Sport

    Droga „Diablo” Włodarczyka do walki o mistrzostwo świata...

    Droga „Diablo” Włodarczyka do walki o mistrzostwo świata będzie trudniejsza

    Rozmawiał Artur Gac

    Dziennik Polski 24

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Droga „Diablo” Włodarczyka do walki o mistrzostwo świata będzie trudniejsza
    1/3

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    Rozmowa. Pięściarz KRZYSZTOF WŁODARCZYK jest rozczarowany odwołaniem gali Polsat Boxing Night w Tauron Arenie Kraków.
    - Jest Pan zły, że zapowiadana na 5 listopada gala została przełożona na przyszły rok, a w związku z tym nie dojdzie do Pana walki z Nigeryjczykiem Olanrewaju Durodolą?

    - Nie jestem zły, tylko wkur…, bo przygotowania szły dosyć fajnie. Miałem już pierwszego sparingpartnera Michała Olasia, który jest wymagającym chłopakiem i zmuszał mnie do fizycznego i mentalnego wysiłku.

    - W jakich okolicznościach dowiedział się Pan o decyzji?


    - Informacja, że nie zaboksuję w Krakowie, dotarła do mnie wieczorem. Co więcej, nie otrzymałem wiadomości od moich kochanych promotorów, tylko dowiedziałem się od osób trzecich. Poza tym, że byłem wkurzony, zrobiło mi się przykro.

    - A władze stacji?

    - Jedyny komunikat dotyczył już wcześniej odwołanej konferencji prasowej. To wszystko.

    - Telewizja Polsat nie wydała w tej sprawie oficjalnego oświadczenia, ale w dyskusji w mediach społecznościowych pada m.in. argument, że do gali pozostało za mało czasu na jej wypromowanie.

    - Nie wiem, jaka jest polityka odnośnie sportu w Polsacie. Nie chciałbym kopać pod sobą dołków, bo jest to jedyna telewizja, która nam pomaga i mocno nas wspiera, za co jesteśmy wdzięczni.

    - A Pan w czym upatruje przyczyn takiego posunięcia?

    - Może coś im się nie spinało, a zawodnicy nie byli do końca dogadani. Całe menu, czyli karta walk, być może nie zostało w pełni zamknięte i wkradło się coś „surowego”, nie do końca upieczonego.

    - Niewykluczone, że trafił Pan w sedno, jeśli prawdą jest - co ogłosił Pana promotor Andrzej Wasilewski - że nie podpisano kontraktu z Pana oponentem Durodolą. Jeśli tak było, obóz Nigeryjczyka mógł zacząć wykorzystywać fakt, że pojedynek został ogłoszony i zaczęło się podbijanie stawki.

    - Bardzo możliwe, że promotor, menedżer lub inni ludzie z otoczenia Durodoli dokładnie tak podeszli do sytuacji i postanowili ugrać coś ekstra.

    - A Pan nagle nie zmienił warunków gry?

    - Absolutnie nie, wszystko już miałem ustalone z panem Marianem Kmitą (szef sportu w Polsacie - przyp. AG). Dokładnie wiedziałem: co, gdzie i za ile.

    - Czyli z Panem też nie parafowano kontraktu?

    - Nie, ale dla niektórych ludzi słowo jest droższe od pieniędzy. Ustne porozumienie i uściśnięcie dłoni znaczyło dla mnie tyle, co podpisanie umowy.

    - Jest możliwość, że wystąpi Pan na gali w Kopalni Soli w Wieliczce 22 października?

    - Raczej nie, natomiast generalnie - mamy problem. Otóż porozumieliśmy się z federacją WBC i stawką mojego pojedynku z Durodolą miał być pas Silver, który torował mi drogę do walki o mistrzostwo świata. Scenariusz był taki: wygrywam z Nigeryjczykiem, a w przyszłym roku zmierzę się o tytuł ze zwycięzcą walki pomiędzy Łotyszem Mairisem Briedisem i Tonym Bellewem lub BJ Floresem (to starcie jest zaplanowane na 15 października - przyp. AG).

    - Teraz cała układanka runęła?

    - Dokładnie, dlatego moi promotorzy zastanawiają się, co w tej sytuacji zrobić, żeby takiej perspektywy nie popsuć i jednak doprowadzić do pojedynku z Durodolą.

    - Istnieje opcja zorganizowania tej walki w Polsce czy tylko za granicą?

    - Nie mam pojęcia, ale wiem, że coś próbują z tym zrobić. Szkoda byłoby zaprzepaścić szansę, która jest efektem trwających od wielu lat naszych dobrych relacji z federacją WBC. W tej chwili to dla mnie najkrótsza droga do pasa mistrza świata.


    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama

      Zapowiedzi meczów - gdzie oglądać