Niskie ceny i kary do zapłacenia za nadprodukcję, zmiany w dopłatach do produkcji i spadające ceny zbóż - nie nastrajają pozytywnie polskich rolników.

Komisja Europejska nie umorzy polskim gospodarzom kar za nadprodukcję mleka, przypomina money.pl i zastanawia się czy nie będzie to jeden z czynników pogłębiających kryzys w rolnictwie. Gospodarze będą musieli zapłacić około 46 milionów euro. Ustalony limit produkcji nasi rolnicy przekroczyli o ponad 160 tysięcy ton – podaje Krajowa Rada Izb Rolniczych. - Suma do zapłacenia przez polskich rolników w mlecznym roku kwotowym 2014/15 jest należna według prawa i nie jest możliwe, aby państwa członkowskie lub Unia odstąpiły od tego zobowiązania – tłumaczy Phil Hogan, unijny komisarz do spraw rolnictwa i rozwoju wsi, w odpowiedzi na pismo polskich organizacji rolniczych w sprawie interwencji na rynku mleka, podaje portal money.pl.

W podobnej sytuacji są Niemcy, Holandia czy Irlandia. Ceny skupu mleka radykalnie spadły. Dwóch głównych powodów upatruje się w zakończeniu kwotowania mleka oraz zamknięciu dla tego produktu rosyjskiego rynku po wprowadzeniu embarga. 

 

Dlaczego spada cena zbóża, skoro co roku produkuje się go w Polsce zbliżone ilości? Między innymi dlatego, że na naszym rynku jest coraz wieej zboża z Ukrainy, dla której otworzono rynek , wspominał o tym w poranej rozmowie w Polskim Radiu PiK poseł Krzysztof Ardanowski. - Byłoby skandalem, gdyby ktoś twierdził, że to kwitnąca część gospodarki - mówił w Polskim Radiu Pomorza i Kujaw. 

 

- Na tę sytuację skłąda się z jednej strony problem w całej Europie z rolnictwem, z drugiej strony decyzje, które kilka lat temu były podejmowane przy udziale Polski - tłumaczy poseł. 

 

Od 2017 roku zmieni się system płatności związanych z produkcją, o czym więcej pisaliśmy tu: Będzie 6 zmian w systemie płatności do produkcji na lata 2017-2020. Co prawda teraz wszyscy producenci buraków cukrowych otrzymają dopłatę, a nie tylko ci z kontratrami (bo te znikną), ale unijne środki nie trafią już do producentów malin. 

 

Krzysztof Ardanowski mówił też we wtorek w Polskim Radiu PiK o płatnościach bezpośrednich. - Dopłaty bezpośrednie są możliwe do powiększenia dopiero po 7 latach. Wcześniej nie da rady, musi bbyć większy udział ze strony budżetu państwa. Pozycja rolników na rynku wynika również z tego, że wiekszość obrotu rolnego prowadzą pośrednicy, którzy w dużej mierze zarabiają na tym kosztem rolników - wskazywał poseł PiS. Przypomniał tez o przygotowywanej ustawie, kóra ma wzmocnić pozycję rolników na rynku. 

Źródła: money.pl, Radio PiK