Sport

    Porażka polskich piłkarzy ręcznych w Katarze

    Porażka polskich piłkarzy ręcznych w Katarze

    PK

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    W sparingowym meczu piłkarzy ręcznych Katar pokonał w Doha Polskę 24:20. Mecz z wicemistrzami świata był pierwszym sprawdzianem drużyny trenera Tałanta Dujszebajewa przed igrzyskami olimpijskimi w Rio de Janeiro. W niedzielę odbędzie się rewanżowy mecz z Katarem.
    Katar - Polska 24:20 (10:9)

    Polska: Szmal (1-30 min, 5 obron), Wyszomirski (31-60 min, 3 obrony) - Wiśniewski, Jachlewski 2 - Bielecki 4 (3/3), M. Jurecki 3 - Jurkiewicz 1, Krajewski 1 - Szyba 1, Lijewski 3 - Daszek (0/1), Gierak 3 - B. Jurecki, Syprzak 1, Kus 1 (1/1).

    Przebieg: 1:0, 1:1, 4:1, 4:2, 5:2, 5:3, 7:3, 7:5, 8:5, 8:6, 9:6, 9:8, 10:8, 10:9 - 10:10, 13;10, 13:11, 14;11, 14;12, 18:12, 20:12, 20:15, 22:15, 22:17, 23:17, 24:17, 24:20.


    Lepiej spotkanie zaczęli gospodarze, którzy wykorzystali błędy naszego zespołu w ataku i w 12 minucie prowadzili 7:3. Na środku rozegrania w naszym zespole przez pierwszych 15 minut grał Mariusz Jurkiewicz, potem zmienił go Przemysław Krajewski. W drugiej fazie pierwszej połowy biało-czerwoni zacieśnili obronę, dobrze bronił Sławomir Szmal (5 udanych interwencji, w tym obroniony rzut karny) i powoli odrabiali straty. Do wyniku 10:9 w 28 minucie doprowadził po kontrataku Krajewski.

    Nasz zespół źle rozpoczął również drugą połowę. Wprawdzie od razu do remisu doprowadził Michał Szyba, ale Katarczycy odpowiedzieli trzema golami. Do wyniku 14;12 rzutem przez całe boisko doprowadził Jurkiewicz,ale po kolejnych prostych stratach naszego zespołu i dobrych interwencjach bramkarza rywali, gospodarze zdobyli sześć bramek z rzędu i wygrywali 20:12.

    Dobry skutek przyniosło wejście na boisko Mateusza Jachlewskiego, Michała Jureckiego, Krajewskiego, Krzysztofa Lijewskiego oraz zmiana systemu obrony na 5-1. Tym razem zespół z Kataru popełniał straty w ataku, a biało-czerwoni kontrowali. Niestety, nie wszystkie szybkie ataki było kończone skutecznie. Ale końcówka znów należała do naszego zespołu, który zdobył trzy ostatnie bramki meczu.

    Dziękujemy Jolancie Adach z Dohy za realizację transmisji wideo.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Sportowy24 na Facebooku

      Galerie

      GOL24 na Facebooku

      Gry On Line - Zagraj Reklama