Sport

    Euro 2016 czas zacząć. Czy piłka znów połączy Francuzów?

    Euro 2016 czas zacząć. Czy piłka znów połączy Francuzów?

    Hubert Zdankiewicz z Paryża

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Euro 2016 czas zacząć. Czy piłka znów połączy Francuzów?

    ©Michel Spingler

    „Futbol nie uleczy świata, ale może połączyć społeczeństwo, które cierpi” – napisał na dzień przed startem Euro 2016 brytyjski „The Times”. Vicente del Bosque daje Polakom takie same szanse, jak Anglikom, Belgom i Chorwatom.
    Euro 2016 czas zacząć. Czy piłka znów połączy Francuzów?

    ©Michel Spingler

    Trafnie, bo pisząc o rozpoczynających się mistrzostwach nie sposób nie wspomnieć o poprzednich wielkich piłkarskich imprezach, rozgrywanych w tym kraju. Zwłaszcza o mundialu w 1998 r., który przeszedł do historii, nie tylko ze względu na zwycięstwo gospodarzy.

    Tamten turniej zjednoczył Francuzów, a dwie bramki Zinedine’a Zidane’a w finałowym meczu z Brazylią urosły niemal do rangi symbolu zwycięstwa polityki multi kulti. Do pierwszego w historii mistrzostwa świata poprowadził Trójkolorowych potomek algierskich imigrantów, wychowany w biednej arabskiej dzielnicy Marsylii La Castellane.

    – Nigdy nie utrzymywałem kontaktów z ciemnoskórymi sąsiadami. Byłem do nich nastawiony nieprzyjaźnie. Ale wyczyn Zidane’a zmienił moje podejście do emigrantów. Pierwszy raz poszedłem i uścisnąłem ich ręce. Wcześniej nie wiedziałem nawet, jak się nazywali – wyznał dziennikarzom biały mieszkaniec Marsylii Jean-Patrick. „Zidane na prezydenta”, „Po królu Ludwiku, Napoleonie, generale de Gaulle’u Francja doczekała się kolejnego bohatera” – krzyczały tytuły w gazetach.

    – To był romantyczny mit, w który chcieliśmy wierzyć. Udawaliśmy, że to prawda, choć wiedzieliśmy, jak świat wygląda naprawdę – mówi dziś, cytowany przez „The Times” Erik Bielderman, szef działu piłkarskiego we francuskim dzienniku sportowym „L’Equipe”. – To jest podobna sytuacja do tej, gdy przychodzi sytuacja kryzysowa. Politycy z lewicy i prawicy zapominają wtedy o podziałach i pracują ramię w ramię. To jednak nigdy nie trwa długo – dodaje.

    CZYTAJ TAKŻE: Wielkie manewry „tajne przez poufne" w kadrze Nawałki

    Trafnie, bo 18 lat po tamtych wydarzeniach Francja znów zaczyna się dzielić, a coraz więcej ludzi patrzy przychylnym okiem na kierowanych przez Marine Le Pen nacjonalistów z Frontu Narodowego (FN). Nie tylko Francja, bo w innych krajach Europy również coraz częściej słyszy się opinie, że powojenny eksperyment stworzenia społeczeństw wielokulturowych kończy się porażką, a kolejne zamachy terrorystyczne tylko utwierdzają ludzi w tym przekonaniu.

    Właśnie o zamachach mówi się tuż przed Euro częściej, niż o piłce, choć przecież powinno być inaczej. Nie sposób jednak o nich zapomnieć, skoro niemal każdy kolejny dzień przynosi nowe doniesienia i ostrzeżenia.

    We wtorek o zachowanie szczególnej ostrożności apelował do swoich obywateli brytyjski MSZ, bo w komputerze Salaha Abdeslama (jednego z organizatorów zamachów w Paryżu i Brukseli) znaleziono informacje, że terroryści wzięli sobie na cel grupowy mecz Anglia – Rosja w Marsylii.

    Dzień później lokalny serwis „nicematin.com” podał z kolei, że w Nicei zatrzymano cztery osoby podejrzane o powiązania z Państwem Islamskim. Właśnie w tym mieście swój pierwszy mecz w mistrzostwach (z Irlandią Płn.) rozegrają Polacy.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Sportowy24 na Facebooku

      Galerie

      GOL24 na Facebooku

      Gry On Line - Zagraj Reklama