Sport

    Mioduski: Śmieszą mnie wypowiedzi krytykujące Hasiego...

    Mioduski: Śmieszą mnie wypowiedzi krytykujące Hasiego [WIDEO]

    Zdjęcie autora materiału

    Kacper Rogacin

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Z dnia na dzień przekonujemy się coraz bardziej do filozofii Hasiego - powiedział Dariusz Mioduski w rozmowie z AIP. Współwłaściciel Legii Warszawa dodał, że mimo porażki z Lechem i remisu w eliminacjach do Ligi Mistrzów, jego zdaniem nie ma powodu do paniki.
    W pierwszym meczu II rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów, Legia Warszawa zremisowała na wyjeździe z HSK Zrinjski Mostar 1:1. Mistrzowie Polski zaczęli więc sezon od porażki i remisu, bo wcześniej przegrali w Superpucharze Polski z Lechem Poznań 1:3.

    - Z Lechem graliśmy praktycznie drugim zespołem, podczas gdy rywale grali w zasadzie pierwszym. Kilku naszych najlepszych zawodników nie grało. Dwie bramki straciliśmy po indywidualnych błędach. A mimo to nie wydaje mi się, byśmy byli tak o wiele gorszą drużyną - powiedział w rozmowie z AIP współwłaściciel Legii, Dariusz Mioduski.

    Jego zdaniem, mistrzowie Polski dopiero będą się rozkręcali, a remis w meczu z teoretycznie dużo słabszym rywalem wcale nie jest niespodzianką.

    - To są zawsze najtrudniejsze mecze. Piłkarzom o wiele łatwiej jest się zmobilizować, gdy grają w normalnych warunkach na nowoczesnym, wypełnionym kibicami stadionie. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy gra się w miejscu, gdzie trudno dolecieć, w dodatku przy temperaturze 36 stopni Celsjusza - stwierdził.

    - Szkoda, że nie udało się wygrać tego meczu, bo byłoby spokojniej, ale było widać, że jesteśmy o wiele lepszym zespołem, niż Zrinjski. Pamiętajmy, że Legia dopiero zaczęła się zgrywać. Rewanżu nie traktujemy jako formalność, bo rywale pokazali w drugiej połowie, że potrafią grać w piłkę, ale jestem pełen optymizmu co do wyniku - dodał Mioduski.

    Współwłaściciel mistrzów Polski odniósł się również do głosów krytykujących nowego trenera Legii, Besnika Hasiego.

    - Śmieszą mnie takie głosy. Trener przyszedł do klubu parę tygodni temu. Zaczyna wprowadzać nową filozofię i bardzo nam pasuje, jak on do tego podchodzi. Z dnia na dzień przekonujemy się, że to co robi, jest dobre i długoterminowo zaowocuje. To nie jest trener znikąd. Przyszedł z uznanego klubu, ma osiągnięcia jako zawodnik i jako trener. Dajmy mu szansę, żeby zadziałał - powiedział Mioduski.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Sportowy24 na Facebooku

      Galerie

      GOL24 na Facebooku

      Gry On Line - Zagraj Reklama