Prof. Gomułka: Morawiecki ma ambitne plany. Tylko skąd...

    Prof. Gomułka: Morawiecki ma ambitne plany. Tylko skąd weźmie potrzebne na nie 120 mld zł?

    Agaton Koziński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    prof. Stanisław Gomułka - członek  korespondent PAN, Główny Ekonomista BCC, członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie  RP. W przeszłości wykładowca
    1/2
    przejdź do galerii

    prof. Stanisław Gomułka - członek korespondent PAN, Główny Ekonomista BCC, członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP. W przeszłości wykładowca London School of Economics (LSE), doradca wicepremiera Leszka Balcerowicza w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, wiceminister finansów w rządzie Donalda Tuska. Do księgarni właśnie trafiła jego najnowsza książka „Transformacja i rozwój” (wyd. PWN)
    ©Fot. Wojciech Gadomski / Polskapresse

    - Premier Morawiecki postawił przed sobą ambitny cel. Ale by go zrealizować, potrzeba pieniędzy, których dziś nie ma - mówi ekonomista prof. Stanisław Gomułka w rozmowie z Agatonem Kozińskim.
    Jak się Panu podoba Plan Morawieckiego? Dobrze on definiuje współczesne problemy Polski?
    Wicepremier Morawiecki zaczyna od postawienia diagnozy obecnej sytuacji - i trudno się z nim w wielu ważnych punktach nie zgodzić.

    W których punktach jest Pan tak zgodny?

    Choćby w opisie „pułapki demograficznej”, czy „pułapki słabości instytucji”, w potrzebie odbudowy szkolnictwa zawodowego, zmniejszenia kosztów biurokracji dla przedsiębiorstw, usunięcia przywilejów wobec inwestorów zagranicznych, zwiększenia nakładów na B+R, wreszcie w opisie kluczowej kwestii: pułapki niskich narodowych oszczędności i w rezultacie niskich krajowych inwestycji.


    Z „pułapką średniego dochodu” pewnie też.
    W tym miejscu mam problem, bo w Planie Morawieckiego nie ma dobrej definicji tej pułapki. Mówi się w nim jedynie o tym, że dochód PKB per capita w Polsce stanowi 45 proc. odpowiedniego dochodu w USA.

    Przecież to prawda.
    Owszem, ale to jest informacja o sytuacji na dzisiaj, a nie definicja problemu odnoszącego się do przyszłości. Poza tym sama taka informacja nie oddaje faktu, że przez ostatnie 25 lat zrobiliśmy ogromny postęp. Ćwierć wieku temu PKB na jednego Polaka było warte około 25 proc. PKB na głowę jednego Amerykanina.

    Jak by Pan tę definicję poprawił?
    Mówiłbym o zagrożeniu polegającym na tym, że Polska straci w najbliższych latach możliwość dalszego wzrostu PKB na mieszkańca w relacji do takich krajów jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania czy Niemcy . Przez kolejne 25 lat PKB na mieszkańca Polski powinno rosnąć średnio w tempie przynajmniej 3, a najlepiej 4 proc. rocznie, a nie w tempie 2 proc. rocznie, jak przewidują to OECD i KE. A tego nie uda się osiągnąć bez zwiększenia udziału inwestycji w dochodzie narodowym.

    Mateusz Morawiecki mówi o tym bardzo dużo.
    Tak, on nawet podkreśla, że celem rządu będzie zwiększenie poziomu inwestycji z 18 proc. PKB w roku ubiegłym do 25 proc. w 2020 r. Kluczowym narzędziem w realizacji tej strategii ma być Polski Fundusz Rozwoju, który ma powstać z połączenia kilku istniejących już instytucji. Ale dziś wiemy, że wszystkie te instytucje niewiele inwestują, mówi zresztą o tym sam plan. Nie mówi natomiast, jak chce sprawić, by poziom tych inwestycji wzrósł. A przecież Morawiecki chce, by do 2020 r. stopa inwestycji wzrosła o 7 proc. PKB , a więc by poziom inwestycji w roku 2020 był aż o 120 mld zł wyższy niż byłby bez próby realizacji Planu Morawieckiego.

    To niemożliwe?
    W ramach ogólnej filozofii obecnego rządu, polegającej na promowaniu inwestycji krajowych w oparciu o krajowe finansowanie, warunkiem koniecznym powodzenia jest wzrost oszczędności narodowych w roku 2020 też o 7 pp PKB, czyli o 120 mld rocznie, ponad poziom przewidywany dotąd. Plan Morawieckiego powinien być poświęcony przede wszystkim tej kwestii: potrzebnego bardzo dużego wzrostu oszczędności narodowych. Niestety tak nie jest. W takiej sytuacji deklaracje dotyczące inwestycji pozostają życzeniami.

    Plan Morawieckiego zakłada m.in. aktywizowanie prywatnych przedsiębiorstw, które teraz trzymają pieniądze na kontach w banku.
    Tak, na kontach przedsiębiorstw jest 240 mld zł. Ale warto pamiętać, że kredyty udzielone przedsiębiorcom są o 100 mld zł więcej warte niż te oszczędności. Te 240 mld zł depozytów pewnych przedsiębiorstw zostało już zagospodarowane, bo pozwoliło bankom na udzielenie kredytów w podobnej wysokości innym przedsiębiorstwom.
    1 3 4 »

    Czytaj także

      Komentarze (7)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A pieniądze to się bierze z banku

      Hahaha (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      No to jak, dołoży się Pan?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jeżeli inwestować 1 bilion zł w okresie 20 lat,

      wtedy rocznie jest: (1 000 000 000 000 : 20) = 5 000 000 000 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Za te 5 mld zł. rocznie można równie dobrze stworzyć dwa kolejne architektoniczne brzydactwa, i na rodzaj narodowej murawy z brezentowym dachem. Należy, będąc przy tym wiekopomnym dziele,...rozwiń całość

      Za te 5 mld zł. rocznie można równie dobrze stworzyć dwa kolejne architektoniczne brzydactwa, i na rodzaj narodowej murawy z brezentowym dachem. Należy, będąc przy tym wiekopomnym dziele, zaznaczyć: piaseczek i źródlana woda, zużyte do zabetonowania sporej części W-wy, były wprost z Wisły. Specjaliści - inżynier, majster, robotnik - betonujący warszawską murawę - byli również znad Wisły. Jednak co wówczas by powstało, gdyby komuś przyszło do głowy, aby wszystko zaimportować wprost znad River Thames? Byłoby z 5 razy drożej, lub powstałaby tylko sama murawa i wraz z pstrokatymi krzesełkami z PCV.

      A zatem, policzmy i nieco szerzej :
      • 44 mld zł - wynosi roczna spłata odsetkowa za powzięte kredyty zagr., jeżeli dzisiaj już nie wiele więcej
      • 110 000 - średni koszt stworzenia 1-go stałego miejsca pracy w drobnej produkcji, nie przemyśle ciężkim. Koszt utworzenia 1-go miejsca pracy - w handlu, rzemiośle, pośrednictwie, usługach, itp - jest wiele niższy

      I dalej, policzmy:
      • (5 000 000 000 : 110 000) = ~45 450 miejsca pracy
      • (44 000 000 000 : 110 000) = 400 000 miejsca pracy

      Jakie są wnioski? Ano, są nimi i następujące:
      • za owe roczne 5 mld zł, vide powyżej, można utworzyć ~45 450 miejsc pracy
      • za owe roczne 44 mld zł, vide powyżej, można by było utworzyć 400 000 miejsc pracy, rocznie. Obecnie owe miejsca pracy „konsumują” lichwiarze i ich pośrednicy, a tak licznie przybyli z NY nad Wisłę

      Podsumowanie: Kombinaty państwowe już były, przyniosły liczne dewiacje i nie tylko stricto ekonomiczne. A zatem, państwo polskie powinno stworzyć, miast kombinatów, specjalną linię długoterminowych kredytów i na wyjątkowo niski procent. Ba, nawet i wręcz dofinansowywać wszystkie osoby i firmy, zdolne i chętne do stworzenia małego rodzimego przemysłu, handlu, rzemiosła, usług, etc. Właśnie taki model, rozwoju prywatnej przedsiębiorczości, szybko stworzy oczekiwane i przysłowiowe eldorado, jak i gospodarczy boom. Ukłony!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Potrzebna propaństwowość władz.

      Karolina (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      i zryw narodowy jak tuż po wojnie. A tym kontynuatorzy powojennego patryjniactwa nie będą zainteresowani z racji stołków,czego dowodził ostracyzm,bojkot wręcz próby przekazania władzy Narodowi...rozwiń całość

      i zryw narodowy jak tuż po wojnie. A tym kontynuatorzy powojennego patryjniactwa nie będą zainteresowani z racji stołków,czego dowodził ostracyzm,bojkot wręcz próby przekazania władzy Narodowi przez referendum 06.09.ub.r. Rządzą nami ubrani w judaszowe srebrniki zdrajcy i zdegenerowane syndykaty mafijne. Ojcowie chrzestni wystawiają swoje wierne miernoty motłochowi do zatwierdzenia jako jego reprezentantów. HO R R E N D U M !!!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Znalezienie potrzebnych 120 mld jest w istocie przysłowiowym „pryszczem”!

      leciwa PO zadłużenie zagr. zwiększyła w okresie 7,5 lat o 725 mld zł (128%) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      Skąd PiS weźmie? Ano, prof. Gomułka, znalezienie tej kwoty nie jest istotnym problemem. „Skromne” 120 mld można
      szybko pozyskać, i bez kredytów, ze znacznego zmniejszenia kosztów administracji. I...rozwiń całość

      Skąd PiS weźmie? Ano, prof. Gomułka, znalezienie tej kwoty nie jest istotnym problemem. „Skromne” 120 mld można
      szybko pozyskać, i bez kredytów, ze znacznego zmniejszenia kosztów administracji. I naturalnie, jeśli chce się znaleźć!
      Za PO nastąpił niezasadny i znaczny przyrost administracji, który obecnie należy odkręcić do stanu poprzedniego.
      Oto zarys projektu, pro publico bono. Stanowi o reorganizacji administracji publicznej i wygenerowaniu oszczędności:

      I. Rodzaje edukacji i szkolnictwa:
      5) 4 lata szkoła elementarna 1-go stopnia - jest bez wymogu dalszej nauki, i jeśli delikwent nie chce
      6) 4 lata szkoła elementarna 2-go stopnia - jest konieczna do podjęcia nauki w szkołach średnich
      7) 3 lata szkoła średnia bez matury - np. nauki zawodów - nie daje możliwości podjęcia studiów bezpłatnych
      8) 4 lata szkoła średnia z maturą - np. humanistyczne, technika - uprawnia do podjęcia studiów bezpłatnych

      II. Minsterstwa z połączenia:
      5) Min. Nauki i Szkolnictwa Wyższego + Min. Edukacji Narodowej + Min. Kultury i Dziedzictwa Narodowego
      6) Ministerstwo Finansów + Ministerstwo Skarbu Państwa
      7) Ministerstwo Środowiska + Ministerstwo Sportu i Turystyki
      8) Ministerstwo Gospodarki + Min. Rolnictwa i Rozwoju Wsi + Min. Infrastruktury i Rozwoju
      Ilość Ministerstw 4

      III. Ministerstwa samodzielne:
      8) Ministerstwo Obrony Narodowej
      9) Ministerstwo Spraw Wewnętrznych
      10) Ministerstwo Spraw Zagranicznych
      11) Ministerstwo Sprawiedliwości
      12) Ministerstwo Zdrowia
      13) Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji
      14) Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej
      Ilość ministerstw 7

      IV. Inne reorganizacje i oszczędności w administracji:
      10) Kuratoria oświaty, zlikwidować. Kiedy rzeczowe ministerstwa, wtedy nie jest potrzebnym duplikowanie zadań. Nauczyciel nie po to ma dyplom, aby mu właziła w kaszę jakaś pani kurator, a która często i bez dyplomu
      11) KRUS + ZUS, połączyć w całość
      12) Czy obecne ilości rządowych Agencji do Agencji są tymi zasadnymi i koniecznymi?
      13) Urzędy, rezydujące w pałacach, przenieść do biurowców, a pałace odsprzedać. Nastąpi spore zmniejszenie kosztów
      14) Wnieść o prolongatę zadłużenia zagranicznego. Umieli za komuny, powinni za PiS-Gowin
      15) System podatkowy sprowadzić do realności i zrozumiałej dla Kowalskiego. Kowalski ma zarabiać, a nie tylko dokładać!
      16) Tony papierzysk odesłać do Brukseli. Jak potrzebują, i niewiadomym do czegoż, niech je sami wypełniają i finansują
      17) Spółki z kapitałem zagranicznym przyuczyć do rodzajów podatków i je zdopingować do właściwej płatności CIT
      18) Stany ilości urzędników o 1/3 zmniejszyć. Za PRL tych było 105 tys i co ze wszystkimi służbami, PRL przetrwał 45 lat
      Na co komu potrzebnym jest, w XXI wieku i przy doskonałej technologii, aż 500 tys urzędników czy może i więcej?

      Résumé: ww. projekcie jest 11 ministerstw, miast aktualnych 17. Zostały zaoszczędzone dziesiątki miliardów rocznie. Ktoś zapyta: no tak, natomiast co ze zwolnionymi urzędnikami? Jak to co? Oni sami o sobie stanowią: najinteligentniejsi, wykształceni na picobello, najdemokratyczniejsi w całej Unii, etc. Więc jaki jest problem w znalezieniu stosownej pracy w UOP i WUP? Niezapominajmy, znalezienie pracy przez doskonałości! Mało tego, są niezmiernie zafascynowani Unią. Więc im przecież nie stoi nic na przeszkodzie ku temu, ażeby pracę znaleźć w tym miejscu, które kochają. Projekt, pro publico bono. Nikt za niego nie będzie żądał autorskich opłat, bo gratyfikacją będą zaoszczędzone w budżecie miliardy. Projekt można przesłać wprost do Premier, Prezesa, Kukiz, Gowin. I wypadałoby zapytać o podstawowe: po co są 2 minsterstwa - nauki i edukacji - kiedy jest jedna Polska?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oj tam Oj tam niby prof a taki ciemny nierozgarniety człowieczek !A to takie proste !

      ekonomista (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

      Już w połowie roku zmiana Prezesa Banku Narodowego zamiast BELKI wsadzi władza swojego aparatczyka który na rozkaz jak braknie oprożni zapasy zgromadzone a jak tego bedzie malo zacznie drukować to...rozwiń całość

      Już w połowie roku zmiana Prezesa Banku Narodowego zamiast BELKI wsadzi władza swojego aparatczyka który na rozkaz jak braknie oprożni zapasy zgromadzone a jak tego bedzie malo zacznie drukować to takie proste !
      Prawda Panie prof ?
      Oczywiście o ile władza dotrwa tyle lat u władzy !zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      I czego judzisz ?

      niby ekonomisto? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      Do końca I półrocza tego roku ma powstać Polski Fundusz Rozwoju - wynika z informacji ze źródeł zbliżonych do rządu. Ma on połączyć KUKE, BGK, PARP, PAIiIZ, ARP i PIR. Nowa zintegrowana instytucja...rozwiń całość

      Do końca I półrocza tego roku ma powstać Polski Fundusz Rozwoju - wynika z informacji ze źródeł zbliżonych do rządu. Ma on połączyć KUKE, BGK, PARP, PAIiIZ, ARP i PIR. Nowa zintegrowana instytucja ma brać udział w finansowaniu tzw. planu Morawieckiego, który przewiduje ponad bilion złotych na inwestycje w najbliższych 20 latach.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ciemniak

      do (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      Tym ciemniakom z religii smoleńskiej to można wszystko wcisnąć.Oni już wierzą że Kaczyński to mesjasz

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama