Lech Poznań: Dylematy trenera Jana Urbana. Czy postawi na...

    Lech Poznań: Dylematy trenera Jana Urbana. Czy postawi na młodzież?

    Karol Maćkowiak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Robert Gumny w walce o piłkę z Michałem Kucharczykiem

    Robert Gumny w walce o piłkę z Michałem Kucharczykiem ©fot. szymon starnawski / polska press

    Przed meczem ze Śląskiem Wrocław trener Jan Urban ma znaki zapytania na niektórych pozycjach. Czy wobec kłopotów kadrowych szkoleniowiec Kolejorza na starcie ekstraklasy zaufa młodzieży?
    Robert Gumny w walce o piłkę z Michałem Kucharczykiem

    Robert Gumny w walce o piłkę z Michałem Kucharczykiem ©fot. szymon starnawski / polska press

    Wiadomo już, że we Wrocławiu na pewno nie zagra Tamas Kadar i to, kto go zastąpi jest największym znakiem zapytania. W sparingach zamiast Węgra na lewej stronie bloku defensywnego, która jest bodaj najsłabiej obsadzoną w drużynie, grał zarówno młody Robert Gumny, jak i doświadczony Maciej Wilusz. Znając zamiłowanie trenera Jana Urbana do dawania szansy młodym piłkarzom, może zdecydować się na tego pierwszego.


    - Liczę na to, że będę mógł zagrać w tym sezonie jak najwięcej minut. Grałem regularnie w sparingach i wierzę, że będzie tak w lidze - mówi Robert Gumny, obrońca Lecha Poznań. Takie same jednak plany ma Maciej Wilusz, którego podczas prezentacji zespołu na Placu Wolności, trener Urban postawił za wzór profesjonalizmu.

    Teoretycznie lepiej wygląda sytuacja w pomocy. Tylko teoretycznie i to z dwóch powodów. Po pierwsze, spotkanie o Superpuchar z Legią w Warszawie wygrane wysoko, bo 4:1 nieco zamazuje obraz gry. Lech był lepszy, lecz aż dwie bramki padły w doliczonym czasie gry. Po drugie, po meczu w Warszawie problemy zdrowotne dopadły Szymona Pawłowskiego (przynajmniej cztery tygodnie przerwy w treningach), zaś drobnego urazu nabawił się Maciej Makuszewski (ból kolana).

    To, czy ten drugi zagra we Wrocławiu może się ważyć aż do dnia meczu. Gdyby sprawdził się czarny scenariusz i tej dwójki zabrakłoby w piątek, trener Urban miałby spory kłopot. Do dyspozycji miałby bowiem tylko dwóch nominalnych skrzydłowych 20-letniego Dariusza Formellę i 18-letniego Kamila Jóźwiaka oraz mogących występować na boku Macieja Gajosa i Dawida Kownackiego.
    1 »

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dylematy kibica!

    Kibic (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Wilusz to może i wzór na sparingach i treningach. W świetle jupiterów jest zagubiony. Znów kombinujemy, z Kownackiego robimy skrzydłowego z prawego Jóźwiaka robimy lewego skrzydłowego. Pytam skąd...rozwiń całość

    Wilusz to może i wzór na sparingach i treningach. W świetle jupiterów jest zagubiony. Znów kombinujemy, z Kownackiego robimy skrzydłowego z prawego Jóźwiaka robimy lewego skrzydłowego. Pytam skąd te urazy po okresie przygotowawczym? Jak się patrzy na drużynę rezerw to strach się bać. Same tuzy! Boję się też o szefa akademii. Protegowany Janasa zapewne.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo