Liga Mistrzów. Sporting Lizbona - wylęgarnia gwiazd

    Liga Mistrzów. Sporting Lizbona - wylęgarnia gwiazd

    Bolesław Groszek

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Po sromotnej porażce z Borussią, Legia chce zrobić lepsze wrażenie w Lizbonie, ale Sporting to mocny zespół. Kolejny rywal stołecznej drużyny w Lidze Mistrzów słynie z fantastycznej pracy z młodzieżą, czego najlepszym przykładem jest Cristiano Ronaldo.
    Sporting Lizbona to najbliższy rywal Legii Warszawa w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Większość ekspertów sugerowała, że to z Portugalczykami mistrz Polski będzie mógł powalczyć o jakiekolwiek punkty, jednak mecz z Realem, w którym Sporting długo prowadził grę, kazał zweryfikować ten pogląd. Kim więc są piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego i czego można od nich oczekiwać w spotkaniu przeciwko mistrzom Polski?

    Sporting Clube de Portugal to klub ze stolicy Portugalii występujący na co dzień na stadionie „Jose Alvalade”. Obok Benfiki i FC Porto to najbardziej utytułowany zespół w kraju, który w swojej kolekcji zgromadził już 18 mistrzowskich tytułów, a także 20 krajowych pucharów. Od 2002 roku Lwy nie potrafią jednak zająć pierwszego miejsca w lidze i aż sześciokrotnie musiały zadowolić się wicemistrzostwem.

    Jak wychować mistrzów Europy?

    Mimo braku sukcesów na krajowym podwórku, Sporting może pochwalić się świetną szkółką dla młodych zawodników. To właśnie tam pierwsze piłkarskie kroki stawiali takie sławy jak Cristiano Ronaldo, Luis Figo czy Nani. Co ciekawe właśnie w Lizbonie wychowywało się najwięcej zawodników, którzy stanowili o sile reprezentacji Portugalii na tegorocznych mistrzostwach Europy we Francji. Rui Patrício, Cédric, José Fonte, João Mário, Adrien Silva, William Carvalho, João Moutinho, Ricardo Quaresma, a także wspomniani już Ronaldo i Nani, zaczynali przygodę z futbolem właśnie w Sportingu, a w lipcu zostali mistrzami Starego Kontynentu. Mało tego, każdy z nich wystąpił w wygranym 1:0 finałowym meczu z Francją.

    - Szkółka piłkarska Sportingu? Canera jest najmocniejszą w Portugalii. Wychodzą z niej znakomici piłkarze, którzy później grają w najlepszych drużynach świata - powiedział kiedyś Ronaldo, odnosząc się do miejsca, w którym sam kiedyś szlifował swój talent. Dodatkowo w całej Portugalii działa ponad trzydzieści zespołów młodzieżowych i jeszcze więcej skautów, których zadaniem jest łowienie młodych talentów i wysyłanie ich do głównej bazy w stolicy.

    Tam młodzi adepci uczą się piłkarskiego fachu ale nie tylko. W akademii Sportingu dużą wagę przykłada się też do edukacji. Panuje tam przekonanie, że nauka i ogólny rozwój człowieka, uczyni z niego lepszego sportowca. To prawdziwy futbol oświecony.

    Jednak tuż po wybudowaniu akademia była sporym problemem dla Sportingu. Duży i nowoczesny obiekt oznaczał sporą inwestycję, przez co Lwy przez długi czas nie mogły wyjść na prostą i spłacić długów. Ostatecznie problemy rozwiązano w 2013 roku, gdy klub przejął Bruno de Carvalho, który wprowadził rozsądniejszą politykę finansową. Nowy właściciel promował wprowadzanie do zespołu wychowanków, nie kupował zawodników za ogromne pieniądze i sprzedawał perełki za duże sumy. Dodatkowo Carvalho zatrudnił prawdziwego specjalistę na stanowisku trenera. Został nim Jorge Jesus, który zna ligę od podszewki, bo wcześniej z sukcesami prowadził Benficę.

    Cristiano Ronaldo

    Skrzydłowy Realu Madryt to bez wątpienia wizytówka klubowej akademii. Urodzony na Maderze piłkarz zawsze pochlebnie wypowiada się o miejscu, gdzie sam zaczynał przygodę z piłką. - Ronaldo Jest naszym ambasadorem na świecie. Zawsze mówi o nas dobrze i pokazuje miłość do naszego klubu. Chciałbym, żeby Cristiano zakończył karierę w domu - podkreśla prezes Bruno de Carvalho. Ale o pracy z zawodnikami w Sportingu lepiej niż słowa, mówią boiskowe dokonania CR7. Trzy Złote Piłki, dwa Puchary Europy i 484 bramki w 645 meczach. To robi wrażenie. O żywą reklamę dla klubu trzeba dbać, więc w 2013 roku, gdy mijało 10 lat od momentu gdy Cristiano wyjechał do Manchesteru United, Lwy w ciekawy sposób uhonorowały zawodnika. Podczas kameralnej uroczystości w Lizbonie Ronaldo otrzymał karnet „socio” z numerem 100 000.

    - On jest tu uwielbiany. Pamiętam zachwyt kibiców, gdy wrócił do nas w barwach Manchesteru. Jest po prostu „produktem Sportingu”, on jest dzieckiem całego portugalskiego futbolu. Jest dla naszego kraju niczym bohater - opowiada Aurelio Pereira, który był koordynatorem młodzieży w Sportingu, gdy portugalski klub pozyskał przed laty przyszłą gwiazdę stadionów.

    Przemeblowanie

    W wakacje w zespole z Lizbony doszło do kilku bardzo ważnych zmian, które bez wątpienia są na korzyść Legii. Zespół opuściło dwóch najlepszych piłkarzy: Joao Mario przeniósł się do Interu Mediolan za ponad 40 mln euro, a za 10 mln mniej Islam Slimani trafił do Leicester. Sporting zarobił ogromne pieniądze ale pozbył się młodego skrzydłowego i napastnika, który był gwarancją bramek. Slimani w ubiegłym sezonie w 33 spotkaniach zdobył 27 goli i został wicekrólem strzelców ligi. Michał Pazdan i spółka mogą więc chyba lekko odetchnąć.

    Mimo to Lwy bardzo dobrze zaczęły sezon. W dwóch pierwszych meczach nie straciły bramki, a defensywna para Sebastian Coates i José Semedo, wspierana przez Williama Carvalho, spisywała się bez zarzutu. Następnie Sporting pokonał 2:1 Porto w hicie kolejki i wbił trzy gole Moreirense. Na pierwszą i jedyną porażkę kibice czekali do piątej serii spotkań, gdy lepsze w wyjazdowym meczu okazało się Rio Ave. Obecnie piłkarze ze stolicy zajmują drugie miejsce w tabeli, ze stratą jednego punktu do swojego derbowego rywala Benfiki. Czy w tym sezonie wreszcie wygrają w lidze?

    Nie ma wątpliwości, że mecz ze Sportingiem nie będzie dla legionistów łatwiejszym zadaniem niż ten z Borussią Dortmund. Portugalczycy są w dobrej formie, a strata trzech punktów w czterech ostatnich minutach meczu z Realem, tylko zwiększyła ich żądze zwycięstwa.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ale będzie

      Laba (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Spiorą ciotom srakę , aż przykro. Ha,ha,ha........

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      O co tu chodzi autorowi.

      Kibic (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Legia przegra nawet z juniorami Sportingu.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama