Sport

    W Nowej Hucie strzelali karne jak podczas Euro

    W Nowej Hucie strzelali karne jak podczas Euro

    Bogdan Przybyło

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    W Nowej Hucie strzelali karne jak podczas Euro

    ©fot. Andrzej Wiśniewski

    Dużo dobrej zabawy było podczas corocznej imprezy „Welcome to Nowa Huta”, w trakcie której zespół Hutnika zawsze mierzy się z zagranicznym rywalem. Tym razem spotkał się z Pogonią Lwów.
    W Nowej Hucie strzelali karne jak podczas Euro

    ©fot. Andrzej Wiśniewski

    Był to bardzo emocjonujący mecz, gdyż obydwie drużyny nastawiły się na ofensywne poczynania i raz w jedną, raz w drugą stronę sunęły ataki, przeważnie kończone strzałami. Były słupki, poprzeczki, efektowne uderzenia, piękne gole, a na koniec rzuty karne, które przypominały niedawne spotkanie Niemcy – Włochy podczas mistrzostw Europy.

    Kibiców zawsze przychodzi na te mecze dosyć dużo, ale tym razem było ich tylko około 600, na co wpływ miała deszczowa pogoda i konkurencyjne spotkania o tej samej porze – mieli więc co oglądać.


    Pierwsi zaczęli zdobywać bramki krakowianie, ale goście po kilku minutach wyrównali. Odpowiedź hutników była szybka i po uderzeniu Krzysztofa Świątka z dystansu piłka odbiła się jeszcze od słupka, zanim wpadła do siatki. Po przerwie celniej strzelali piłkarze Pogoni i wydawało się, że oni zwyciężą, ale tuż przed ostatnim gwizdkiem, uderzeniem sponad 20 metrów Mateusz Mrożek ustalił wynik.

    Na tym jednak nie koniec było wrażeń w sobotni wieczór. Jak zwykle doszło również do serii „jedenastek”. Było sześć kolejek. Gospodarze obijali słupki, albo posyłali piłkę obok bramki i tylko dwa razy okazali się skuteczni. Natomiast lwowianie dali okazję do zaprezentowania się młodemu golkiperowi Hutnika. Dawid Migdał obronił trzy rzuty karne, ale tyleż razy go pokonali i to im przypadł okolicznościowy puchar.

    Sympatycy krakowian dobrze musieli się wpatrywać, żeby rozpoznać swych zawodników, gdyż w ich zespole pozostało niewielu piłkarzy z poprzedniego sezonu. W ich barwach nie brakło natomiast testowanych graczy, głównie z juniorów, nawet młodszych. Po trzynastu latach wystąpił też powracający na Suche Stawy Marcin Makuch. Widać było, że młodzi hutnicy będą mieli się od kogo uczyć, będzie cennym nabytkiem dla tego zespołu.

    Lwowianie nie od razu pojechali do domu. Nazajutrz udali się bowiem do podkrakowskiego Ochojna na szczególną uroczystość odsłonięcia pewnej tablicy. Jedna z tamtejszych ulic nosi teraz nazwę Pogoni Lwów.

    Warto też pamiętać, że klub ze Lwowa także potrzebuje wsparcia materialnego. Hutnik ma nawiązać z nim współpracę w szkoleniu młodzieży – m.in organizować turnieje dla młodych piłkarzy – z podobną inicjatywą wyszła Garbarnia Kraków, a w październiku we Lwowie Pogoń będzie podejmować Wisłę Kraków.

    Hutnik Nowa Huta – Pogoń Lwów 3:3 (2:1), karne 2:3
    Bramki: Guja 21, Świątek 33, Mrożek 89 – Dynya 30 i 83, Sydor 58.
    Hutnik: Jasowicz – Makuch, Anioł, Kędziora, Polański – Antoniak, Świątek, Cieśla, Guja, Duniec – Pachowicz. Na zmiany wchodzili: Migdał, Mrożek, Berliński, Lebiest, Duda, Antolak, Wiatr, Kaczorowski, Serafin.
    Pogoń: Czebotar – Maciupa, Girnyj, Grabiec, Dyduch, Bojko, Sydor, Juzkiewicz, Matlak, Czunys, Dynya, Dudok, Kadyk, Witwicki, Korniejew, Barabasz, Kończuk.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pnie gdzie te barwy Pogoni?

      św.NH (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Mecz palce lizać ,ale fota żałosna. Hutnik na czarno Pogoń w barwach!

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Sportowy24 na Facebooku

      Galerie

      GOL24 na Facebooku

      Gry On Line - Zagraj Reklama