Lechia wygrała z Górnikiem, ale męczyła się z osłabionym...

    Lechia wygrała z Górnikiem, ale męczyła się z osłabionym rywalem [ZDJĘCIA]

    Paweł Stankiewicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Lechia wygrała z Górnikiem, ale męczyła się z osłabionym rywalem [ZDJĘCIA]
    1/32
    przejdź do galerii

    ©Fot. Łukasz Kaczanowski

    Lechia Gdańsk wygrała w Lublinie z Górnikiem Łęczna 2:1. Biało-zieloni odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, ale swoją grą nikogo nie mogli zachwycić
    Lechia wciąż nie gra na miarę oczekiwań i potencjału. To drużyna znakomita na papierze, ze świetnymi piłkarzami, ale na początku sezonu kompletnie nie pokazuje tego na boisku. Biało-zieloni mają najmocniejszy środek pomocy w Lotto Ekstraklasie, ale to nie przekłada się na kreowanie sytuacji bramkowych, bo grają wolno, statycznie, przewidywalnie. Widać wyraźnie, że zawodnicy mają problemy natury fizycznej i oby to był efekt ciężkich przygotowań do sezonu, a jak drużyna złapie świeżość, to gra będzie wyglądać na miarę kadrowego potencjału.

    Trener Piotr Nowak zrobił trzy zmiany w podstawowym składzie i wszystkie okazały się trafione. Do "11" wskoczyli Gerson, Milen Gamakow oraz Grzegorz Kuświk i wszyscy mieli duży wkład w zwycięstwo nad Górnikiem Łęczna w Lublinie.
    Już w 7 minucie Paweł Sasin niezwykle brutalnie zaatakował Gamakowa i jak najbardziej słusznie ukarany został czerwoną kartką. Biało-zieloni osiągnęli bardzo dużą przewagę i po pierwszej połowie wyraźnie prowadzili we wszystkich statystykach, mieli aż 76 procent posiadania piłki, ale to znowu nie przekładało się na okazje bramkowe. Najczęściej, głównie z dalszej odległości, strzelał Milos Krasić. I to właśnie Serb zdobył jedynego gola dla Lechii w pierwszej połowie wykorzystując bardzo dobre podanie Gersona. Niestety, Krasić nabawił się drobnego urazu i na drugą połowę już nie wyszedł. Zastąpił go Aleksandar Kovacević.

    W drugiej połowie Górnik zaatakował nie mając nic do stracenia i pomimo liczebnego osłabienia potrafił osiągnąć przewagę. Efektem był wyrównujący gol, kiedy po dośrodkowaniu Grzegorza Bonina to Vanja Milinković-Savić sam wpakował futbolówkę do własnej bramki. Fatalny błąd bramkarza biało-zielonych, który początku sezonu nie może zaliczyć do udanych. Lechia na szczęście szybko się pozbierała i po świetnym zagraniu Jakuba Wawrzyniaka już trzy minuty później prowadzenie Lechii dał Kuświk. Napastnik biało-zielonych miał jeszcze jedną okazję, ale strzelił głową w słupek po dośrodkowaniu Rafała Wolskiego, a do tego przysnął Marco Paixao, który miał świetną szansę, aby jeszcze dobić tę piłkę do bramki. I na tym skończyło się zagrożenie ze strony piłkarzy Lechii, którzy opadali z sił i czekali na zakończenie tego spotkania. A Górnik szukał swojej szansy i w końcówce Milinković-Savić już znacznie lepiej wykonywał swoją pracę. Biało-zieloni jednak momentami rozpaczliwie bronili się przed atakami Górnika. Lechia ostatecznie zwyciężyła po raz pierwszy w sezonie i przesunęła się na szóste miejsce w tabeli, ale z taką grą będzie miała problemy ze zdobywaniem punktów w kolejnych spotkaniach.






    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wstyd

    waldi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    w co oni graja?1000 podan,glownie do tylu,zero agresji i pomyslu na gre.lepiej ogladac Polakow grajacych w niby slabszych druzynach,niz to BADZIEWIE.Pisze to,bo wczorajszy mecz to kompletna...rozwiń całość

    w co oni graja?1000 podan,glownie do tylu,zero agresji i pomyslu na gre.lepiej ogladac Polakow grajacych w niby slabszych druzynach,niz to BADZIEWIE.Pisze to,bo wczorajszy mecz to kompletna padaka,a kibicuje Lechii dlugie lata.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ocena

    kibic (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Blamaz za 3 pkt

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To nie jest Lechia to Hujja

    kibol (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Przestańcie frajerzy robić z kibiców baranów. Jeszcze jeden taki mecz to po Gdańsku będziecie kanałami chodzić. Czas pognać Peszkę , Milę lewusa i symulanta, braciszków i ze dwóch bałkanów.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ambicja

    zbyszek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Kompletny brak ambicji , bez wyjatku cala druzyna ,widac z tego ze bracia czy nie bracia ,to jedno wiekie g...no. Trenerze smialo !!!!!! wez sprawy w swoje rece ,za co sie im placi.Wstyd i...rozwiń całość

    Kompletny brak ambicji , bez wyjatku cala druzyna ,widac z tego ze bracia czy nie bracia ,to jedno wiekie g...no. Trenerze smialo !!!!!! wez sprawy w swoje rece ,za co sie im placi.Wstyd i posmiewisko !!!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wstyd

    Kib (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Wstyd...wstyd.......wstyd

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wygrana która nie cieszy.

    KibiC (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Bałagan w grze Lechii, część zawodników bez formy a i chyba umiejętności jak Chrapek czy Wolski, bramkarz to nieporozumienie co potwierdza w kolejnym meczu, niektórym brakuje ambicji jak braciom P,...rozwiń całość

    Bałagan w grze Lechii, część zawodników bez formy a i chyba umiejętności jak Chrapek czy Wolski, bramkarz to nieporozumienie co potwierdza w kolejnym meczu, niektórym brakuje ambicji jak braciom P, potrafią za to opowiadać banały i są pewni,że kibice im uwierzą, trener w tym też bierze z nich przykład.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo