RIO 2016

    Ważne
    W sporcie nic nie jest pewne? Jak to, jest Anita [WIDEO]

    W sporcie nic nie jest pewne? Jak to, jest Anita [WIDEO]

    Przemysław Franczak

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Doganiani na ostatnich metrach, wyprzedzani w ostatnich rzutach, tracący medale w finałowych wyścigach i miano faworytów w półfinałach - tak zaczynaliśmy o sobie o myśleć. Anita Włodarczyk przywróciła stan równowagi. Owszem, w sporcie nie można niczego z góry przesądzać, w końcu - jako się rzekło - przekonaliśmy się o tym w Rio de Janeiro na własnej skórze niejeden raz, ale ona była pewna jak prawa fizyki, oddziałujące na rzucany przez nią młot.


    WIDEO: Anita Włodarczyk ze złotem olimpijskim i rekordem świata. Supron: To była pełna dominacja

    Źródło: TVN24/x-news

    Zdominowała swoją konkurencję jak Usain Bolt sprinty, a Michael Phelps w pływaniu styl zmienny i motylkowy. W Rio była swoją jedyną przeciwniczką. Tyle że ona psychicznie jest skałą. Nigdy nie mówi o presji, stresie, stawka nie paraliżuje jej rąk i nóg. Wręcz przeciwnie. Wchodzi do rzutni i robi swoje. Wygrywa nieprzerwanie od dwóch lat.

    W olimpijskim finale rozkręcała się - dosłownie - z rzutu na rzut. Pierwsza próba była na rozgrzewkę - 76,35 m - druga de facto zagwarantowała jej złoto. 80,40, rekord olimpijski, historia z Piotrem Małachowskim, którego w ostatniej kolejce wyprzedził Christoph Harting nie miała prawa się powtórzyć. Z prostej przyczyny: Włodarczyk jest jedyną kobietą w historii, która potrafi posłać młot za linię wyznaczającą 80. metr.

    Przed zawodami Polka mówiła, że nie wie, czego spodziewać się po Chinkach, bo w ostatnim czasie się pochowały i nie pojawiały na mityngach, ale nawet gdyby jej rywalki za Wielkim Murem spożyły taczkę nandrolonu, to nie byłyby w stanie jej zagrozić. U Włodarczyk zagrało wczoraj wszystko. Już gdy wypuszczała młot z rąk czuła, że jest dobrze i podekscytowana podskakiwała w kole. Tak było przy drugiej próbie i trzeciej, w której pobiła fantastyczny rekord świata. 82,29 - to wynik aż o 1,21 m lepszy od poprzedniego.

    Nokaut. Pozamiatane.

    Anita w euforii zaczęła skakać, choć siedem lat temu na MŚ w Berlinie taka manifestacja radości, również po pobiciu rekordu świata, skończyła się kontuzją kostki. - Skakałam? Emocje były takie, że nie pamiętam - śmiała się Włodarczyk. - Wiem, że kiedy biegłam do trenera, to pilnowałam się, żeby nie skakać, ale tamto muszę zobaczyć w telewizji.

    - Ile przetrwa ten rekord? Nie wiem, to zależy tylko od Anity - mówiła Niemka Betty Heidler (73,71, 4. miejsce). - Nie zaskoczył mniej jej występ, można się było tego spodziewać. W tym sezonie rzucała 77-78 metrów niemal od niechcenia. Teraz jeszcze lepiej poskładała wszystkie detale i wyszedł jej taki potężny rzut.

    Włodarczyk: - Rezerwy jeszcze są. Treningi pokazały, że w teorii mogę rzucić jeszcze dalej. 83-84 metry to realny wynik.

    Próbowała to zresztą zrobić już wczoraj, bo choć złoto miała w kieszeni, nie zamierzała kończyć konkursu na pół gwizdka.

    - Po rekordowym rzucie eksplozja radości była ogromna, straciłam sporo sił i energii. Zastanawiałam się jednak, czy dalej walczyć o jeszcze lepszy wynik - opowiadała Anita. - Po czwartej kolejce pomyślałam sobie: kurczę, nie warto rezygnować, może to jest mój dzień konia. Próbowałam, ale już się nie udało rzucić dalej. Jednak i to coś niesamowitego.

    Następną rywalkę, Chinkę Zhang Wenxiu (76,75), wyprzedziła aż o sześć metrów. Przepaść. Brązowy medal zdobyła Brytyjka Sophie Hitchon (74,54). Druga Polka w stawce, Joanna Fiodorow zajęła 9. miejsce (69.87 m).

    Po konkursie Anita pobiegła do polskich kibiców, a potem owinięta w biało-czerwoną flagę zrobiła rundę wokół stadionu.

    - To mnie znokautowało - śmiała się. - Chyba nigdy nie byłam bardziej zmęczona. Ledwo chodzę. Warunki były ciężkie, cały czas w upale. W podobnych trenuję na zgrupowaniach w RPA, więc fajnie, że potrafiłam się zmobilizować, wytrzymać. Po każdym rzucie zimną wodą polewałam nogi, szyję, żeby się schłodzić. Po powrocie do wioski zanurzę się w wodzie z lodem.

    Ceremonię medalową miała nad ranem polskiego czasu.

    - Co dalej? Anita tym konkursem przeszła do historii, a teraz otwiera nowy rozdział - mówi jej trener Krzysztof Kaliszewski.

    cieszę się, że zrobiłam show


    Rozmowa. - Rzucam tak daleko, że w Cetniewie będą musieli wykosić drzewa - mówi Anita Włodarczyk.

    Pozamiatała Pani.
    No tak, ponad sześć metrów przewagi na drugą rywalką... Najbardziej cieszę się chyba z tego rekordu świata. Wiedziałam, że złoto mogę zdobyć, a w rekord po cichu wierzyłam. Na treningach wyglądało to nieźle. W Cetniewie rzuciłam 89 metrów młotem trzykilogramowym, kilogram lżejszym od normalnego. Śmieję się że w ośrodku będą musieli teraz wykosić drzewa na rzutni, bo młot lądował pod drzewami.

    Rzut na rekord był idealny?
    Tak na szybko trener powiedział mi, że „puściłam” biodra, ale rzucić tyle na igrzyskach, to jest bomba. Jak wchodziłam do koła, słyszałam fajny doping. Cieszę się, że mogłam zrobić takie show. Byli moi rodzice, zawodnicy z reprezentacji, przyjechało też dużo kibiców z Polski. A mamie zrobiłam najpiękniejszy prezent na imieniny, najlepszy w życiu. Do tego mamy święto Wojska Polskiego, święto kościelne. Rewelacja.

    Duże wzruszenie?
    Łezka w oku zakręciła się po rekordzie, wtedy emocje były największe. Ale zapewne będę płakać podczas dekoracji.

    Ma Pani problemy ze zdrowiem, kręgosłupem. Dalej będzie się Pani poświęcać?
    Nie chcę obiecywać, że dotrwam do igrzysk w Tokio. Na pewno będę trenowała do przyszłorocznych mistrzostw świata w Londynie. Czuję się dobrze, to zasługa całego mojego sztabu. Zobaczymy, co będzie dalej. Nawiasem mówiąc, jeszcze czekam na olimpijskie złoto z Londynu (4 lata temu zdobyła srebrny medal - red.). Są nieoficjalne informacje, że Tatiana Łysenko została złapana na dopingu.

    Przemysław Franczak, Rio

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najczęściej czytane

      Klasyfikacja medalowa

      Miejsce Kraj Złoto Srebro Brąz Razem
      1 USA 46 37 38 121
      2 Wielka Brytania 27 23 17 67
      3 Chiny 26 18 26 70
      4 Rosja 19 18 20 57
      5 Niemcy 17 10 15 42
      6 Japonia 12 8 21 41
      7 Francja 10 18 14 42
      8 Korea Południowa 9 3 9 21
      9 Włochy 8 12 8 28
      10 Australia 8 11 10 29
      11 Holandia 8 7 4 19
      12 Węgry 8 3 4 15
      13 Brazylia 7 6 6 19
      14 Hiszpania 7 4 6 17
      15 Kenia 6 6 1 13
      16 Jamajka 6 3 2 11
      17 Chorwacja 5 3 2 10
      18 Kuba 5 2 4 11
      19 Nowa Zelandia 4 9 5 18
      20 Kanada 4 3 15 22
      21 Uzbekistan 4 2 7 13
      22 Kazachstan 3 5 9 17
      23 Kolumbia 3 2 3 8
      24 Szwajcaria 3 2 2 7
      25 Iran 3 1 4 8
      26 Grecja 3 1 2 6
      27 Argentyna 3 1 0 4
      28 Dania 2 6 7 15
      29 Szwecja 2 6 3 11
      30 RPA 2 6 2 10
      31 Ukraina 2 5 4 11
      32 Serbia 2 4 2 8
      33 Polska 2 3 6 11
      ...

      Galeria

      Nasi dziennikarze na Twitterze

      Sportowy24 na Facebooku