Mecz Śląsk Wrocław - Legia 2:1 WYNIK, RELACJA, ZDJĘCIA,...

    Mecz Śląsk Wrocław - Legia 2:1 WYNIK, RELACJA, ZDJĘCIA, VIDEO 9.09.2017

    Jakub Guder

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Mecz Śląsk Wrocław - Legia 2:1 WYNIK, RELACJA, ZDJĘCIA, VIDEO 9.09.2017
    1/3
    przejdź do galerii

    ©fot. Paweł Relikowski

    Mecz Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 2:1 WYNIK, RELACJA, ZDJĘCIA, VIDEO 9.09.2017. To był mecz, jakiego dawno kibice Śląska Wrocław nie oglądali na własnym stadionie. Wrocławianie w obecności ponad 24 tys. kibiców w pełni zasłużenie pokonali aktualnych mistrzów Polski 2:1. Bohaterem spotkania został strzelec dwóch goli Marcin Robak.

    Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 2:1


    Bramki: Robak 61 k., 68 - Niezgoda 36
    Widzów: 24 086
    Sędzia: Jarosław Przybył

    Śląsk: Wrąbel - Pawelec, Celeban, Tarasovs, Cotra - Chrapek, Riera, Madej (70. Vacek), Pich - Piech (79. Srnić), Robak (90. Łuczak). Trener: Jak Urban.

    Legia: Malarz - Jędrzejczyk, Astiz, Pazdan, Hlousek Ż (86. Mączyński) - Kopczyński (77. Nagy), Jodłowiec, Moulin, Pasquato (66. Szymański) - Niezgoda, Sadiku. Trener: Jacek Magiera.

    Obaj trenerzy zaskoczyli trochę kibiców wyjściowymi jedenastkami, bo chyba nikt nie spodziewał się, że od pierwszej minuty będziemy w tym spotkaniu oglądać na murawie aż czterech napastników. Jan Urban z jednej strony przez plagę kontuzji nie miał dużego wyboru, ale zrezygnować z dobrego w destrukcji Dragoljuba Srnicia przy tak dobrym rywalu... To było duże ryzyko.

    Dość jednak niespodziewanie wrocławianie od początku pojedynku z mistrzami Polski przejęli inicjatywę i wyglądali bardzo dobrze. Mieli plan na to spotkanie, konsekwentnie go realizowali, zamykając nawet czasem piłkarzy Jacka Magiery pod ich polem karnym. Już w 3 min Robert Pich zszedł do środka i uderzył mocno, lecz prosto w ręce Arkadiusza Malarza. Po kwadransie dobrą szansę miał Marcin Robak, ale po podaniu Cotru przymierzył obok słupka. Niewiele też do szczęścia brakowało Arkadiuszowi Piechowi - do bramki miał co prawda daleko, ale prawie trafił w okienko.

    Drużyna z Warszawy grała co prawda bez nominalnych skrzydłowych, ale nie było widać jej przewagi w środku pola. Pewnie spisywał się Michał Chrapek, nieźle wracający do podstawowego składu po kontuzji Riera. Kiedy trzeba było, to w obronie pomagali wszyscy - tak jak Pich, gdy w ostatniej chwili wybił piłkę spod nogi szykującemu się do strzału Niezgodzie.

    Legia właściwie nie stworzyła sobie żadnej groźnej sytuacji, ale... i tak strzeliła gola. W 36 minucie przy rzucie wolnym dla legionistów zaspali wszyscy - obrona Śląska, bramkarz Jakub Wrąbel i... sędzia asystent. Po pierwsze - wydaje się, że przy dośrodkowaniu był spalony, po drugie - Wrąbel powinien dojść do piłki, a po trzecie - cała defensywa gospodarzy została dwa kroki z tyłu, więc Sadiku i Niezgoda nie mieli kłopotu z wykończeniem akcji.

    To trafienie co prawda nie wybiło z rytmu WKS-u, bo za chwilę w poprzeczkę trafił Robak, ale wciąż brakowało skuteczności. Efekt był taki, że pomimo 65 proc. posiadania piłki, wrocławianie na przerwę schodzili przegrywając 0:1.

    Tym razem jednak konsekwencja się opłaciła. Zespół Jana Urbana od początku drugiej połowy starał się robić to, co robił w pierwszej - naciskał rywala. Już po chwili zmusiło to Malarza do niepewnej interwencji po atomowym strzale Chrapka z ponad 20 metrów.

    Wyrównanie padło w 62 min. Sędzia Przybył dopatrzył się ręki w polu karnym Hlouska, a jedenastkę na gola zamienił niezmordowany tego dnia Robak. Były snajper Lecha Poznań kilka chwil później poszedł za ciosem i dał WKS-owi prowadzenie! Jednak więcej niż połowę zasług przy tym trafieniu należy zapisać Łukaszowi Madejowi, którego profesorskie dośrodkowanie na długi słupek było wyliczone co do milimetra. 2:1, Śląsk na prowadzeniu! Szaleństwo na trybunach!

    W 77 min powinno być 3:1, gdy Cotra przebiegł właściwie pół boiska mijając łatwo rywali, lecz zabrakło mu już sił na precyzyjny strzał.

    Urban pod koniec postanowił bronić wyniku - najpierw za Piecha wprowadził Srnicia, a już w doliczonym c zasie gry za Robaka Łuczaka. Wynik się jednak nie zmienił. Legia została pokonana!






    ŚLĄSK WROCŁAW LEGIA WARSZAWA TRANSMISJA NA ŻYWO ŚLĄSK WROCŁAW LEGIA WARSZAWA 9.09.2017 LIVE ONLINE ŚLĄSK WROCŁAW LEGIA WARSZAWA ZAPOWIEDŹ RELACJA ŚLĄSK WROCŁAW LEGIA WARSZAWA STREAM ONLINE GDZIE OBEJRZEĆ ŚLĄSK WROCŁAW LEGIA WARSZAWA O KTÓREJ MECZ ŚLĄSK WROCŁAW LEGIA WARSZAWA EKSTRAKLASA 2017 ŚLĄSK WROCŁAW LEGIA WARSZAWA

    Czytaj także

      Komentarze (36)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ile jeszcze?

      Git (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

      Sędziowie będą utrzymywać na powierzchni ten szmatławy klubik

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Co to za tytuł...

      Lolek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      ..."słaby" autorze? Może jakiś cudzysłów albo coś.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Refren

      Dąb (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 21

      Znowu pseudo sędziowie podarowali szmaciarzom bramkę. Cała Polska jepie szlońśka

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dziękuję Śląsku!!!

      :-) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 2

      To był naprawdę dobry mecz, super emocje, świetny doping kibiców i gra mojej ukochanej drużyny. Chcę jeszcze!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Skonczcie w końcu z finansowaniem tej śmiesznej

      Sikający do basenu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 24

      Cała polska śr...na śląsk.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Skonczcie w końcu z finansowaniem tej śmiesznej

      Witold Śruta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 19

      Skonczcie w końcu z finansowaniem tej śmiesznej drużyny.

      Zdjęcie autora komentarza
      Och co to był za mecz!.....

      Jan Hudek

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 11

      Nie wierzę,że Śląsk stać na taką grę w każdym meczu.Trudno wytypować najsłabszego zawodnika no może Wrąbel. Był jakby mało pewny swego. W sumie było na co popatrzeć. Powtórzcie to w Zabrzu cwaniaczki.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Narzekacze.

      Cwaniaczek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 2

      No może znalazłby pan 2 zawodników w Śląsku, którzy popełnili mniej błędów od Wrąbla.
      Młodych i niedoświadczonych wspiera się, a nie tylko krytykuje. Kiedyś "fachowcy od piłki" ujeżdżali i...rozwiń całość

      No może znalazłby pan 2 zawodników w Śląsku, którzy popełnili mniej błędów od Wrąbla.
      Młodych i niedoświadczonych wspiera się, a nie tylko krytykuje. Kiedyś "fachowcy od piłki" ujeżdżali i Dankowskiego, teraz próbują znaleźć następnego zawodnika. Najważniejsze, że Śląsk walczył i była widoczna znaczna poprawa w grze całego zespołu, a nad brakami niech dalej pracują trenerzy na treningach.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ale nuuuuda łojej ;))))

      blondyna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 20

      Zawsze ziewam i zasypiam w trakcie meczu :D

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Cała Polska w cieniu Śląska !

      Wrocławianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 5

      Tak się zabawia Szlachta z Wrocławia!


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Szlachta... raczej nieroby patentowane hehehehe:)))

      blondyna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 19

      A teraz do PRACY LENIWI RODACY ^^

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wygrał lepszy

      Nt (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 2

      Wygrała drużyna wyraznie lepsza . Dobry mecz Robaka nie tylko z uwagi na bramki ale on umie to co niewielu polskich napastników umie czyli zastawiać piłkę . Dużym wzmocnieniem drużyny jest Cotra .