Kolejna odsłona problemów związanych z ptasią grypą. Hodowcy drobiu martwią się kwestią przewozu martwego ptactwa do utylizacji. Słychać głosy, że warto postawić na mobilne urządzenia do spalania zwierząt. Strefa AGRO także na Facebooku. Dołącz do nas!

Czy likwidacja zakażonych stad faktycznie zapewnia pełne bezpieczeństwo wobec wirusa? To pytanie zadają sobie właściciele ferm. Wielu z nich sugeruje, by instalować na ciężarówkach mobilne urządzenia do spalania zwłok zwierząt. Tak, jak w przypadku Zachodu.

 

Czytaj również: To już 16 przypadków ptasiej grypy u dzikich ptaków

 

Te sugestie przekazała polskim władzom władzom weterynaryjnym Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz. Zdanie Inspekcji Weterynaryjnej jest takie, że mobilne spalarnie mogłyby w pewnych warunkach stanowić uzupełnienie dla standardowego unieszkodliwiania ptaków w zakładach utylizacyjnych.

 


- Wśród postulatów producentów przekazywanych do Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz są sugestie, aby mobilne urządzenia do utylizacji padłych lub poddanych eutanazji zwierząt były obowiązkowym wyposażeniem firm utylizacyjnych - mówi Mariusz Szymyślik dyrektor Izby. I podkreśla, że rolnicy uważają, że wprowadzenie takich wymogów znacząco ograniczy rozprzestrzenianie się grypy ptaków i innych chorób zakaźnych.

 

W naszym kraju martwe zwierzęta mogą być unieszkodliwiane w dwóch typach zakładów: przetwórczych lub spalarniach. 

 

Źródło: KIPDiP