- Od przyszłego roku zmieni się sposób obrotu ziemią rolną - mówi Agnieszka Szwesta, kier. Sekcji Gospodarowania Zasobem w bydgoskiej ANR.- Ten system będzie bardziej uszczelniony.

Chodzi o ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego, którą pod koniec sierpnia podpisał Prezydent RP. - Rolnicy z naszego regionu  długo zabiegali o zmianę tej ustawy - mówi Paweł Barczak, gospodarz z Wybranowa (pow. inowrocławski). - Dobrze się stało, że prezydent ją podpisał, choć są w niej jeszcze luki. Zmiany będzie można wprowadzić już po wyborach. 

- Te zmiany nowi posłowie powinni wprowadzić jak najszybciej!

- twierdzi Jan K. Ardanowski, wiceprzewodniczący sejmowej komisji rolnictwa, poseł PiS. - Bo ustawa jest nieporozumieniem! PSL chciał się pokazać jako obrońca polskiej ziemi przed wykupem przez obcokrajowców. To kiełbasa wyborcza! Dlatego doradziłem Prezydentowi RP, żeby ją podpisał, choć pewne jest, że trzeba będzie jak najszybciej ją znowelizować. 
 

Sprzedaż trudniejsza

Jego zdaniem, jedynym plusem tej ustawy jest to, że uszczelni obrót ziemią. - Ale jednocześnie utrudni sprzedaż ziemi także tym rolnikom, którzy będą chcieli sprzedać grunty rolne osobom niespokrewnionym - dodaje Ardanowski. - Wielu gospodarzy nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, co ich czeka. W dodatku Agencja Nieruchomości Rolnych będzie odgrywać znacznie większą rolę. Jestem przekonany, że w przyszłym roku niejeden rolnik będzie się denerwował, że agencja mu się wtrąca. 

Mają też powstać tzw. komisje do kształtowania ustroju rolnego. - Będzie to ciało społeczne decydujące o bardzo ważnych sprawach, więc nie można zapomnieć o odpowiedzialności prawnej członków! - mówi Ardanowski. - No bo co się stanie, jeśli członkowie tej komisji zostaną np. przekupieni albo zastraszeni? 

Ardanowski krytykuje też to, że spadkobiercy byłych właścicieli stracą dotychczasowe prawo:- Wiem, że niektórzy kupowali tylko po to ziemię, żeby ją odsprzedać i dostać 8-10 tys. zł odstępnego. Jednak nie można tej grupy definitywnie odsuwać i krzywdzić także tych, którzy rzeczywiście chcieli uprawiać ziemię przodków. Zresztą dzierżawców też skrzywdzono. Przecież nie można do jednego worka wrzucać tych, którzy stworzyli spółki pracownicze (a na rodzinę przypada np. po kilkanaście hektarów) z byłymi dyrektorami PGR-ów.

Jeśli zmiany, to  po roku

- Dobrze, że wreszcie dopięliśmy swego, bo system sprzedaży ziemi będzie uszczelniony - mówi Eugeniusz Kłopotek, poseł PSL. - Rzeczywiście trudniej będzie sprzedać grunty np. sąsiadowi, ale ziemia rolna jest naszym dobrem narodowym i trzeba o nią dbać. Preferowana będzie sprzedaż gruntów rolnikom z tej samej gminy lub sąsiedniej. 

Poseł Kłopotek zdaje sobie sprawę, że ustawa nie jest idealna. - Jednak najpierw poczekajmy aż wejdzie w życie, sprawdźmy ją przez rok - dodaje. Ustawa wchodzi w życie 1 stycznia 2016 r. 

 

Infografika: Monika Wieczorkowska