Sport

    Guardiola nie taki straszny jak go malują

    Guardiola nie taki straszny jak go malują

    Filip Bares

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Premier League. Powrót Sergio Aguero na nie wiele się zdał. Manchester City traci już 10 punktów do lidera Chelsea.
    AFP/EAST NEWS

    AFP/EAST NEWS ©PAUL ELLIS

    W hicie 19. kolejki Premier League Liverpool pokonał u siebie Manchester City 1:0 po niezwykle nudnych 90 minutach. Podopieczni Jurgena Kloppa pokazali wolę walki i wymęczyli to zwycięstwo, czekając na powrót swojego lidera Philippe Coutinho. W szeregach Manchesteru City ponownie wystąpił Sergio Aguero, który wrócił po czteromeczowej absencji spowodowanej brutalnym faulem Argentyńczyka w meczu z Chelsea. Podopieczni Pepa Guradioli nie byli w stanie stworzyć sobie dogodnych okazji do strzelenia goli mimo przewagi w posiadaniu piłki. „The Citizens” tracą już 10 punktów do lidera Chel-sea i powoli mogą się żegnać z marzeniami o tytule.

    - Przewaga Chelsea jest ogromna.
    Wygrali 13 spotkań z rzędu, więc jest to zrozumiałe, ale uważam, że wciąż mamy szanse na tytuł - powiedział po meczu Guardiola. - Minęła połowa sezonu. Rozegraliśmy sześć spotkań w Lidze Mistrzów. Jeszcze sporo może się zmienić - zakończył Hiszpan.

    Kibice i eksperci już ogłosili bieżący sezon City i Guardioli jako rozczarowanie. Były trener Barcelony i Bayernu Monachium miał osiągnąć kolejny „poziom” z nowym klubem. „The Citizens” mają najlepszych zawodników w Anglii, a mimo to po raz kolejny zawodzą.

    Natomiast kibice Liverpoolu są pełni nadziei. Wielu przewidywało, że kontuzja Coutinho mocno się na nich odbije. Tymczasem Jurgen Klopp i spółka zdobyli 13 punktów w sześciu meczach bez Brazylij-czyka, wygrywając ostatnie cztery spotkania i wciąż liczą się w wyścigu o tytuł.

    - Chelsea wygrała 13 meczów z rzędu. Nieźle. Wyobraźcie sobie jak irytujący musi być dla nich fakt, że pomimo takiego osiągnięcia mają zaledwie sześć punktów przewagi nad nami. Podoba mi się fakt, że kładziemy na nich presję - powiedział Klopp.

    Mówiąc o liderze Premier League, Chelsea wygrała 13. spotkanie z rzędu pokonując Stoke City w szalonym meczu 4:2. Gospodarze stracili dwie bramki po raz pierwszy od czasu porażki z Arsenalem 0:3. W ciągu tej niesamowitej passy podopieczni Antonio Contego zdobyli 32 bramki, tracąc zaledwie cztery. Do wyrównania rekordu Arsenalu z 2002 roku brakuje im już tylko jednego wygranego spotkania. Czwartego stycznia czekają ich derby.

    - Premier League potrzebuje zwycięstwa Tottenhamu nad Chelsea. Oczywiście jestem wciąż kibicem „The Blues”, ale aby liga była w tym sezonie interesująca „Koguty” muszą wygrać w środę - powiedział były pomocnik Chelsea i obecny ekspert telewizji Sky Sports, Ray Wilkins.

    W sobotę spotkanie wygrał również Manchester United. „Czerwone Diabły” pokonały u siebie Middlesborough 2:1 po dwóch bramkach w końcówce meczu. Po słabym początku sezonu zdaje się, że Jose Mourinho już poukładał ten zespół. United nie przegrało w lidze od października (0:4 z Chelsea) i traci już tylko po punkcie do piątego Manchesteru City i czwartego Tottenhamu. Ostatnie pięć spotkań przyniosło im komplet punktów, strzelili przy tym 10 bramek, a stracili trzy. W starciu z Middlesborough oddali aż 26 strzałów, z czego pierwsze 24 zakończyły się niepowodzeniem. Dopiero dwa ostatnie w wykonaniu Anhony’ego Martiala i Paula Pogby przyniosły oczekiwane rezultaty. Kluczem do sukcesów „Czerwonych Diabłów” jest dobra dyspozycja Pogby i Zlatana Ibrahimovicia. Francuz brał udział przy pięciu bramkach w ostatnich czterech spotkaniach, a Szwed przy sześciu.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama

      Zapowiedzi meczów - gdzie oglądać