwolnić - opowiada Piotr Danaj, wędkarz z Jelcza-Laskowic. - Inaczej było jednak, kiedy 20 grudnia poszliśmy z tatą i dwoma znajomymi nad pobliski staw. Okaz, który udało nam się złowić, ważył 23 kilogramy! - opowiada Piotr.

Wędkarz skończy za kilka miesięcy 23 lata, ale łowi już od 6. roku życia. Jak łatwo się domyślić, smykałką zaraził go jego tato. Już wieku 16 lat Piotr Danaj zwyciężył w zawodach o Puchar Burmistrza Jelcza-Laskowic. Jak mówi, nie chodzi mu jednak o nagrody, a o obcowanie z naturą. Najchętniej jeździ nad staw w Jelczu-Laskowicach lub nad Odrę. Zazwyczaj łowi karpie i amury, a jako przynętę stosuje kulki proteinowe i kukurydzę


 

- W sezonie wędkuję niemal co weekend, najczęściej z tatą lub znajomymi. To mój sposób na spędzanie wolnego czasu. Oprócz łowienia ryb chętnie biwakuję również na łonie przyrody lub bawię się w fotografa amatora i uwieczniam dzikie zwierzęta - dodaje.

 

Wędkarz, wraz z kolegami Jackiem Łuczakiem i Yerlanem Salikovem z Kazachstanu, założył dwa lata temu zespół wędkarski Team Karp Jelcz-Wrocław. Do najbardziej prestiżowych zawodów, w których wzięli udział, należy Puchar Jeziora Lgiń Duży, koło Leszna. Zawodnicy walczą w nich o kwalifikację do mistrzostw Polski Polish Masters, których zwycięzca ma z kolei prawo wystartować w międzynarodowym turnieju World Carp Classic. - Do tej pory wzięliśmy udział w pucharze dwukrotnie. Zajęliśmy w nim odpowiednio 6. i 3. miejsce na dwadzieścia pięć załóg - mówi Piotr.

 

Wędkarz z Jelcza-Laskowic łowi, kierując się zasadą no kill: catch and release (nie zabijaj: złap i wypuść). - Na zawodach wszystkie ryby są ponownie wypuszczane, jednak ta zasada zyskuje popularność wśród karpiarzy łowiących rekreacyjnie. Propagują w ten sposób humanitarne obchodzenie się z rybami. Umożliwia to też złowienie większego okazu w przyszłości i poprawienie swojego rekordu życiowego - mówi.

 

Wędkarz i strażnik

 

Od trzech lat Piotr Danaj należy do Społecznej Straży Rybackiej w Jelczu-Laskowicach. I ochrona przyrody stała się jego drugą pasją.

 

Do jego obowiązków, jako strażnika, należy patrolowanie jezior, sprawdzanie uprawnień wędkarskich oraz przestrzegania przepisów związanych z ochroną przyrody. - Patrolujemy stawy kilka razy w miesiącu. Raz zdarzyło się, że wędkarz bez uprawnień zaczął przed nami uciekać, ale dogoniliśmy go i zawieźliśmy na komendę policji - wspomina Danaj.

 

Wędkarz z Jelcza-Laskowic prowadzi także stronę na Facebooku „Tropiciel Karpi - Piotr Danaj”, na której dzieli się swoją pasją. Oprócz wędkarstwa chętnie uprawia bieganie i ćwiczy na siłowni. Zawodowo pracuje jako operator wózka widłowego w sklepie meblarskim.