Ważne
    NBA: Golden State jeszcze nie są mistrzem. Czeka nas siódmy...

    NBA: Golden State jeszcze nie są mistrzem. Czeka nas siódmy mecz [ZDJĘCIA, WIDEO]

    BG

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Już w pierwszej kwarcie pojedynku finalistów widać było, że gospodarze nie mają zamiaru się poddać, mimo słabego bilansu poprzednich starć. Cavaliers po pierwszej partii prowadzili aż 20 punktami co w znacznej mierze ustawiło przebieg meczu. Koszykarze Golden State walczyli do końca walczyli o wyrównanie i gdy wydawało się, że może im się to udać, do gry wkroczył LeBron James.

    Amerykanin przebudził się wówczas gdy drużyna najbardziej go potrzebowała, czyli pod koniec trzeciej kwarty.
    Dwoił się i troił na parkiecie, co w końcowym rozrachunku, zaprzepaściło wszelkie starania Warriors. W sumie LeBron w drugim spotkaniu z rzędu rzucił 41 punktów, miał też 11 asyst i osiem zbiórek.

    Szósty mecz finałowy nie najlepiej będzie wspominał natomiast Stephen Curry. MVP sezonu zasadniczego po raz pierwszy w swojej karierze został wyrzucony z hali. Powodem wykluczenia koszykarza było rzucenie w jednego z kibiców ochraniaczem na zęby i kłótnie z sędziami.

    Decydujący, siódmy już mecz, między oboma drużynami odbędzie się w nocy z niedzieli na poniedziałek. To wydarzenie historyczne, bo ostatni raz w finałach, do siedmiu gier doszło aż 50 lat temu. Obecnie na fali są Cavaliers, którzy wygrali dwa razy z rzędu, jednak grając na wyjeździe mogą już nie być tak pewni siebie. Bez wątpienia będzie to pasjonujące starcie.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo