Jeszcze w czerwcu w Polsce liczba zarejestrowanych nowych przyczep wyniosła 1421 sztuk. W lipcu było to już tylko 766, a sierpień był kontunuacją ogromnego spodku - odnotowano zaledwie 366 przyczep.

 

- Podobnie jak na rynku ciągników, sprzedaż przyczep wyhamowała w skutek braku wsparcia z funduszy zewnętrznych. Nie bez znaczenia jest tutaj także długotrwała susza, która w wielu regionach przyniosła znaczny spadek plonowania zbóż, co z kolei przełożyło się na mniejsze zapotrzebowanie na transport i większą zachowawczość inwestycyjną rolników – mówi Mariusz Chrobot z firmy Martin & Jacob.


Strefę AGRO znajdziesz na Facebooku - dołącz do nas! 

 

Klienci najczęściej decydowali się na zakup przyczep o ładowności w przedziale 10-12 ton. W sierpniu 2015 w całym kraju zarejestrowano takich 101. Poźniej najliczniejsze rejestracje dotyczyły przyczep 8-9 tonowych (69 sztuk), tylko nieco mniej nabywano tych 6-7 tonowych (64 sztuki). Najwięcej kupowało Mazowsze (58 przyczep), Wielkopolska (44 przyczepy), lubelszczyzna (31 sztuk). 

 

Źródło: Martin&Jacob