Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów 0:0 po słabym meczu

    Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów 0:0 po słabym meczu

    Jakub Guder

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów 0:0. Kolejny kiepski mecz podopiecznych Mariusza Rumaka przed własną publicznością.
    Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów 0:0. Kolejny kiepski mecz podopiecznych Mariusza Rumaka przed własną publicznością.
    1/14
    przejdź do galerii

    Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów 0:0. Kolejny kiepski mecz podopiecznych Mariusza Rumaka przed własną publicznością. ©Pawel Relikowski / Polska Press

    Pierwsza połowa była widowiskiem wyrównanym, chociaż może słowo „widowisko” to jednak nadużycie… Na palcach jednej ręki można bowiem policzyć akcje, które naprawdę mogły się podobać. Ruch naprowadzenie powinien wyjść w 21 minucie, kiedy to Kamil Mazek na prawym skrzydle urwał się Pawłowi Zielińskiemu i dograł po ziemi do biegnącego przed Mateuszem Abramowiczem Marka Zieńczuka. Ten - naciskany przez Jacka Kiełba - nie trafił w piłkę! Uff…

    Jeśli chodzi o gospodarzy, to najbardziej aktywny w ofensywie był debiutujący w Śląsku Bence Mervo. Młody Węgier zastąpił pauzującego za karki Kamila Bilińskiego i kilka razy zagroził bramce Matusa Putnocky’ego. Najlepszą okazję miał tuż przez przerwą, kiedy to - wykorzystując dośrodkowanie Toma Hateleya - przymierzył w ekwilibrystyczny sposób i trafił w poprzeczkę. Potrafił dobrym przyjęciem zmylić obrońcę, nie było też dla niego straconych piłek. Zaimponował również w defensywie, gdy wykonał kilkudziesięciometrowy sprint za rywalem i na końcu odebrał mu piłkę. Krótko mówiąc - wyglądał obiecująco. Po tym, co pokazał, wcale nie jesteśmy pewni, że Biliński wróci do pierwszego składu.

    - Debiut byłby udany, gdybyśmy wygrali. Chciałem bardzo zdobyć bramkę. Walczyłem, strzelałem, ale się nie udało. Wierzę, że w następnym meczu będę cieszyć się z gola - powiedział po spotkaniu Mervo. Z przodu kolejny raz wspierał napastnika wysoko ustawiony Tomasz Hołota.

    Jeśli chodzi o pierwsze trzy kwadranse, to warto jeszcze odnotować strzał z 31 min Roberta Picha - z bliska, ale i z ostrego kątka, który bramkarz gości wybił na rzut rożny.

    Niebiescy momentami mieli przewagę, ale, prawdę mówiąc, niewiele z niej wynikało. Mateusz Abramowicz ograniczał się do wyłapywania dośrodkowań i łapania dość prostych strzałów lecących prosto w niego. Był pewnym punktem miejscowych, no i wreszcie zaliczył mecz na zero z tyłu.

    Zaraz na początku drugiej połowy Mariusz Rumak ściągnął z boiska Mariusza Pawelca, który w pierwszej części obejrzał żółtą kartkę. Nie chciał ryzykować końcówki meczu w dziesiątkę. Zastąpił go Dudu, który tydzień nie trenował z drużyną, tylko poleciał do Brazylii zobaczyć swego pierworodnego syna. Potrzebował ledwie kilku minut, aby świetną wrzutką obsłużyć Picha. Słowak trafił głową w piłkę, ale strzał poszybował obok bramki. Było blisko.

    Potem działo się niewiele Na kwadrans przed końcem dwa razy musiał wykazać się Abramowicz - najpierw złapał strzał Zieńczuka, a po chwili wygarnął piłkę spod nóg jednemu z rywali. Niestety, gospodarze w ofensywie byli przeraźliwie nieporadni, zwłaszcza w ataku pozycyjnym. W samej końcówce zakotłowało się jeszcze po razie w obu polach karnych, ale obronną ręką z opresji wyszli obaj bramkarze.

    Mariusz Rumak - zwłaszcza w drugiej połowie - dość nerwowo reagował na poczynania swoich podopiecznych, ale w sumie mu się nie dziwimy. Gospodarze mieli sporo strat i grali zwyczajnie niedokładnie.

    - Popełniliśmy dużo błędów technicznych. Do siebie graliśmy bardzo niedokładnie. To napędzało chorzowian. Nie ma co ukrywać, to był mecz na remis. Ruch miał swoje sytuacje, my swoje. Wynik spotkania jest taki jak gra, ale atmofera w szatni jak po porażce. Widać, że przed nami dużo pracy - podsumował pojedynek z Ruchem Rumak. Gdy dziennikarze dopytywali o szczegóły zmian czy taktyki, żartując stwierdził: - Musimy się spotkać w ty-godniu, bo za dużo trenerówna sali.

    W sobotę ani na moment nie pojawił się na boisku Ryota Morioka. Japończyk całe 90 minut przesiedział na ławce. Rumak tłumaczył, że to piłkarz mało mobilny, bardziej przeznaczony do gry w ataku po-zycyjnym, a on potrzebował w tym momencie zawodnika o innej charakterystyce, bardziej dynamicznego. - Dlatego wszedł Krzysiek Ostrowski - stwierdził trener.

    Następny mecz ligowy zadwa tygodnie - po przerwie reprezentacyjnej. W tym czasie Śląsk ma ostro trenować. Wolna będzie tylko wielkanocna niedziela. Sztab zaplanował m.in. serię szczegółowych badań, bo - jak powiedział Rumak - wydaje mu się, że piłkarzom brakuje dynamiki.

    Spotkanie oglądała spora grupa kibiców Ruchu Chorzów. Chorzowscy fani mają zakaz zorganizowanych wyjazdów na mecze, więc kupili bilety jako normalni kibice i usiedli na trybunie D (naprzeciwko młyna). Rzecz jasna, za przyzwoleniem miejscowych fanów. Było spokojnie, obie grupy skandowały „Piłka nożna dla kibiców”, a na koniec przyjezdni podziękowali wrocławianom za gościnę.

    Można zatem powiedzieć, że było normalnie. Teraz czekamy na taką samą atmosferę podczas meczów z Zagłębiem Lubin, Legią Warszawa czy Lechem Poznań...





    >


    Czytaj także

      Komentarze (51)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Miernoty

      Patałachy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Do okręgówki WONT cieniasy, patałachy, słabiaki !
      Czas skończyć finansować te badziewie !!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Spadać szmaty

      Figo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      I nie zaniżać ekstraklasy

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czas na zmiany

      Cola (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Zmienić trenera

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Śląsk

      Sid (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Ale super. Śląsk Wrocław zremisował u siebie z chanysami. Dobrze się stało; już nie długo nie będzie ekstra -ligi we Wrocławiu. Zapraszamy wszystkich do oglądania prawdziwych imprez . Sparta -Tylko...rozwiń całość

      Ale super. Śląsk Wrocław zremisował u siebie z chanysami. Dobrze się stało; już nie długo nie będzie ekstra -ligi we Wrocławiu. Zapraszamy wszystkich do oglądania prawdziwych imprez . Sparta -Tylko Sparta. A tych anty piłkarzy ( wyjebac do klasy okręgowej -ala -kostomloty. Ha ha ha ha. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ?

      121 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 5

      Ostatni dzwonek! Jeżeli nie potrafi się wygrywać- spadek pewny... Chłopy, do roboty, kuźwa...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      sen sie spełnia

      damian (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 6

      Mariusz!!! Prowadź wielki wks do I Ligii

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wks

      D (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

      Za rok , może dwa trzecia liga! Klasa A , za 5 a może 6 o tobie k...o zniknie wieść .

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W Poznaniu będzie cieżko

      ps (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      Amica jednak będzie pewna siebie i zagra jak z Ruchem. Wobec tego, że Ruch strzelił im gola to znaczy, że Śląsk też może. Natomiast Ruch się za bardzo otworzył i dostał 3 bramy. Proste jak grać-...rozwiń całość

      Amica jednak będzie pewna siebie i zagra jak z Ruchem. Wobec tego, że Ruch strzelił im gola to znaczy, że Śląsk też może. Natomiast Ruch się za bardzo otworzył i dostał 3 bramy. Proste jak grać- trzeba być bardzo uważnym w obronie, grać szybko i wysoko wychodzić do rywala. To Lech będzie chciał prowadzić grę i dlatego należy im to wybić z łowy. Poza tym przez ten czas niech gracze ćwiczą grę kombinacyjną, bo z tym mają problem i dlatego nie zdobywają bramek. Jednym słowem w Poznaniu trzeba będzie zapier...... żeby wywieźć dobry wynik. Natomiast remis będzie na miarę Śląska gdyż Lech to mocniejsza drużyna w ataku niż Ruch. Natomiast jeśli Śląsk przegra Żelem powinien podać się do dymisji.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ŻELEM MUSI ODEJŚĆ!!!

      Precz z pryszczatym prezesem!!! (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

      Po przegranym meczu w Poznaniu musi polecieć głowa prezesa Żelema.
      Polityka prezesika doprowadziła do upadku sportowego ten klub.
      ŻELEM MUSI ODEJŚĆ!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dalej dziady

      alt (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 11

      Witamy w 1 lidze na następny sezon patałachy.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ....

      damian (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 6

      Ja się cały czas o to modle i ściskam ręce by wks znalazł sie w I Lidze w przyszłym sezonie

      Gry On Line - Zagraj Reklama