Liga Mistrzów. Piszczek i Glik pewni awansu, Rybus wciąż...

    Liga Mistrzów. Piszczek i Glik pewni awansu, Rybus wciąż walczy

    Tomasz Dębek

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Przed środowymi meczami pozostały tylko dwa wolne miejsca w fazie pucharowej, o które powalczą cztery kluby. W szlagierze kolejki Real zagra z Borussią
    Z jednej strony Cristiano Ronaldo, Karim Benzema, Luka Modrić, Toni Kroos czy James Rodriguez, z drugiej - Pierre--Emerick Aubameyang, Marco Reus i Łukasz Piszczek. Prawy obrońca Borussii nie będzie jedynym Polakiem uczestniczącym w środowym meczu Realu z Borussią na Santiago Bernabeu. Poprowadzi go nasz eksportowy arbiter Szymon Marciniak, a pomagać mu będą Paweł Sokolnicki, Tomasz Listkiewicz (asystenci), Radosław Siejka (techniczny), Paweł Raczkowski i Tomasz Musiał (dodatkowi asystenci).

    Zarówno Królewscy, jak i Borussia zapewnili już sobie awans z grupy. Stawką środowego meczu będzie wyjście z niej z pierwszego miejsca. Po pięciu kolejkach Real traci do rywali dwa punkty. - Myślimy wyłącznie o zwycięstwie i zajęciu pierwszego miejsca w grupie. Aby zdobyć trofeum, trzeba mierzyć się z każdym rywalem. I zwyciężać. Borussia to wielki zespół, który zasłużył na grę w fazie pucharowej. To będzie świetny, trudny mecz - zapowiada kapitan Realu Sergio Ramos, który w sobotę uratował w ostatnich minutach remis w El Classico z FC Barceloną.

    - Wytoczymy na ten mecz najcięższe armaty. Chcemy szybko zdobyć bramkę. Liczy się tylko zwycięstwo, zależy nam na wyjściu z grupy z pierwszego miejsca. Moi zawodnicy są doświadczeni, ale przy tym wciąż głodni sukcesów. To spotkanie będzie dla nas jak finał Ligi Mistrzów - wtóruje mu trener Los Blancos Zinedine Zidane.

    Real nie przegrał ani razu w ostatnich 33 meczach o stawkę. Niemcy zamierzają przerwać tę znakomitą serię. - Nie jedziemy tam, żeby podać im punkty na tacy - zapowiada dyrektor sportowy BVB Michael Zorc. - Musimy w tym meczu przejść samych siebie - dodaje Roman Weidenfeller, który zastąpi w bramce Borussii kontuzjowanego Romana Bürkiego.

    W barwach BVB nie zagrają też kontuzjowani Mario Götze i Sven Bender. Hiszpanie z kolei będą musieli radzić sobie bez Garetha Bale’a (uraz kostki).

    Trener Thomas Tuchel liczy przede wszystkim na zabójczy duet Aubameyang - Reus. Po ostatnim meczu ligowym (4:1 z Mönchengladbach, gole Piszczka, Dembélé i dwa Aubameyanga) ten drugi przeprowadził dla klubowej telewizji wywiad z reprezentantem Gabonu. - Auba, ile masz goli w Bundeslidze? - 15. - W ilu meczach? - W 12. Nieźle, co? - uśmiechał się najskuteczniejszy napastnik BVB. Reus też ma się czym pochwalić. Trzy mecze po powrocie po ciężkiej kontuzji wystarczyły mu, by strzelić trzy gole i zaliczyć pięć asyst. Jeśli ktoś może wykorzystać niezbyt szczelną w tym sezonie obronę Realu, to z pewnością wyborowi strzelcy Borussii.

    W grupie E Tottenham i CSKA Moskwa powalczą o Ligę Europy. Monaco Kamila Glika zagra z Leverkusen, zapewniło już jednak sobie awans z pierwszego miejsca.

    FC Kopenhaga wyjdzie z grupy G, jeśli pokona outsidera z Brugii, a Porto nie wygra z pewnym awansu Leicester.

    W grupie H mecz o wszystko zagrają Lyon (siedem punktów) i Sevilla (10). By awansować, drużyna Macieja Rybusa musi wygrać co najmniej różnicą dwóch bramek.
    Liga Mistrzów

    Grupa E: Leverkusen - Monaco ( nSport+); Tottenham - CSKA Moskwa; Grupa F: Real Madryt - Borussia Dortmund (Canal+ Sport); Legia - Sporting (TVP 1, Canal+); Grupa G: Club Brugge - FC Kopenhaga; Porto - Leicester; Grupa H: Lyon - Sevilla (Canal+ Sport 2); Juventus - Dinamo Zagrzeb.

    Wszystkie mecze o godzinie 20.45.

    Mecz Legia - Sporting ONLINE. Gdzie oglądać Legia - Sporting stream tv

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama