Dr Jarosław Pacoń z Zakładu Parazytologii Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu obala mity o kleszczach. Kiedy pojawiają się u nas kleszcze?

Tak naprawdę kleszcze są już od pięciu miesięcy, w czasie zimy zapadają w letarg, ukrywają się w opadłych liściach i tak przetrzymują spadki temperatur. Oczywiście pod warunkiem, że temperatury nie są zbyt niskie. Jak tylko temperatury podnoszą się do 7-10st. C, to kleszcze zaczynają być aktywne, czasami już w lutym możemy natknąć się na wygłodniałego osobnika.

 

A kiedy zaczynają być dla nas groźne?

 

Sezon zaczyna się na przełomie marca i kwietnia, a wiosenny szczyt występowania to kwiecień i maj.

Wygłodniałe samice, które wychodzą na polowanie, bytują w niskich krzakach oraz trawach. Tu też zależy podkreślić, że to mit, iż kleszcze wchodzą wysoko na drzewa i stamtąd na nas zeskakują. Kleszcze przystosowują się do wymiarów swoich żywicieli, czyli wiewiórek, jeży i drobnych gryzoni. Siadają sobie na trawie lub na krzaku i czekają. U człowieka najczęściej atakują w okolicach łydek, np. czepiają się skarpetek. Kleszcze mogą się przemieszczać w poszukiwaniu dogodnego miejsca do wkłucia się w skórę, a to jest tam, gdzie jest dobre ukrwienie i cienka skóra, czyli np. pod kolanami, na głowie za uszami, na skroniach na granicy skóry owłosionej i nieowłosionej. Czasem kleszcz wędruje w okolice intymne, gdzie jest dla niego najlepsze miejsce - bo jest wilgotno, skóra jest cienka i dobrze ukrwiona.

 

Jak zabezpieczyć się przed kleszczami?

 

Najlepiej smarując się bądź spryskując preparatami z substancją DEET, która odstrasza kleszcze. Niestety bardzo popularne ostatnio zrobiły się ekopreparaty, czyli olejek migdałowy, miętowy czy waniliowy. Jednak muszę stwierdzić, że one kleszczy nie zatrzymają. Idąc do lasu, należy pamiętać oczywiście o długich spodniach, skarpetkach, koszulach z długimi rękawami. Zaś po leśnej wędrówce należy się dokładnie obejrzeć.

 

Jak usunąć bezpiecznie kleszcza?

 

Kleszcz do 24 godzin niczym nas nie zarazi, gdyż wtedy tylko pobiera krew. Dopiero potem „wymiotuje” do naszej rany zawartością swojego przewodu pokarmowego, dlatego tak ważne jest, by kleszcza wyciągnąć w ciągu 24 godzin. Mitem jest zaś to, że nie można w ranie zostawić główki kleszcza lub też trzeba posmarować go masłem lub olejem, by szybciej wyszedł. Robiąc tak, przyspieszamy bowiem zakażenie, bo kleszcz chce się szybko uwolnić i od razu „wymiotuje” zawartością jelita z drobnoustrojami do naszej rany. Kleszcza należy wyjąć, łapiąc go tuż przy skórze pincetą lub specjalnymi kleszczołapkami zakupionymi w aptece.

 

ZOBACZ TEŻ:

[b]

DD TVN/x-news