Wróciły kontrole na granicach. I już są efekty [WIDEO,...

    Wróciły kontrole na granicach. I już są efekty [WIDEO, ZDJĘCIA]

    Zdjęcie autora materiału
    Jakub Pikulik

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Są wyrywkowe i trwają krótko, ale kierowcy wjeżdżający do Polski i tak powinni się przygotować na to, ze mogą zostać poddani kontroli straży granicznej. Zostały one wprowadzone w poniedziałek, 4 lipca i potrwają do 2 sierpnia.
    granica w Świecku
    1/8

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Jakub Pikulik

    - Kontrole na wewnętrznych granicach strefy Schengen zostały przywrócone w związku z organizowanym w Polsce szczytem NATO oraz Światowymi Dniami Młodzieży. Kontrole są wyrywkowe, funkcjonariusze straży granicznej sami typują auta, które zostaną zatrzymane. Sprawdzane są przede wszystkim dokumenty - mówi mjr SG Irena Skuliniec, rzecznik prasowy komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.


    Zobacz też: Wracają kontrole na granicach. Będą utrudnienia? [WIDEO]

    My obserwowaliśmy kontrole na byłym przejściu granicznym w Świecku. W czasie kilkunastu minut do kontroli wytypowano sześć samochodów, wszystkie na zagranicznych numerach rejestracyjnych. - Ale nie ma reguły. Samochody na polskich numerach rejestracyjnych też poddawane są kontroli - mówi I. Skuliniec. Kontrole w Świecku prowadzone są z wykorzystaniem części infrastruktury, która została tu po przejściu granicznym. Ale jeśli takiej infrastruktury nie ma, to również nie jest to problem. Straż graniczna ma bowiem do swojej dyspozycji tzw. schengenbusy, czyli samochody, z których można połączyć się z bazami danych i sprawdzić, czy np. dana osoba nie jest poszukiwana w Polsce i poza granicami kraju. Nie potrzeba do tego żadnej infrastruktury, a samochód może działać praktycznie w każdym miejscu.

    Kontrole zaczęły się o północy z niedzieli na poniedziałek. - Przez godziny zatrzymaliśmy kilka osób, które chciały wjechać do Polski bez dokumentów, które do tego upoważniały. Te osoby zostały zawrócone z powrotem do Niemiec. Nie byli to obywatele Niemiec, ale krajów trzecich - mówi I. Skuliniec.

    Zobacz też: „Stop islamizacji”. W Słubicach protestowali przeciw imigrantom [WIDEO, ZDJĘCIA]


    Kierowcy i podróżni ze zrozumieniem podeszli do wyrywkowych kontroli. - Żyjemy w w niespokojnych czasach. Jeśli takie kontrole mają sprawić, że będzie bezpieczniej, to warto. Nawet kosztem kilku, czy kilkunastu straconych na granicy minut - mówi Albert Szymkiewicz, mieszkaniec Słubic.

    Na lubuskim odcinku granicy z Niemcami jest 21 miejsc, gdzie można przekroczyć granicę. Na każdym z nich będą się pojawiać funkcjonariusze straży granicznej i prowadzić wyrywkowe kontrole.



    WIĘCEJ przeczytasz we wtorek, 5 lipca, w ,,Gazecie Lubuskiej" i w serwisie plus.gazetalubuska.pl

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jaki efekt?

      VVV (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

      Efekt tego żaden. Albo się kontroluje wszystkich i na wszystkich przejściach albo odesłany delikwent próbuje trochę później lub na innym przejściu. Gdybyśmy przywrócili kontrole Polakom w Polsce...rozwiń całość

      Efekt tego żaden. Albo się kontroluje wszystkich i na wszystkich przejściach albo odesłany delikwent próbuje trochę później lub na innym przejściu. Gdybyśmy przywrócili kontrole Polakom w Polsce żyłoby się bezpieczniej. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama