Sprzedaż przyczep rolniczych nadal spada. Po bardzo słabym sierpniu, jeszcze niższą sprzedaż przyniósł wrzesień. W ostatnim miesiącu nowych zarejestrowano w Polsce zaledwie 310 sztuk.

 

"Od początku roku zarejestrowano 5517 nowych przyczep rolniczych, a więc o 16 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku 2014. Taki rezultat to zasługa doskonałego pierwszego półrocza, kiedy to notowaliśmy rekordowe ilości rejestracji", czytamy w komentarzu agencji Martin&Jacob do wyników sprzedaży przyczep.

 

– Rynek wyraźnie się nasycił. Większość rolników, którzy planowali zakup nowej przyczepy zrobiła to w pierwszym półroczu.

Od czerwca obserwujemy wygasanie rynku i nie spodziewałbym się w tej kwestii żadnych drastycznych zmian. W kolejnych miesiącach rynek powinien oscylować na granicy 250-350 sztuk miesięcznie – mówi Mariusz Chrobot z Martin & Jacob.

 

 

Rolnicy najchętniej wybierali we wrześniu przypczepy o tonaż 6–7 ton (70 sztuk), wyprzedzając zazwyczaj najpopularniejsze przyczepy 10-12-tonowe (we wrześniu zarejestrowano ich 67). Najwięcej kupowała w ostatnim czasie Wielkopolska (46 przyczep), potem województwo mazowieckie (41 sztuk) i dalej łódzkie (34 przyczepy). 

 

Źródło: Martin&Jacob