Sport

    Wielkie emocje w El Clasico! Barcelona wygrała dzięki...

    Wielkie emocje w El Clasico! Barcelona wygrała dzięki błyskowi Messiego

    Hubert Zdankiewicz

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    FC Barcelona pokonała Real Madryt 3:2 i została liderem
    1/5
    przejdź do galerii

    FC Barcelona pokonała Real Madryt 3:2 i została liderem ©East News

    El Clasico. Starcie Realu Madryt z FC Barceloną nie zawiodło kibiców! Niezwykle emocjonujące spotkanie, obfitujące w zwroty akcji zakończyło się zwycięstwem gości 3:2. To Real pierwszy objął prowadzenie, ale "Duma Katalonii" potrafiła odpowiedzieć dwoma trafieniami. Po czerwonej kartce Sergio Ramosa wydawało się, że "Królewscy" nie odrobią strat, jednak tuż przed upływem regulaminowego czasu gry udało się strzelić na 2:2. Barcelona grała jednak do końca i w doliczonym czasie gry zwycięskiego gola zdobył Leo Messii! Katalończycy zrównali się punktami z Realem, ale zespół Zinedine Zidana ma jeden mecz zaległy.
    "Finał ligi" - tak określił niedzielne spotkanie kataloński dziennik "Sport". W podobnym tonie wypowiadały się inne tytuły. Nie bez racji, bo jego stawką było coś więcej niż trzy punkty, jak to określiła "Marca". Barcelona przyjechała do Madrytu kilka dni bezbramkowym remisie z Juventusem, który zdecydował o jej odpadnięciu z Ligi Mistrzów (w Turynie przegrała 0:3). W ostatnich meczach widać było, że zespół Luisa Enrique jest w kiepskiej formie, zarówno fizycznej jak i psychicznej. W dodatku w niedzielę musiał radzić sobie bez Neymara, zawieszonego na trzy mecze za czerwoną kartkę i obrazę sędziego w przegranym 0:2 ligowym spotkaniu z Malagą.

    Barca walczyła do końca o anulowanie jego kary. Odwoływała się do Komitetu Apelacyjnego hiszpańskiej ekstraklasy i tamtejszego Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu. Przez chwilę wydawało się nawet, że prawne kruczki przyniosą efekt, ale ostatecznie Brazylijczyk mógł się tylko przyglądać, jak jego koledzy walczą o to, by nie stracić szans na mistrzostwo Hiszpanii.

    W przypadku zwycięstwa Barcelona zrównałaby się dorobkiem punktowym z Realem. W przypadku zwycięstwa przewaga Realu wzrosła by do sześciu punktów, a do tego Królewscy mają jeszcze do rozegrana zaległe spotkanie. - Na Bernabeu stracicie tytuł - odgrażał się były kapitan Realu Iker Casillas.

    A jego byli koledzy od pierwszej minuty zaatakowali. Naciskali Barcę pressingiem już przed jej polem karnym. Dużo biegali, nawet Cristiano Ronaldo przypominał chwilami, że przez wiele lat był skrzydłowym, a nie środkowym napastnikiem.

    Bramkę zdobyli jednak dopiero po niemal pół godzinie gry. Po rzucie rożnym piłkę wybili goście. Przejął ją jednak i wrzucił ponownie w pole karne Marcelo. Wprost do nadbiegającego Sergio Ramosa, po którego uderzeniu piłka odbiła się od słupka. Wprost pod nogi stojącego obok Casemiro.

    Na ripostę gości nie trzeba było jednak długo czekać, a w roli głównej wystąpił nie kto inny, jak Leo Messi. Sponiewierany przez Marcelo (który za uderzenie łokciem w twarz mógł i powinien wylecieć z boiska) Argentyńczyk przypomniał sobie, że strzelanie bramek w Madrycie było kiedyś jego specjalnością. W samą porę, bo po zaledwie pięciu minutach było 1:1. Była to klasyczna akcja made in Barcelona, a piłka chodziła jak po sznurku pomiędzy Sergio Busquetsem, Ivanem Rakiticiem i Luisem Suarezem, który przepuścił ją między nogami. Dopadł do niej Messi, minął Carvajala i z bliska nie dał szans Keylorowi Navasowi. Był to 22 gol Argentyńczyka w El Clasico. 13. na Santiago Bernabeu.

    Teraz to Barcelona miała przewagę. Zepchnęła Real do defensywy, a gospodarze tylko wyrozumiałości sędziego mogą zawdzięczać, że nie kończyli pierwszej połowy w dziesiątkę, bo na drugą żółtą kartkę mocno pracował Casemiro. Stracili za to Garetha Bale'a. Leczący ostatnio kontuzję Walijczyk znalazł się w wyjściowym składzie, kosztem świetnie dysponowanego ostatni Isco. Nie dotrwał jednak nawet do przerwy.

    Nie był to w ogóle najlepszy dzień hiszpańskiego sędziego Hernandeza, który w niedzielę mylił się w obie strony. Na samym początku nie podyktował rzutu karnego dla Realu.

    Druga połowa zadowoliła by nawet nawet najbardziej wybrednego fana. Akcja, za akcję, strzały, parady bramkarzy. Piłkę meczową miał w 67. minucie Ronaldo, ale w nieprawdopodobnie przestrzelił po podaniu Asensio. Chwilę później Navas fenomenalnie wybronił strzał Suareza (po drugiej stronie świetnie spisywał się również Marc-André ter Stegen). W 73 minucie Barca w końcu dopięła jednak swego. Rakitić przyjął piłkę przed polem karnym, minął Toniego Kroosa i uderzył lewą nogą w kierunku dalszego słupka. Navas tym razem był bez szans.

    Końcówka meczu to nadal fantastyczna gra Messiego i kolejne szanse gości i coraz większe nerwy gospodarzy. Gdy w 78. minucie za chamski atak na Messiego (atak dwiema wyprostowanymi nogami) z boiska wyleciał Ramos wydawało się, że nic nie odbierze już Barcelonie zwycięstwa. Tuż przed końcem wyrównał jednak wprowadzony chwilę wcześniej na boisko James Rodriguez.

    Wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów. W ostatniej akcji meczu decydujący cios zadał jednak Messi. Po perfekcyjnej kontrze i kilkudziesięciometrowym sprincie Sergiego Roberto piłka trafiła do Jordiego Alby, a ten wycofał ją na 13. metr, wprost pod nogi nadbiegającego Argentyńczyka, który precyzyjnie uderzył przy słupku, zdobywając swoją 500. bramkę dla Barcelony. Sędzia nawet nie wznawiał gry.



    Sonda

    Kto wygra ligę hiszpańską?



    #Top Sportowy24




    12 typów piłkarzy, których wszyscy nie lubimy [GALERIA]



    Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Komp

      Co to (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 6

      Dziennikarskie dno !!!!

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama

      Zapowiedzi meczów - gdzie oglądać