Ważne
    Sebastian Pawlik po wygranej z Bułgarią: Zatrzymanie...

    Sebastian Pawlik po wygranej z Bułgarią: Zatrzymanie atakującego i skuteczna zagrywka były kluczowe

    Tomasz Biliński, Płowdiw

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Polacy awansowali do półfinału, nie przegrywając ani jednego meczu.

    Polacy awansowali do półfinału, nie przegrywając ani jednego meczu. ©cev.lu

    Skuteczną zagrywką zrównoważyliśmy dobrą grę Bułgarów w bloku i obronie. Często przewidywali naszą grę, dużo piłek podbijali. Z kolei nasze mocne i dobre serwisy sprawiły, że i oni mieli problem ze swoim atakiem - ocenił wygraną 3:0 z Bułgarami w mistrzostwach Europy juniorów trener reprezentacji Polski Sebastian Pawlik. Biało-Czerwoni dzięki zwycięstwu wygrali grupę. W piątek zagrają w półfinale turnieju.
    Polacy awansowali do półfinału, nie przegrywając ani jednego meczu.

    Polacy awansowali do półfinału, nie przegrywając ani jednego meczu. ©cev.lu

    Tak z ręką na sercu, duży był stres przed rywalizacją z Bułgarią, który decydował o być albo nie być w półfinale?
    Nerwów trochę było. Nie jest to komfortowa sytuacja, gdy czeka się na mecz o taką stawkę. Najbardziej dłuży się te ostatnie kilkadziesiąt minut. Natomiast gdy wyszliśmy na boisko, zaczęła się gra, to stres opadł, a pojawiły się emocje sportowe. Wtedy było już łatwiej.

    Polacy bardzo mało błędów popełnili na zagrywce.

    Rzeczywiście dziś w tym elemencie graliśmy bardzo skutecznie. W pewnym momencie mieliśmy osiem asów, a siedem zepsutych serwisów. Proporcja bardzo dobra. Tym elementem zrównoważyliśmy dobrą grę Bułgarów w bloku i obronie. Często przewidywali naszą grę, dużo piłek podbijali. Z kolei nasze mocne i dobre serwisy sprawiły, że i oni mieli problem ze swoim atakiem.

    Świetnie wyłączyliście z gry Radosława Parapunowa, nadzieję bułgarskiej siatkówki.
    To był jednym z kluczy, by wygrać w tym meczu. To zdecydowanie najskuteczniejszy bułgarski zawodnik. W każdym meczu dostaje mnóstwo piłek. Zatrzymanie go z pewnością było jedną z rzeczy, która zadecydowała o naszym zwycięstwie.

    W kilku momentach było nerwowo ze względu na liniowych sędziów, według których przy kilku zagrywkach Polaków był aut, choć widać było, że piłka weszła w boisko.
    Takiego sędziowania dawno nie widziałem, a może nawet nigdy. I jestem pod wielkim wrażeniem arbitra głównego (Omaro Satanassi z Włoch). Rozmawialiśmy już po meczu, mówił, że prosił sędziów liniowych, by mu pomagali i nie byli stronniczy. Jednak oni robili coś zupełnie odwrotnego.

    Półfinał dopiero w piątek, w czwartek jest dzień przerwy w turnieju. Szykujecie jakąś niespodziankę dla zawodników?
    Jeszcze się nad tym nie zastanawialiśmy, ale coś pewnie wymyślimy. W pierwszej części dnia będziemy mieli trening, ale po południu postaramy się jakoś miło spędzić czas, by trochę oderwać chłopaków od siatkówki.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo