Polacy zlali Niemców. Bardzo dobry występ naszej...

    Polacy zlali Niemców. Bardzo dobry występ naszej młodzieżówki

    Sebastian Szczytkowski

    Głos Szczeciński

    Aktualizacja:

    Głos Szczeciński

    Oskara Zawada odbiera gratulacje od kolegów po golu na 1:0.
    1/15
    przejdź do galerii

    Oskara Zawada odbiera gratulacje od kolegów po golu na 1:0. ©Bartek Wutke

    Reprezentacja Polski U-20 pokonała 3:0 Niemców w meczu rozegranym w Świnoujściu w ramach Turnieju Czterech Narodów
    Polska - Niemcy 3:0 (2:0)

    Bramki: Zawada (27), Jagiełło (45), Kozak (90)

    Polska: Kuchta - Bartczak, Bednarek, Wieteska (83 Walczak), Dankowski (83 Purzycki) - Rasak (61 Piotrowski), Jagiełło (72 Makowski) - Wdowiak (46 Kozak), Michalak (72 Wolski), Janicki (61 Skrzecz) - Zawada

    Niemcy: Konigsmann - Bitter (83 Sauerland), Ananou, Dietz, Schumacher (46 Schad) - Thalhammer, Ndenge, Neuhaus (59 Staude) - Putaro (46 Donkor), Iyoha (46 Bunjaki), Heinrich (46 Kader)

    Żółta kartka: Staude

    Sędzia: Pascal Erlachner (Szwajcaria)

    Na trybunach zmodernizowanego stadionu w Świnoujściu było mało wolnych miejsc, a kibice bawili się dobrze. W 27. minucie mogli po raz pierwszy cieszyć się z bramki. Oskar Zawada strzelił na 1:0 po dośrodkowaniu Roberta Janickiego z rzutu rożnego.

    Biało-czerwona husaria dostała skrzydeł i do końca pierwszej połowy była stroną przeważającą. Przed zejściem do szatni dorzuciła Niemcom gola na 2:0. Filip Jagiełło znalazł się sam w polu karnym Niemców i pokonał Timo Konigsmanna strzałem z półdystansu.

    Na twarzach ludzi świata futbolu, którzy przybyli do Świnoujścia, malowała się radość zmieszana z uznaniem. Nad morze przyjechali m.in. Miłosz Stępiński, Edi Andradina, Wojciech Łobodziński, Dariusz Gęsior, Marcin Listkowski oraz Dawid Kort. Wszyscy pamiętali jednak, że Polacy prowadzili 2:0 również ze Szwajcarią i nie utrzymali przewagi do końca w pierwszym meczu turnieju.

    Tym razem drużyna prowadzona przez Macieja Stolarczyka utrzymała koncentrację. W 61. minucie selekcjoner wprowadził na boisko piłkarza Pogoni Szczecin, Jakuba Piotrowskiego. Grał twardo w środku pola i nieomal sprowokował sędziego do pokazania żółtej kartki. W 78. minucie pomocnik popisał się niecodzienną szarżą na skrzydle. Po jego wstrzeleniu zapachniało golem dla Polski.

    Biało-czerwoni, a konkretnie Miłosz Kozak ustalił wynik na 3:0 w doliczonym czasie. Cała drużyna zaprezentowała się bardzo pozytywnie i w Turnieju Czterech Narodów ma 4 punkty po dwóch kolejkach.

    - Wszystko co sobie zaplanowaliśmy na ten mecz udało nam się. Mamy silną drużynę i przygotowaliśmy się taktycznie najlepiej jak mogliśmy. Zwycięstwo 3:0 jest tego efektem. Atmosfera na stadionie w Świnoujściu była zdecydowanie lepsza niż w Szwajcarii. Przyszło dużo kibiców, a murawa była przygotowana bez zarzutu. Wywozimy stąd same pozytywne wrażenia - powiedział obrońca Jan Bednarek, gracz Lecha Poznań.

    Zobacz także: MAGAZYN SPORTOWY odc.10 Tomasz Kłos o wpadce polskich piłkarzy w meczu z Kazachstanem

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama