Sport

    Piłka ręczna: Zagłębie musi grać przez 60 minut

    Piłka ręczna: Zagłębie musi grać przez 60 minut

    Michał Rygiel

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Bośniacki bramkarz Sandry Spa Pogoni Szczecin, Edin Tatar, w pełni zasłużył na nagrodę najlepszego zawodnika meczu - jego interwencje uratowały szczecinianom

    Bośniacki bramkarz Sandry Spa Pogoni Szczecin, Edin Tatar, w pełni zasłużył na nagrodę najlepszego zawodnika meczu - jego interwencje uratowały szczecinianom zwycięstwo ©facebook.com/mkszaglebielubin

    Dla Zagłębia Lubin zaległy mecz z Sandrą Spa Pogonią Szczecin miał być okazją do zdobycia pierwszych punktów od września. No właśnie, miał...
    Bośniacki bramkarz Sandry Spa Pogoni Szczecin, Edin Tatar, w pełni zasłużył na nagrodę najlepszego zawodnika meczu - jego interwencje uratowały szczecinianom

    Bośniacki bramkarz Sandry Spa Pogoni Szczecin, Edin Tatar, w pełni zasłużył na nagrodę najlepszego zawodnika meczu - jego interwencje uratowały szczecinianom zwycięstwo ©facebook.com/mkszaglebielubin

    Środowe spotkanie zostało rozegrane w ramach 6. kolejki PGNiG Superligi mężczyzn. Było to odrabianie zaległości sprzed 10 dni, kiedy to ,,Miedziowi” z powodu plagi kontuzji nie byli w stanie rozegrać tego pojedynku. Wczoraj wszyscy byli już zdrowi.

    Do składu wrócili Mikołaj Szymyślik i Michał Bartczak, których występ jeszcze we wtorek stał pod znakiem zapytania. Obaj dołożyli swoją cegiełkę do wyniku Zagłębia, ale pełnię możliwości pokażą dopiero w następnych pojedynkach. Bez filarów w pierwszej i drugiej linii podopieczni Pawła Nocha stali przed sporym wyzwaniem i zdawali sobie z tego sprawę.

    - Przed nami ciężkie spotkania z Pogonią, ale będziemy bardzo dobrze przygotowani na ten mecz. Znamy słabe strony przeciwnika, które będziemy chcieli wykorzystać, znamy również te mocniejsze, które będziemy chcieli wyeliminować - mówił przed spotkaniem bramkarz Zagłębia, Jakub Skrzyniarz. Problem w tym, że jeżeli gracze z Lubina wiedzieli o słabościach i siłach rywali, to przez pierwszą połowę świetnie się z tym ukrywali.

    Zagłębie popełniało sporo błędów, grało nerwowo i długimi momentami nie potrafiło znaleźć drogi do bramki fantastycznie spisującego się Edina Tatara.

    Po drugiej stronie barykady oprócz Tatara znakomicie w pierwszej połowie zaprezentowali się Paweł Krupa i Kiryl Kniazeu. Dwaj rozgrywający Pogoni zdobyli przez pół godziny łącznie osiem bramek - niemal tyle samo, co cała ofensywa Zagłębia razem wzięta. To chyba najlepsze podsumowanie gry lubinian przed przerwą.

    Zobacz także: Ciężka praca i prosta gra Chrobrego

    W jej trakcie trener Noch chyba przeprowadził swoim zawodnikom sprawdzian z rzekomej znajomości słabych i silnych stron przeciwnika. „Miedziowi” wyszli na drugą połowę bardziej skoncentrowani i gotowi do walki. Lubinianie szybko zmniejszyli deficyt z pięciu do dwóch-trzech bramek i czekali na błędy przeciwników.

    Wyglądało na to, że powtórzyć się może scenariusz z ostatniego meczu Pogoni. Wtedy to szczecinianie w pierwszej połowie grali przeciwko Chrobremu jak równy z równym, by w drugiej odsłonie kompletnie się posypać i przegrać spotkanie. Na kwadrans przed końcem Zagłębie za sprawą świetnego wczoraj Jana Czuwary (dziewięć bramek!) zmniejszyło deficyt do jednego trafienia. I wtedy się zaczęło...

    Mecz wreszcie nabrał rumieńców. Obie drużyny wymieniały się ciosami jak rasowi bokserzy, ale lepiej gardę trzymała Pogoń, która w bramce miała fenomenalnego Tatara. Obronił kluczowy rzut Arkadiusza Moryto na 21:21, a potem na 25:26. Wieloletnie doświadczenie na superligowych parkietach pokazał grający trener Wojciech Zydroń i Pogoń nie dała się już dogonić ambitnie walczącemu Zagłębiu.

    Niestety dla kibiców „Miedziowych”, ich ulubieńcy grali dobrze tylko w drugiej połowie. To za mało, żeby zdobyć pierwsze punkty od 14. września. Zagłębie musi zacząć wygrywać, inaczej posada trenera Pawła Nocha może być zagrożona. Okazja do przełamania już w sobotę - derby z Chrobrym.

    PGNiG Superliga mężczyzn
    Zaległy mecz 6. kolejki: Zagłębie Lubin - Sandra Spa Pogoń Szczecin 26:27 (9:14)

    Zagłębie: Małecki, Skrzyniarz – Stankiewicz 2, Przysiek 4, Kużdeba 1, Szymyślik 4, Czuwara 9, Wolski, Gudz 1, Bartczak 1, Pietruszko, Dżono, Moryto 4, Dżono.
    Pogoń: Tatar, Matkowski – Grzegorek 2, Bruna 2, Garbacewicz , Karnacewicz, Wąsowski, Krupa 9, Jedziniak 2, Krysiak 2, Kniazeu 4, Konitz 1, Zydroń 5, Fedeńczak.
    MVP: Edin Tatar (Sandra Spa Pogoń Szczecin)

    Grupa pomarańczowa
    1. Orlen Wisła Płock718235:163
    2. KS Azoty Puławy714217:171
    3. Górnik Zabrze810221:207
    4. Gwardia Opole710183:193
    5. Piotrkowianin74178:209
    6. Zagłębie Lubin72178:198
    7. SPR Stal Mielec72152:206

    Grupa granatowa
    1. Vive Tauron Kielce819256:182
    2. MMTS Kwidzyn714185:170
    3. KPR RC Legionowo711190:190
    4. Chrobry Głogów78192:204
    5. Sandra Spa Pogoń 74179:213
    6. Wybrzeże Gdańsk73178:202
    7. Meble Wójcik Elbląg70147:183

    Plan 8. kolejki: 18.10: Górnik Zabrze - ViveTauronKielce 27:36 (10:18). 21.10: KPR RC Legionowo - KPR Gwardia Opole. 22.10: Zagłębie Lubin - Chrobry Głogów, MMTS Kwidzyn - Sandra Spa Pogoń Szczecin, Azoty Puławy - SPR Stal Mielec, Orlen Wisła Płock - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski, Wybrzeże Gdańsk - Meble Wójcik Elbląg

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Sportowy24 na Facebooku

      Galerie

      GOL24 na Facebooku

      Gry On Line - Zagraj Reklama