Rozmowa z Dariuszem Golcem, p.o. prezesa Agencji Restrukruryzacji i Modernizacji Rolnictwa o planowanych zmianach i ułatwieniach dla rolników.

 

Poprzedni prezes ARiMR – Daniel Obajtek - kierowanie agencją rozpoczął od „gaszenia pożaru” związanego z systemem informatycznym. Rolnicy byli pełni obaw, czy dostaną dopłaty na czas. Prezes Obajtek na naszych łamach wyjaśniał, że zaraz po objęciu stanowiska nie miał innego wyjścia jak tylko podpisać umowę (z wolnej ręki) z firmą, która w 2015 r. rozpoczęła budowę nowego systemu dla dopłat bezpośrednich. Twierdził, że tylko tak można było zagwarantować na czas gotowość systemu do obsługi tych płatności za 2016 r. A co Pan zastał, przejmując stery w ARiMR?

 

Współpracę z ARiMR rozpocząłem w grudniu 2015 r.

więc doskonale pamiętam tę sytuację. To faktycznie był pożar, który trzeba było ugasić przy pomocy niekonwencjonalnych metod. Kroki, które zostały podjęte były absolutnie konieczne. Okazały się skuteczne, bo w terminie udało się wypłacić rolnikom należne im środki. System informatyczny działa.

 

Jego budowa została ukończona?

Systemy informatyczne ARiMR z natury rzeczy budowane są etapowo. Powstają kolejne moduły, funkcjonalności, by obsłużyć następne kampanie. Najpierw zadbaliśmy o przygotowanie wniosków spersonalizowanych, później ich dystrybucję, składanie tych wniosków przez rolników w biurach powiatowych, wprowadzanie do systemu, kontrolę kompletności, kontrolę administracyjną, aż do fizycznej wypłaty środków na konta rolników, a potem jeszcze rozliczenie tego.

 

System budowany jest na bieżąco. Naszą rolą jest działać skutecznie, by rolnicy byli zadowoleni i by na czas otrzymali fundusze. Jesteśmy zainteresowani, by te zadania wykonać jak najszybciej i najlepiej.

 

Jeden z rolników powiedział tak: - Zachęcają nas do składania wniosków o dopłaty przez internet. Niebawem wszystkie wnioski mają być składane w ten sposób. A co się stanie, gdy internet się „wysypie”, system „wysiądzie”? Czy nasze dopłaty będą bezpieczne? I czy to rzeczywiście koniec papierowych wniosków?

Zachęcamy rolników, by składali wnioski przez internet. Od następnej kampanii, czyli od 2018 r. sto procent wniosków ma być, zgodnie z przepisami Unii Europejskiej, składanych elektronicznie. Zakładam jednak, że będzie alternatywa powrotu do składania przynajmniej części wniosków w sposób tradycyjny, w wersji papierowej w Biurach Powiatowych.

Unia Europejska postawiła taki wymóg, ale przecież nie wszyscy rolnicy muszą się dobrze poruszać w internecie, nie każdy umie posługiwać się komputerem. Młode pokolenie z pewnością sobie poradzi, ale co ze starszymi gospodarzami?

Każdy rolnik może liczyć na naszą pomoc. W Biurach Powiatowych ARiMR pojawiły się stanowiska z komputerami, z których rolnicy mogą korzystać. One służą także do tego, by wypełnić i wysłać wniosek przez internet.Planujemy również większe wsparcie merytoryczne dla naszych beneficjentów, ale dużo będzie zależało także od Ośrodków Doradztwa Rolniczego. Liczymy na ich pomoc. Mam nadzieję, że to one w głównej mierze przejmą ciężar związany z wypełnianiem wniosków przez rolników.

 

Gdy wnioski przeniosą się do internetu, to właściwe działanie systemu informatycznego ARiMR będzie jeszcze istotniejsze. Poprzedni prezes mówił o tym, że ważne jest, by agencja zapewniła sobie informatyczną niezależność. By nie być uzależnionym od firm, które np. mogą oprotestować przetargi, co wydłuża czas realizacji zadania. Udało się to?

W 2016 r. rozpoczęliśmy budowanie niezależności informatycznej, nadrabiając stracone lata. Kompetencje informatyczne były na bardzo niskim poziomie. Dlatego w Lublinie powstał Wydział Tworzenia Oprogramowania. Zatrudnieni tam specjaliści już tworzą oprogramowanie dla naszej agencji.

 

Dążymy do tego, by ten zespół rozbudowywać. Osoby z WTO w Lublinie przygotowują bardzo poważny system obsługujący część Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Chodzi o działanie Leader. Wdrożenie Portalu Ogłoszeń ARiMR to także zasługa pracowników tego wydziału. Również Centrum Kontroli Krzyżowej, tworzone we współpracy z Ministerstwem Rozwoju, które właśnie jest uruchamiane.


Przeczytaj też: Bogucki: Musimy poprawić konkurencyjność produkcji i zwiększyć jakość

 

W różnych badaniach coraz więcej rolników deklaruje, że chętnie korzysta z internetu. W sieci szukają np. przydatnych im informacji o dotacjach. To dlaczego wciąż tak niewielu z nich wysyła wniosek o dopłaty przez internet?

Możliwości czy umiejętności dotyczące poruszania się w internetowej sieci - to jedno. Drugie to poziom skomplikowania e-wniosku.

 

Może był on dotąd zbyt skomplikowany? Przecież kiedyś trzeba było iść do ARiMR, żeby wypełnić wniosek o nadanie loginu, hasła i złożyć go w biurze powiatowym.

Systematycznie wprowadzamy uproszczenia. Przebudowujemy system e-wniosek i wprowadzamy maksymalnie wiele uproszczeń.

 

Na przykład jakich?

Składanie e-wniosku nie będzie zaczynało się od podania wartości liczbowych,czyli powierzchni działek, tylko od obrysowania tych działek. To system ma wypełniać informację o liczbach. Kolejne udogodnienie – jeżeli rolnik złożył w poprzednim roku wniosek i nie ma zmian w uprawach, to wystarczy potwierdzić te dane i wystąpić o dopłatę.

Można to porównać do systemu składania PIT-ów przez internet?

Staramy się, by system był prosty i przejrzysty dla użytkownika. Powinien zawierać podpowiedzi. Dlatego będziemy wprowadzać kolejne ułatwienia.

 

Czy do końca okresu składania wniosków za ten rok, czyli do 15 maja, a ostatecznie do 9 czerwca, zdążycie wprowadzić kolejne zmiany?

Pod koniec kwietnia dojdą kolejne ułatwienia w e-wniosku, dotyczące głównie elementów graficznych.

 

Rolnicy przyzwyczaili się do tego, że wnioski o płatności bezpośrednie i pomoc z PROW-u należy składać w ARiMR. Jednak niebawem, po połączeniu agencji przejmiecie także niektóre zadania Agencji Rynku Rolnego. Co to oznacza dla rolników?

Po zmianach staniemy się jedyną agencją płatniczą dla Wspólnej Polityki Rolnej w Polsce. To będzie ułatwienie dla rolników, ponieważ będą odwiedzać tylko jedną instytucję, by załatwić swoje sprawy. Przejmiemy część zadań ARR związanych np. z dopłatami do materiału siewnego. Rewolucji na pewno nie będzie, rolnicy mogą być spokojni. O wszystkim będą systematycznie informowani.

 

Nawiązując do głównego tematu naszej rozmowy zachęcam rolników, by złożyli wnioski jak najszybciej. Podstawowy termin upływa 15 maja, ale lepiej nie robić tego w ostatniej chwili.

 

Niektórzy gospodarze mówią, że nie chcą zbyt wcześnie składać wniosków, bo wolą najpierw sprawdzić jak przezimowały uprawy.

Im wcześniej złożą wnioski, tym więcej będzie czasu na ewentualne uzupełnienia, korekty. To dla ich dobra! A z okazji zbliżającej się Wielkanocy życzę rolnikom głębokich przeżyć duchowych, pokoju i nadziei. Niech Święta Zmartwychwstania Pańskiego będą czasem radosnym, napełnionym nadzieją, spędzonym w gronie rodzinnym.