Sport

    Janusz Filipiak: Stać nas na transfery rzędu pół miliona...

    Janusz Filipiak: Stać nas na transfery rzędu pół miliona euro

    Rozmawiali Przemysław Franczak i Jacek Żukowski

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Janusz Filipiak (z prawej) i trener Jacek Zieliński

    Janusz Filipiak (z prawej) i trener Jacek Zieliński ©Wojciech Matusik

    - Awans do europejskich pucharów otwiera nowe możliwości. Chcemy zakręcić tym kołem zamachowym i wejść na wyższy poziom piłkarski - mówi właściciel i prezes Cracovii Janusz Filipiak.
    Janusz Filipiak (z prawej) i trener Jacek Zieliński

    Janusz Filipiak (z prawej) i trener Jacek Zieliński ©Wojciech Matusik

    W ostatnich dniach więcej dyskutuje Pan o sprawach biznesowych czy piłkarskich?

    O tych pierwszych. Moja rola w klubie, wbrew temu co mówią złośliwi ludzie, jest ograniczona, zajmują się nim oddelegowane do tego osoby. Ale już się przyzwyczaiłem, że ludzie raz krzyczą i narzekają, że wtrącam się w kompetencje trenera, a innym razem, że się nie wtrącam.

    Teraz chyba nikt na nic nie narzeka, bo tak dobrze jeszcze nie było. Co Pan czuł, gdy podczas ostatniego meczu z Lechią pojawiła się na trybunach wielka sektorówka, na której była m.in. pańska podobizna?


    Dużą radość. Proszę zauważyć, że przez te kilkanaście lat byłem krytykowany, czasem nawet ostro. Pretensje ze strony kibiców są zawsze. Dziesięć procent jest bardzo zadowolonych, dziesięć bardzo niezadowolonych, a reszta średnio usatysfakcjonowana. I teraz pierwszy raz miałem taką przyjemność i satysfakcję, że praca, którą wkładamy w klub, została doceniona w sposób znaczący.

    Dużo czasu to zajęło.

    Ludzie potrzebują wyrazistego sukcesu. Kibic nie dostrzega pewnych etapów budowania klubu. My zaczynaliśmy od zera, a nawet minusa w momencie przejęcia klubu. Sporo ludzi mówiło, że ma Cracovię w sercu, a wyciągali rękę po kasę, przynosząc zaległe faktury. Od tamtej chwili zmieniło się prawie wszystko. Jest stadion, hala lodowa, mamy tytuły mistrza Polski w hokeju, piłkarze regularnie grali ekstraklasie, z jednym spadkiem po drodze. Sportowo to nie był taki sukces, jakiego oczekiwali kibice.

    Awansu do europejskich pucharów doczekał się Pan po 13 latach. Trzeba było być cierpliwym.

    Zarządzanie klubem piłkarskim istotnie różni się od zarządzania firmą. Czasem pytano mnie, czemu tak dobrze jest w Comarchu, a dlaczego tak słabo w klubie. W firmie muszę podejmować wiele decyzji, nawet kontrowersyjnych, ale one są akceptowane. W klubie nie można iść na skróty. Podpisujemy np. długoletnie kontrakty z piłkarzami. Gdy spada się z ligi, to nie można zrobić tak, że wszystkie umowy się rozwiązuje, wyrywa kartkę z zeszytu i zaczyna wszystko od nowa. Może być tak, że ktoś jest nieudacznikiem, psuje ducha w drużynie, a my musimy go trzymać i czekać aż wszystko się wyczyści. Teraz mam taką drużynę, w której każdy chce coś osiągnąć. Grają dla siebie, chcą coś udowodnić, iść do lepszego klubu. Oczywiście muszą być pieniądze, premie, które idą w parze z ambicjami piłkarzy, żeby nikt nie czuł się wykiwany.

    Po latach prób i błędów może Pan powiedzieć, że znaleźliście wreszcie odpowiednie rozwiązania i pomysły?

    Doszliśmy do momentu, w którym każdy zawodnik chce wygrywać, być lepszy. Udało się nam dobrze skonstruować kontrakty, była dobra rekrutacja. Przy następnych ruchach chcemy wziąć zawodników na dorobku, by tego ducha utrzymać. I jest trener, który to wszystko odpowiednio układa. Jacek Zieliński swoją lekcję też w życiu odebrał, chociażby w Ruchu Chorzów. Wyciągnął wnioski i jest bardzo pozytywną postacią.

    Awans do eliminacji Ligi Europy to bez wątpienia istotne wydarzenie w sferze symbolicznej, historycznej. A w sferze praktycznej? To może być dla klubu moment kluczowy, dający impuls do rozwoju?

    Tak. Chcemy zakręcić tym kołem zamachowym i wejść na wyższy poziom piłkarski. Awans otwiera nowe możliwości. Może nie dla wszystkich jest to zrozumiałe, ale jeśli drużyna pęta się w dole tabeli, to dobrzy zawodnicy nie chcą do niej przyjść. Za włosy ich trzeba wyciągać. To jest niezależne od kasy. Oczywiście kogoś z nazwiskiem, taką „zużytą” gwiazdę, można kupić zawsze, ale to nie są dobre inwestycje. Natomiast perspektywa gry w pucharach jest kusząca dla wielu. Dla nas więc ten awans to bardzo ważny krok, bo pozwoli nam ściągać lepszych jakościowo zawodników. Chętniej do nas przyjdą, choć oczywiście jeszcze nie tacy, z którymi my tę Ligę Europy wygramy. Naszą intencją jest to, że skoro weszliśmy na tę pucharową półkę, to chcemy na niej zostać w kolejnych latach.

    Jaki będzie budżet na nowy sezon? O ile większy od obecnego?

    Raczej wyjdźmy od tego, jakich zawodników uda się nam ściągnąć. Jak ktoś jest dobry i chce do nas przyjść, to będą na to pieniądze.

    Będą kominy płacowe?

    A, to jest inny temat. Tego nie zrobimy. Udało nam się zbudować drużynę, w której jest dobra atmosfera. Wiosną przedłużyliśmy kontrakty z większością tych najlepszych zawodników, jak Cetnarski, Dąbrowski, Jaroszyński. To się wiązało z podwyżką średnich zarobków. Tego chcielibyśmy się trzymać. Możemy dać komuś trochę więcej, ale jeśli damy dwa razy więcej niż ma np. Cetnarski, to się zrobi straszny kwas.

    Krótko mówiąc: kadra ma być znacznie mocniejsza, ale zarobki w miarę równe.

    Tak jest. Bo w innym razie robią się takie historie, że jeden piłkarz mówi do drugiego: „Masz o wiele większą kasę, to weź wygraj mecz”.

    Tak czy inaczej, to oznacza większe wydatki. Comarch zainwestuje więcej niż zapisany w umowie jeden procent od rocznych obrotów?

    Zobaczymy.

    A może projektowanie budżetu ma związek ze sprzedażą Bartosza Kapustki?

    Nie możemy konstruować budżetu pod ten transfer, bo zawodników musimy kontraktować teraz. A co będzie z Bartkiem, to zobaczymy.

    A Pan dopuszcza możliwość, że on mimo wszystko zostanie w Cracovii?

    Wszystko zależy od tego, czy zagra na Euro i jak zagra.

    O jakich kwotach mówimy w przypadku jego transferu?

    Nie wiem, to rynek go wyceni. Snu z powiek mi to nie spędza. Jeśli Comarch ma zarobić 300 mln euro, bo taki mamy plan, to nie mogę patrzeć na tę grupę kapitałową z takiego punktu widzenia - czy sprzedam Bartka Kapustkę czy nie. Powiem za to z jego punktu widzenia - jeśli będzie klub, który będzie chciał dać za niego 1,5-2 mln euro, to on tam nie powinien pójść. Bo to oznacza, że jest to słaby klub, w którym utonie tak jak Klich. Przykładów jest zresztą więcej, aż szkoda się znęcać - Steblecki, Starzyński, Wolski, Furman.

    Na stole macie sporo ofert od piłkarzy, zdarzają się takie nazwiska, że ze zdziwienia podnoszą się Panu brwi?

    Jakiś np. dobry zawodnik z ligi francuskiej? Nie, coś takiego się nie wydarzy. Tacy zawodnicy wyjazd do Polski postrzegają tak, jakby mieli iść na front wschodni w czasie wojny. Zsyłka. A zgranych kart, jak mówiłem, nie ma co brać. To nie będzie nasza metoda budowania zespołu.

    Czyli taki Krasić, który przyszedł do Lechii, was nie zainteresuje, ale…

    ...ale na przykład ktoś taki jak Vestenicky już tak.

    A on zostanie w Cracovii?

    Trener go chce, my też. Będziemy próbowali go wykupić z Romy. Potencjał ma spory, musi tylko nauczyć się grać zespołowo.

    Ile trzeba dać za takiego zawodnika? Pół miliona euro?

    Udało wam się trafić. To taka kwota.

    Ile transferów zamierzacie przeprowadzić?

    Na tę chwilę mamy dogadanych trzech piłkarzy. Proszę mnie jednak nie ciągnąć za język o nazwiska i pochodzenie, bo sobie strzelimy w czoło. Chcemy, żeby byli na pierwszym treningu. Negocjujemy, nie jest to takie hop-siup.

    Trzeba było za nich płacić, czy to zawodnicy do wzięcia za darmo?

    Za darmo to dzisiaj nic nie ma.

    Prowizje menedżerskie, wiadomo. Dobrze Pan jednak wie, o co pytamy.

    Jeden zawodnik jest za dosyć znaczące pieniądze, jeden za mniejsze, a jeden to wolny transfer.

    Znaczące, czyli jakie?

    Nie mówię o tym konkretnym przypadku, ale stać nas na transfery rzędu 500 tys. euro, a więc 2 miliony złotych. Drożsi tu nie przyjdą. Możemy chcieć kupić kogoś fajnego, ale się nie da. Jeśli Panowie chcą kupić ferrari i mają Panowie pieniądze, to je Panowie kupią. Ale ferrari nie ma własnego zdania, idzie się do salonu i kupuje. Z piłkarzami jest inaczej. Zawodnik, którego rzeczywista wartość rynkowa wynosi dwa-trzy mln euro nie przyjdzie do nas. Oczywiście ja mogę być frajerem i kogoś kupić za taką kwotę, ale niekoniecznie musi być tyle wart. Na etapie rozwoju, na jakim jest Cracovia, jaka jest jej pozycja, jako klubu wchodzącego do Europy, to realnie możemy liczyć na zawodników, którzy są wyceniani na 500-700 tys. euro.

    W celach transferowych musicie uwzględniać fakt, że od nowego sezonu limit dla zawodników spoza Unii Europejskiej w polskich klubach będzie zmniejszony z trzech do dwóch piłkarzy. Ogranicza się więc pole manewru.

    Deleu złożył papiery o polskie obywatelstwo, miejmy nadzieję, że je dostanie, bo mu się ono należy. Zostają nam Covilo i Dialiba, w tym drugim przypadku zastanawiamy się jeszcze, co dalej.

    Z kim się rozstaniecie?

    Kończą się kontrakty kilku zawodnikom, m.in. Łukaszowi Zejdlerowi, Dariuszowi Zjawińskiemu.

    A Anton Karaczanakow?

    Ma ważny kontrakt. Według trenera Zielińskiego jest zawodnikiem, który potrzebuje aklimatyzacji. Pamiętacie, jak to było z Denissem Rakelsem? Przez rok siedział na ławie, zanim zaczął grać.

    Damian Dąbrowski, Miroslav Covilo nie mają ofert z innych klubów?

    Damian, powiem brutalnie, został „skazany” na to, by z nami zostać, bo musi odbudować się po kontuzji. Rok na pewno będzie grał u nas, sam to powiedział, a potem zobaczymy. Z Covilo prowadzimy rozmowy o przedłużeniu kontraktu, mówi, że chce zostać.

    Wkrótce część druga wywiadu. Czy Janusz Filipiak wierzy w awans do piłkarskiej Ligi Mistrzów? Czemu wysyłają sobie ze Zbigniewem Bońkiem złośliwe SMS-y?

    Tu znajdziesz więcej najnowszych informacji o piłkarzach Cracovii

    Czytaj także

      Komentarze (22)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      fakt

      polaki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      na pewno -- my polacy-nie musimy wstydzić sie pasow w europie -w przeciwieństwie do wisły!!!!!! i lechii --taka kasa i koniec!@@

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      puchary, a w lidze grac nie powinni

      krakusSRD (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 15

      Nie powinni grac w ekstraklasie, bo ich droga z nizszyl lig jaka byla kazdy wie, ale jak juz sie dostali co jest dla tego klubu wyczynem stulecia (jak wygranie derbow na R22) to niech graja,...rozwiń całość

      Nie powinni grac w ekstraklasie, bo ich droga z nizszyl lig jaka byla kazdy wie, ale jak juz sie dostali co jest dla tego klubu wyczynem stulecia (jak wygranie derbow na R22) to niech graja, zobacyzmy co pokaza, a ich pilkarska i kibicowksa wartosc zweryfikuje przyszlosc. Jak pograja kilka lat w pucharach z sukcesami jak Wisla to beda mogli dopiero podejsc do stolu przy ktorym siedzi Wisla Krakow. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Psy szczekaja a karawana jedzie na LE

      Arek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      Droga Cracovii do ekstraklasy, to Pikuś w porównaniu do wybrykow jakich dopuszczal się gts, pod skrzydłami gwardii.
      Tak, pokonanie was w derbach to dla Cracovii sprawa honoru. Zobaczysz, sytuacja...rozwiń całość

      Droga Cracovii do ekstraklasy, to Pikuś w porównaniu do wybrykow jakich dopuszczal się gts, pod skrzydłami gwardii.
      Tak, pokonanie was w derbach to dla Cracovii sprawa honoru. Zobaczysz, sytuacja się odwróciła. Teraz to wisła nie będzie mogła się doczekać wygrania derbow. Ps. "Psy jedzą z miski co stoi pod stołem"zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zamiast się cieszyć...

      RadaR (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

      Prawda o europucharach jest taka, że trzeba w nich kibicować polskim klubom, bo pracują one na wspólny współczynnik rankingowy. Co przekłada się potem na rozstawienie w kolejnych losowaniach oraz...rozwiń całość

      Prawda o europucharach jest taka, że trzeba w nich kibicować polskim klubom, bo pracują one na wspólny współczynnik rankingowy. Co przekłada się potem na rozstawienie w kolejnych losowaniach oraz ilość przyznanych w nich miejsc. Jestem, jak to zagorzali kibice mówią "piłkarskim Januszem" albo piknikiem, chodzę zarówno na mecze Craxy jak i Białej Gwiazdy. W europucharach natomiast zawsze kibicowałem "naszym" Lechowi, Legii, Śląskowi czy Wiśle. Nie rozumiem waszego zacietrzewienia i wylewania litrów żółci!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To się nakupuja

      Zibi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 7

      To się nakupuja puchar Europy jak w banku ;-)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Cracovia

      Marek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 12

      Każdy zna droge tego klubu do Ekstraklasy- Cuda Węgrzyna i Stawowego. W lidze Europejskiej tak nie ma. Daję im góra dwa mecze w tych rozgrywkach.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tak, każdy zna...

      abc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Istotnie, każdy zna. Pięknie i ładnie wywalczony awans. A tym, którzy - jak Szanowny Przedmówca - coś insynuują, przypomnę, że po awansie do ekstraklasy w praktycznie nie zmienionym składzie...rozwiń całość

      Istotnie, każdy zna. Pięknie i ładnie wywalczony awans. A tym, którzy - jak Szanowny Przedmówca - coś insynuują, przypomnę, że po awansie do ekstraklasy w praktycznie nie zmienionym składzie Cracovia otarła się o puchary (dokładnie: gdyby nie straciła w ostatniej minucie gola z Amicą, byłaby w Pucharach). Też cuda, szanowny Panie Marku? zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      na poloni

      bigi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 10

      kiedyś też wywieszono sektorowke z podobizna Wojciechowskiego i wszyscy wiedzą jak to się skończyło. już za trzy miesiące sie dowiemy na jakim to kosmicznym poziomie jest ks cracovia

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Projesor procesor!

      Hutant (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 5

      Mogilnik polskiej piłki zarobił na Lolku i cudownie inwestuje w piłkę możną i na składaki z ruskiej budy!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mońki na pelnym gazie!

      Maro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 9

      Fortuna wystarczająca a skarpety dla Barcy. Idziemy po was genisze układu w PZPN z racami z zupie Bońka na wzwodzie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Koko koko puchary spoko.

      św.NH (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 18

      Filippe na pełnym kibolskim gazie aż miło jak to Pasy zobaczą. Święty natychmiast! bŁAZY Z TA SEKTORÓWĄ OBCIACHU LIZUSY OPRAWCY!


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do śwNH

      Polak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 11

      A nie wspomniesz o tym jak podkrakowska psisła przez 20 lat obciągała cupiałowi??? Znalezli się prorocy wielcy! lepiej miec awans do pucharów i zagrac dwa mecze niz zostać mistrzem grupy spadkowej....rozwiń całość

      A nie wspomniesz o tym jak podkrakowska psisła przez 20 lat obciągała cupiałowi??? Znalezli się prorocy wielcy! lepiej miec awans do pucharów i zagrac dwa mecze niz zostać mistrzem grupy spadkowej. Pewnie z tamtąd się wywodziszzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      sracovia

      do Polak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 15

      chłopcze spójrz gdzie w tabeli wszechczasów gdzie jest wisła a gdzie sracovia i tyle w temacie dla wszystkich pompujących się tą swoją cracovią...


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie obrażaj...

      z (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Nie obrażaj, "do Polaku" najstarszego klubu polskiego przekręcając wulgarnie jego nazwę.
      Bo Cracovia - to najstarszy klub sportowy w Polsce.
      Pierwszy mistrz Polski w piłkę nożną.
      Klub, który w...rozwiń całość

      Nie obrażaj, "do Polaku" najstarszego klubu polskiego przekręcając wulgarnie jego nazwę.
      Bo Cracovia - to najstarszy klub sportowy w Polsce.
      Pierwszy mistrz Polski w piłkę nożną.
      Klub, który w okresie zaborów przybrał narodowe, biało-czerwone barwy.
      Klub, którego zarząd odmówił włączenia w struktury MO.
      Klub niszczony przez komunistów.
      Klub, o którym Jan Paweł II mówił "moja Cracovia". zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Cuppi jest tyle samo warty co Filippe.

      św.NH (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

      Też mi kluby zarządzane przez KOD na kibolskim gazie PEŁO!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Boli

      Magik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 10

      Boli? Ma boleć!!! A my dalej swoje Cracovia Pany.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zaboli to was dupa po pierwszych 2 meczach

      kupa w paski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 7

      i ostatnich zarazem he, he, he.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      !!!

      Polak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 6

      Was juz dawno dupa boli bo Cracovia was pierdoli

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do wszystkich kibiców cRACOVII

      antysracovia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 12

      chłopcy spójrzcie gdzie w tabeli wszechczasów jest wisła a gdzie wasz mały klubik i tyle w temacie dla wszystkich pompujących się tą swoją cracovią...Jeszcze wiele lat musiałoby upłynąć zanim ten...rozwiń całość

      chłopcy spójrzcie gdzie w tabeli wszechczasów jest wisła a gdzie wasz mały klubik i tyle w temacie dla wszystkich pompujących się tą swoją cracovią...Jeszcze wiele lat musiałoby upłynąć zanim ten wasz mały klubik osiągnie choć pół tego co Wielka Wisła.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a Ty...

      m-m-m (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      ... zamiast patrzeć na tabelę wszechczasów, popatrz na historię. Znacznie lepiej być trochę niżej w tabeli wszechczasów, ale mieć czystą kartę. Nie zbrukaną 45-letnią kolaboracją z MO, ZOMO i UB...rozwiń całość

      ... zamiast patrzeć na tabelę wszechczasów, popatrz na historię. Znacznie lepiej być trochę niżej w tabeli wszechczasów, ale mieć czystą kartę. Nie zbrukaną 45-letnią kolaboracją z MO, ZOMO i UB za czasów PRL. Bo to dzięki temu GTS Wisła ma taką pozycję. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jaka tabela

      xxx (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      mówimy o wielkiej zwisle co d*** sprzedała ległej???zenada kibice sukcesu!jaka tabela wszech czasów gdyby cupiał meczów nie kupowal grali byscie z proszowianka w grupie p...ły z gejmonta

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zomowska wISŁA

      J.b psa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 4

      No tak w sumie racja bo jak zomowski klub w zomowskich czasach który uległ ubecji mógł grać słabo? Do tej pory cwiczy tam policja?

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama

      Zapowiedzi meczów - gdzie oglądać