Sport

    Sportowe emocje na Torwarze i snapchacie

    Sportowe emocje na Torwarze i snapchacie

    materiał partnerski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Gdyby ktoś na początku sezonu opowiadał napotkanym na ulicy osobom, że oprócz Vive Tauronu Kielce, Orlen Wisły Płock i Górnika Zabrze w Final Four zagra PGE Stal Mielec, zapewne zostałby skierowany do szpitala. A że wygra zawody w stolicy? Wtedy delikwenta od razu należałoby zapakować w kaftan bezpieczeństwa. To historia równie nieprawdopodobna, jak sytuacja w piłkarskiej lidze angielskiej, gdzie mistrzem zostało Leicester. Bardziej absurdalna jak to, że wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych wygra Kim Kardashian (takie zakłady proponowali brytyjscy bukmacherzy, kurs był mniejszy niż na triumf Leicester).

    Stal w 22 meczach w fazie zasadniczej wygrała cztery razy. W play offach dołożyła trzy zwycięstwa. Ostatecznie zakończyła sezon na 11. miejscu. Ostatnim ratunkiem, by pozostać w ekstraklasie może okazać się przekształcenie klubu, działającego na zasadzie stowarzyszenia w spółkę akcyjną. To wymóg władz PGNiG Superligi od następnego sezonu. Gdyby Stali się to udało, a choć jednemu klubowi nie, to wtedy… Sportowo nadają się jednak do drugiej ligi. Teoretycznie.

    - Kiepski sezon wcale nie znaczy, że zawodnicy Stali nie potrafią grać w piłkę – kręcił głową Mariusz Jurkiewicz, rozgrywający Vive Tauronu Kielce. To właśnie mistrz Polski będzie rywalem zespołu z Mielca w sobotnim starciu o finał rozgrywek. – Wręcz przeciwnie. To dobra drużyna, która w poprzedniej fazie wyeliminowała trzecią ekipę w kraju, czyli Azoty Puławy. Dlatego ten mecz nie będzie dla nas spacerkiem i spodziewamy się trudnej przeprawy. Choć oczywiście naszym celem jest zdobycie głównego trofeum – dodał reprezentant Polski, który w weekend nie pomoże kolegom z powodu kontuzji kolana.
    Co ciekawe, dla 34-letniego zawodnika może to być pierwszy sukces w Pucharze Polski. Rok i dwa lata temu grał w finale, tyle tylko, że w barwach Wisły. Dwukrotnie musiał pogodzić się z przegraną z Vive. Kielecka ekipa jest bowiem dominatorem rozgrywek. Od 2009 roku, czyli w siedmiu edycjach nie było na nią mocnych. Pięciokrotnie próbował zespół z Płocka. Łącznie klub Bertusa Saravaasa ma 12 zdobytych pucharów, co jest rekordem. Dwa mniej ma Wisła, Górnik wygrał rozgrywki trzy razy (w latach 80. i na początku 90., gdy klub nazywał się Pogoń), a Stal jeden raz.

    - Rzeczywistość jest taka, że od 2011 roku, kiedy zdobyliśmy tytuł mistrzów Polski, nie odnieśliśmy żadnego sukcesu. Mija więc pięć lat i to boli. Final Four w Warszawie to dla nas ostatnia szansa, żeby coś z tego sezonu wyciągnąć – zwrócił uwagę skrzydłowy Wisły Adam Wiśniewski.

    Pytanie, czy to możliwe. W sobotnim półfinale wicemistrzowie Polski zmierzą się z Górnikiem. Ich rywalizacja w trakcie sezonu była wyrównana, choć w większości przypadków górą była Wisła. – Te spotkania zapadły nam w pamięci, więc na pewno nie zlekceważymy tego przeciwnika – zapewnił Wiśniewski.

    Jednak inny scenariusz niż sobotnie zwycięstwa Vive i Wisły będzie niespodzianką. – Mega sensacją! Porównując klasy zespołów, ich doświadczenie na arenie międzynarodowej i indywidualne umiejętności, to oba zespoły przewyższają Stal i Górnika o wiele klas – ocenił Bogdan Zajączkowki, siedmiokrotny zdobywca Pucharu Polski jako trener Wisły. To on prowadził zespół z Płocka, gdy ten zwyciężył po raz ostatni, w 2008 roku.

    – Z jednej strony to nie jest jakaś prehistoria, przynajmniej takie mam odczucie – śmiał się. – Ale czasy się zmieniły. Wtedy to my, Wisła, dominowaliśmy. Seryjnie byliśmy też mistrzami Polski. Obecnie to Vive ma lepszy i bardziej ustabilizowany skład. Jednak to nie oznacza, że zespół Manolo Cadenasa stoi na straconej pozycji – dodał były selekcjoner reprezentacji Polski.
    Jeśli nie będzie więc sensacji, w niedzielnym finale będziemy mieli powtórkę z poprzednich lat, a także… sprzed tygodnia. W finale mistrzostw Polski, gdzie rywalizacja toczyła się do trzech zwycięstw, Vive wygrało 3:0. – I to wbrew pozorom może bardziej pomóc Wiśle, niż kielczanom. Wywołać w nich dodatkową mobilizację, wręcz złość – argumentuje Zajączkowski.
    Pierwszy sobotni półfinał o godz. 15, Vive zagra ze Stalą. Mecz Wisły z Górnikiem zaplanowano na godz. 17.30. W niedzielę o godz. 15 przegrani z pierwszego dnia zmierzą się o trzecie miejsce, a o godz. 17.30 wygrani zagrają o Puchar Polski. Bilety wciąż są dostępne, choć ich pula kurczy się coraz szybciej. Gdyby komuś się nie udało kupić wejściówki albo nie mógł dotrzeć do hali Torwar w Warszawie, z pomocą przychodzi... Adam Zdrójkowski.

    Aktor grający Kubę w serialu Rodzinka.pl to wielki fan piłki ręcznej. Zresztą od lat trenuje ją w Agrykoli Warszawa. To on jest bohaterem kampanii influencer marketing, polegającej na promowaniu wydarzenia na portalach społecznościowych (Snapchat, Instagram, Facebook). Od dawna zapowiadał swój udział w Final Four, co będzie relacjonował właśnie na Snapchacie (dotychczasowe aktywności można znaleźć pod hasłem „Kocham Ręczna”).

    – Adam aktywnie snapuje, jego profil ma ponad 100 tys. widzów. Poza tym jest prawdziwym fanem sportu. Podczas finałów dzielił się swoją prawdziwą pasją do piłki ręcznej, a to właśnie autentyczność przyciąga dziś zaangażowanych odbiorców. Bo Snapchat idealnie nadaje się do prowadzenia relacji na żywo, tak jak w przypadku finału PGNiG Pucharu Polski – wyjaśnił Konrad Traczyk, CEO HASH|FM, odpowiadającej za realizację projektu.

    To o tyle ciekawe, że do tej pory nikt nie promował tak dużej imprezy sportowej w ten sposób.
    - Z informacją o jubileuszowym, 50. turnieju o Puchar Polski chcieliśmy dotrzeć do młodych odbiorów i pokazać te rozgrywki atrakcyjny sposób na spędzanie wolnego czasu – mówi Janusz Kowalski, Wiceprezes Zarządu ds. Korporacyjnych PGNiG. – Pozytywny odbiór kampanii cieszy i otwiera nowe perspektywy współpracy z twórcami internetowymi w przyszłości. Wyniki potwierdzają, że Snapchat, ale również Facebook i Instagram to serwisy stojące treściami multimedialnymi i wręcz stworzone do prowadzenia działań real-marketingowych dedykowanym młodszym konsumentom – dodaje przedstawiciel Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama

      Zapowiedzi meczów - gdzie oglądać