Shake z papai i nowy rower w drodze do Rio

    Shake z papai i nowy rower w drodze do Rio

    Artur Bogacki

    Dziennik Polski 24

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Maja Włoszczowska
    1/2

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Fot. Kross Racing Team

    Kolarstwo górskie. Maja Włoszczowska rozpoczyna ostatni etap przygotowań do igrzysk w Rio de Janeiro. Przed najważniejszym występem w sezonie zawodniczka trenować będzie w Kolumbii.
    Zgrupowanie wysokogórskie, trzy i pół tygodnia w pobliżu Medellin, pomoże przystosować się do klimatu i zmiany strefy czasowej. Zresztą w tym miejscu nasza najlepsza „góralka” była już w lutym i bardzo chwaliła sobie ten wyjazd.

    - Mieszkałam w drewnianej chatce na wysokości 2600 metrów. Brakowało tam ciepłej wody, bywało chłodno, przez ściany wchodziły różne insekty. Teraz, przed igrzyskami, szukaliśmy więc czegoś bardziej cywilizowanego.
    Generalnie miło to zgrupowanie wspominam, to taki element przygody, odciągający od
    rutyny. Jedzenie jest super, owoce, warzywa - wszystko tak dobre i świeże. Moja ulubiona była papaja, poranny shake był pyszny - mówi Włoszczowska.

    Warunki do jazdy na rowerze też są bardzo dobre, w górach można znaleźć fajne trasy MTB. Wraz z nią wybierają się teraz trener, masażystka, mechanik oraz lekarz.

    - W Kolumbii będziemy mieli ciszę i święty spokój. Nie będzie takiego napięcia. Stamtąd od razu polecimy do Rio, na cztery dni przed startem (planowany jest na 20 sierpnia - przyp.), na poznanie trasy. Nie będzie więc momentu, aby wypalić się psychicznie. Jeśli ktoś siedzi trzy tygodni w wiosce olimpijskiej, to potrafi to zmęczyć. Zwłaszcza że my startujemy na samym końcu igrzysk - podkreśla.

    Trasa olimpijska jest już w znacznym stopniu rozpracowana. Będąc na teście przedolimpijskim, zawodniczka na spokojnie ją obeszła, robić zdjęcia przeszkód i mierząc każdą z nich. Do tego w październiku wystartowała w zawodach, zajmując 2. miejsce.

    - Doskonale pamiętam trasę, mogłabym ją przejechać „z głowy”. A to się rzadko zdarza. Może teraz jest inaczej, bo jest sztucznie zrobiona, nie ma dużo odcinków technicznych, są odseparowane. Ostatni podjazd jest długi, ja takie lubię, a przed metą jest długa prosta. Mocno wieje, więc jeśli źle rozegra się start i ucieknie grupa, to trudno ją będzie dogonić. Do tego na pewno będzie bardzo gorąco, jedyne zacienione miejsce na trasie to krótki tunel - opowiada.

    Walka o zwiększenie szans na olimpijski medal rozgrywa się też na polu technologicznym. Kross, którego barwy reprezentuje Włoszczowska, przygotował specjalny model roweru - Level B+ Rio. Unikatowego jest nie tylko malowanie - tęczowe wzory, m.in. z wizerunkiem samej zawodniczki - ale i cała konstrukcja. Rama z włókien węglowych waży poniżej kilograma, a cały rower - niewiele ponad 8 kg.

    Prace projektowe i testy, z udziałem zawodników, trwały przez dwa lata. Efektem jest nowa rama z różnych rodzajów włókien węglowych, która dostosowana jest do potrzeb kolarzy. Niektóre jej fragmenty są bardziej elastyczne, inne sztywniejsze - tak, aby uzyskać optymalny efekt, z zachowaniem odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Starano się maksymalnie zmniejszyć wagę, z tego względu zrezygnowano z malowania ramy na biało, bo to dodatkowe... 200 - 300 gramów.

    - Zrobiłam sobie tabelkę z wymiarami wszystkich rowerów, na jakich się ścigałam i tego, co wstępnie było zaprojektowane w Krossie. Każdy z nas dawał uwagi do geometrii. Testowaliśmy ramę aluminiową, później były kolejne poprawki. Design nie miał dla mnie znaczenia, chodziło mi o to, żeby rower był był szybki, zwrotny i lekki - opowiada Włoszczowska. - Z wagi roweru trzeba schodzić, gdzie tylko się da. Ważne jest jednak bezpieczeństwo konstrukcji i zawodnika. Na przykład sztyca jest cięższa, niż mogłaby być, ale to daje większy komfort na zjazdach, mogę szybciej jechać.

    Jak wypada porównanie najnowszego sprzętu z tym sprzed lat? - Mam w domu rower z igrzysk w Atenach. Jak ostatnio na niego usiadłam, to doszłam do wnioski, że powinni zabronić karkołomnych zjazdów na tym sprzęcie - śmieje się Włoszczowska.


    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zdrowo i smacznie

      patuka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Od miesiąca jeżdżę na rowerze, bo kupiłam w promocji Indianę i schudłam 5 kg. Rower jest super i polecam każdemu :)


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      rower spoko jest

      123321 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      metabolizm, lepszy nastrój i ogólnie samo dobro prawda? Jedyny mankament to taki że strasznie się pocę. Dobrze że w pracy jest prysznic, ale i tak muszę być 30 min. wcześniej.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama