Marcin Gortat ze swoim drugim double - double w ciągu dwóch...

    Marcin Gortat ze swoim drugim double - double w ciągu dwóch dni

    Filip Bares

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Polak zdobył 12 punktów i aż 16 zbiórek w przegranym meczu jego Washington Wizards z Dallas Mavericks 105:113
    Marcin Gortat zaczął seryjnie zdobywać double - double. MCT/MCT/Sipa USA/East News (© MCT)

    Marcin Gortat zaczął seryjnie zdobywać double - double. MCT/MCT/Sipa USA/East News (© MCT) ©MCT/MCT/Sipa USA/East News (© MCT)

    Było to 20. double - double Gortata w obecnym sezonie i tym samym zajmuje on 11. miejsce w lidze w tej klasyfikacji - 4 "oczka" wyżej niż Kevin Durant i LeBron James. Dobra gra Polaka nie służy jednak jego drużynie. W meczach, w których zdobył double - double Wizards mają bilans 8 zwycięstw i 12 porażek. Na chwilę obecną zajmują dziewiątą pozycję w Konferencji Wschodniej i najprawdopodobniej będą walczyć o ósmą z Chicago Bulls.

    Trzecia drużyna Wschodu, Boston Celtics pokonali u siebie Utah Jazz 115: 104. Kluczem do sukcesu Celtów był po raz kolejny filigranowy rozgrywający Isaiah Thomas, który zdobył 29 punktów i 15 asyst. Thomas ma zaledwie 1,76 m wzrostu, ale potrafi przejąć kontrolę nad meczem jak mało kto w NBA. Rok temu został po raz pierwszy wybrany do Meczu Gwiazd i w tym prawdopodobnie ponownie dostąpi tego honoru.

    Podczas spotkania kibice Celtics oklaskiwali skrzydłowego Jazz Gordona Haywarda, któremu latem wygasa kontrakt - chcieli tym samym zachęcić go do grania dla ich zespołu. Niezadowolony z tego faktu był kryjący go Jae Crowder, który czuje zagrożenie o pozycję w drużynie. Crowder jest jednym z licznych zawodników Bostonu, którzy byli nie chciani w poprzednich drużynach, a pod opatrznością Brada Stevensa stał się bardzo użytecznym koszykarzem - to on lub Avery Bradley zazwyczaj kryją najlepszego zawodnika drużyny przeciwnej.

    - Od kiedy fani kibicują zawodnikom rywali? - napisał po meczu na Twiterze Crowder.

    W starciu dwóch drużyn zajmujących drugie pozycję w swoich konferencjach, San Antonio Spurs pokonali Toronto Raptors 110:82. Gospodarze wygrali w głównej mierze za sprawą Kawhia Leonarda, który zdobył 25 punktów, a gdy przebywał na parkiecie jego jego Spurs byli lepsi od Raptors o 32 punkty. Fatalny mecz rozegrał natomiast rozgrywający Kanadyjczyków Kyle Lowry, który zdobył zaledwie 6 punktów (2/9 z gry) i 2 asysty.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama