Żywność zachodnich koncernów jest lepsza w Niemczech i Francji niż w Europie Środkowo-Wschodniej - buntują się na unijnym forum Czechy, Słowacja oraz Węgry. I apelują do Komisji Europejskiej o przyjrzenie się sprawie podwójnej jakości produktów.

Jak podkreślił Bohuslav Sobotka, premier Czech, nie można zgodzić się na to, że dla części obywateli oferowany jest towar pierwszej klasy, dla innych towar tej samej marki, w taki samym opakowaniu, od tego samego producenta - o gorszej jakości.

 


Polecamy też: Na żywność Kowalski wydał niemal trzy razy tyle, co na ciuchy

 

Słowacy sprawdzili laboratoryjnie 22 produkty. Były znaczne różnice w dziewięciu przypadkach, w trzech - niewielkie. Największe dotyczyły czterech produktów mlecznych, dwóch napojów, produktu rybnego, herbaty i produktu cukierniczego. Wśród grzechów producentów były np. zastąpienie tłuszczu zwierzęcego tłuszczem roślinnym, wykorzystywanie słodzików zamiast cukru. Podobne badaia przeprowadzono też na Węgrzech.

 

Polska ostrożnie podeszła do tematu. Okazją do dyskusji było spotkanie rządów państw Grupy Wyszehradzkiej.

 


- Popieramy wdziałania zmierzające do eliminowania nieuczciwych praktyk rynkowych i ochrony interesów konsumentów - poinformowała premier Beata Szydło. - Podjęliśmy decyzję o tym, aby powołać zespół roboczy, który będzie się tym zajmował. Na spotkaniu ministrów rolnictwa nasi przedstawiciele ten temat będą podejmowali. Występujemy z apelem do Komisji Europejskiej, aby przestrzegała rezolucji Parlamentu Europejskiego, które były podjęte w tej sprawie między innymi przez europosłów czeskich.

 

Efekt rozmów to Wspólne Oświadczenie Premierów państw Grupy Wyszehradzkiej „Silna Europa − Unia Działania i Zaufania”. 

 


Strefa AGRO także na Facebooku. Dołącz do nas!

 

Swoje stanowisko odnośnie „podwójnej jakości produktów spożywczych” przedstawiła Polska Izba Mleka. Jak podkreśla - polscy producenci artykułów nabiałowych zawsze dostarczają produkty najwyższej jakości. W piśmie do resortu rolnictwa, pod którym podpisała się Agnieszka Maliszewska, dyrektor biura PIM, można też przeczytać: W opinii naszych członków od lat narasta problem budowania ngatywnego wizerunku polskich produktów mleczarskich na rynku czeskim i słowackim. Często jako argument wykorzystywana jest nieprawdziwa i nie mająca poparcia w badaniach gorsza jakość importowanego z Polski nabiału. Działania te odbywają się przy aprobacie władz państwowych wyżej wymienionych krajów. 

 

Źródła informacji: minirol.gov.pl, izbamleka.pl, tvn24.pl