Final Four Pucharu Polski Siatkarzy Wrocław 2018...

    Final Four Pucharu Polski Siatkarzy Wrocław 2018 [TRANSMISJA, RELACJA LIVE ONLINE NA ŻYWO]

    Jakub Guder

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Trzeci raz z rzędu turniej finałowy Pucharu Polski organizowany jest we Wrocławiu. Czy w Hali Ludowej znów zobaczymy finał ZAKSA - Skra?
    Dwa ostatnie wrocławskie finały - ten z 2016 roku z Orbity oraz ubiegłoroczny już z Hali Ludowej - to starcia ZAKSY Kędzierzyn-Koźle z PGE Skrą Bełchatów. Najpierw wygrali bełchatowianie, potem rewanż wzięła ekipa z opolskiego. Można zatem powiedzieć, że jeśli to jest rywalizacja do dwóch zwycięstw, to w niedzielę wszystko może się wyjaśnić.

    W sobotnich półfinałach zarówno ZAKSA jak i Skra będą faworytami. Jak jednak zauważa Mariusz Wlazły, najpierw trzeba wygrać, by myśleć o zdobyciu pucharu.

    - Żeby dojść do finału, to trzeba jeszcze pokonać drużynę z Warszawy - mówi mistrz świata z 2014 roku. - To niebezpieczna drużyna. W ostatnim czasie gra bardzo dobrze i musimy o tym pamiętać. Nie możemy sobie pozwolić na dekoncentrację na boisku - komplementuje rywali Wlazły, który zadowolony jest przede wszystkim z tego, że jego drużyna mogła spokojnie potrenować właściwie cały tydzień. - Zazwyczaj w środku tygodnia wypada nam jeszcze mecz, więc tego trenowania nie ma za dużo - wyjaśnia atakujący Skry.

    Dla Wlazłego Wrocław jest szczególnym miejscem. To tutaj - w Hali Ludowej - rozegrał wiele meczów z reprezentacją i rozpoczął drogę po złoty medal mistrzostw świata w 2014 roku. Tu także w 2009 roku przechodził rehabilitację po ciężkiej kontuzji.

    - Wrocław to dla mnie takie ciepłe miejsce. Mieszkałem tutaj właściwie pół roku. To miasto bliskie mojemu sercu, ale też dla mnie szczęśliwe pod kątem sportowym - wyjaśnia.

    Skra do meczu z ONICO przystąpi osłabiona brakiem Grzeogrza Łomacza, który na ostatnim treningu przed wyjazdem na Dolny Śląsk uszkodził więzadło poboczne piszczelowe. W składzie zastąpił go Wiktor Nowak.

    W drugim półfinale ZAKSA zmierzy się z Treflem Gdańsk. Trefl był już we Wrocławiu zarówno w 2017 jak i w 2016 roku, ale awansować do finału się nie udało. Zresztą zespół z Trójmiasta rok temu został wyeliminowany właśnie przez ZAKSĘ.

    - Nie musimy szukać motywacji. Ona zawsze w nas jest. Adrenalina rośnie zawsze, kiedy gra się przeciwko mocnym drużynom. Wychodząc w sobotę na parkiet, nie będzie nam trudno o mobilizację - mówił nam wczoraj libero kędzierzynian Paweł Zatorski, który o składzie Final Four wypowiadał się raczej kurtuazyjnie, choć przecież nie ma w nim Resovii czy Jastrzębskiego Węgla.

    - Gdyby patrzeć na tabelę Plus Ligi, to w starciu Skry z Resovią faworyt był jasny. Niewiadomą mieliśmy w przypadku pojedynku ONICO Warszawa z Jastrzębskim Węglem. Awansował zespół, który był danego dnia lepszy - twierdzi reprezentant Polski, który przyznaje, że „z dużą chęcią” wraca do Hali Ludowej. - W ubiegłym roku zdobyliśmy tu Puchar Polski i wyjeżdżaliśmy z tego miasta bardzo szczęśliwi. Mam nadzieję, że podobnie będzie i tym razem - dodaje.



    Wrocław umowę na organizację turnieju finałowego Pucharu Polski siatkarzy miał na trzy lata. Trudno się spodziewać, żeby została ona przedłużona, choć prezes Dolnośląskiego Związku Piłki Siatkowej Paweł Wachowiak deklaruje, że będzie walczył o to, by turniej jeszcze zawitał do Hali Ludowej.

    - Będziemy się o to starać. Fakt, że mamy we Wrocławiu kolejny raz Puchar Polski, to nie tylko i wyłącznie kurtuazja, bo poprzednie edycje zostały ocenione bardzo wysoko. Chciałem podziękować prezesowi PLPS Arturowi Popko oraz prezydentowi Rafałowi Dutkie-wiczowi, że wspierają tę imprezę we Wrocławiu. W ten weekend staniemy się stolicą polskiej siatkówki - mówi Wachowiak.

    My trzymamy kciuki, by udało się ściągnąć do nas jeśli nie puchar, to może reprezentację? Chodzi o to, by jednak nie stać się siatkarską pustynią.

    Pierwszy półfinał (ZAKSA - Trefl Gdańsk) o godz. 14.45. Drugi (Skra - Trefl) o 17.30. Finał w niedzielę o 14.45. Wciąż dostępne są bilety na wszystkie spotkania. Ceny zaczynają się od 30 zł, choć na finał wejściówek jest już niewiele i zostały głównie te po 90 i 70 zł. Można je kupować na stronie internetowej eBilet.pl oraz w sieci sklepów EMPiK. Transmisję z turnieju przeprowadzi na żywo Polsat Sport.

    Zdobywca Pucharu Polski dostanie czek na 150 tys. zł.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Fina foul xD

    haha (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    Codziennie mnie pismaki zaskakują swoją głupotą, ale teraz to już po całości poszli :)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo