PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Gazeta Wrocławska » Sport » Artykuł

Wielki pod koszem, wielki poza boiskiem

Wielki pod koszem, wielki poza boiskiem

Mieczysław Łopatka, najlepszy zawodnik i trener w historii dolnośląskiej koszykówki (© Paweł Relikowski)

Gazeta Wrocławska Wojciech Koerber

2008-11-28 00:15:32, aktualizacja: 2008-12-11 23:13:39

OLIMPIJCZYCY SPRZED LAT: Mieczysław Łopatka.

Im większy jako zawodnik, tym większy jako człowiek - to piękne, gdy mamy w sporcie taką oto zależność. Przedstawicielem tej szlachetnej szkoły jest Mieczysław Łopatka - najbardziej utytułowany koszykarz w historii kraju. To on jako pierwszy zwykł kłaniać się w pas wszystkim oraz wszędzie. I żadna korona z głowy mu w tym czasie nie spada. A ma ich bez liku. To przecież król strzelców największych światowych turniejów, trzykrotny medalista mistrzostw Europy, czterokrotny olimpijczyk, wreszcie multimedalista mistrzostw Polski: i jako gracz, i jako trener. Ciężko opisać tę postać na jednej gazetowej stronie.

- Najważniejsze jest chyba to,

że brałem udział w czterech igrzyskach na trzech kontynentach. Byłem w Rzymie, Tokio, Meksyku i Monachium. Sam momemt zapalenia znicza zostaje przecież na całe życie. Wtedy każdy sportowiec zdaje sobie sprawę, że cztery lata pracy nie poszły na marne - uważa 71-letni dziś Łopatka. - Najbliżej strefy medalowej byliśmy w Tokio. Nieznacznie przegraliśmy jednak decydujący mecz z Portoryko (60:66 - WoK), a wcześniej także z Meksykiem (70:71). To zaważyło - dodaje.

Skończyło się szóstą lokatą, podobnie jak cztery lata później w Meksyku.
- Wtedy, przed olimpiadą, graliśmy eliminacje w Sofii. Gospodarze robili wszystko, by nas pokonać. Przegraliśmy. Ale później w Meksyku i tak się spotkaliśmy - o wejście do ósemki. Wyrównana walka, a ja trafiam w ostatnim momencie. 69:67. Wtedy przyszło nam na myśl, że tamto spotkanie w Sofii powinniśmy byli wygrać - przypomina Łopatka. Zapomina jednak dodać, że nie musiał po tamtym spotkaniu iść do szatni na nogach. Na rękach zanieśli go koledzy. A on po prostu robił to, w czym czuł się najlepiej. W całym turnieju uzbierał 173 punkty.
strona: 1 z 4 »

Sonda

Który serial wolisz?

Reklama

Gazeta Wrocławska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy