Zablokuje rozwój ferm i ubojni, wiele gospodarstw może zostać zamkniętych - tak komentuje plan tzw. ustawy antyodorowej Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz.

Plany prawnego uregulowania kwestii emisji odorów z ferm spędzają branży sen z powiek. Pracuje nad nimi Ministerstwo Środowiska. - Najnowsze informacje uzyskane w Departamencie Ochrony Powietrza i Klimatu potwierdzają, że minister środowiska podjął starania o wprowadzenie projektu ustawy do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów - informuje Katarzyna Gawrońska, główna specjalistka Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

 

Według Izby, kluczowym problemem przepisów, może być subiektywność oceny uciążliwości zapachowych i poczucia dyskomfortu.

Jak podkreślają producenci, rolnicy wciąż są zaskakiwani kolejnymi wymaganiami. „W ostatnim czasie fermy drobiu poniosły duże nakłady finansowe na inwestycje w najnowocześniejsze i najbardziej przyjazne dla środowiska systemy produkcji oraz zrealizowały duże inwestycje w celu spełnienia wymagań dla instalacji objętych tak zwanymi pozwoleniami zintegrowanymi", podkreśla w swoim komunikacie KIPDiP.


Przeczytaj też: Młody rolnik będzie mógł wystąpić o premię. Na jakich zasadach?

 

Co istotne, MŚ prowadzi prace także na polu europejskim. Polska poruszyła wątek nieprzyjemnych zapachów podczas grudniowego posiedzenia Rady Unii Europejskiej ds. Środowiska. Chodziło o uporządkowanie kwestii uciążliwości zapachowej na poziomie UE.

 

To nie pierwszy raz, kiedy resort porusza problem odoru. Wcześniej planowano ceniać jakość zapachową powietrza metodą olfaktometrii dynamicznej. Odpowiadałaby za to tzw. „grupa wąchaczy”. Odstąpiono od dalszych prac legislacyjnych. - Przypuszczamy, że urzędnicy będą chcieli zastosować także wyżej wspomnianą metodę olfaktometrii dynamicznej. Zarówno w prawie krajowym, jak i wspólnotowym nie istnieją normy techniczne dla odorów, co skutkuje propozycją posiłkowania się tylko subiektywnymi odczuciami zmysłu węchu grupy pomiarowej – podkreśla Katarzyna Gawrońska.

 

KIPDiP podkreśla, że - według jej analizy - żadne z państw członkowskich nie wprowadziło ustawy dedykowanej wyłącznie uciążliwościom zapachowym. W dziewięciu krajach są zapisy w innych ustawach regulacyjnych. 

 

Źródło informacji: KIPDiP