Ważne
    Prawo musi gonić drony... i seks roboty

    Prawo musi gonić drony... i seks roboty

    Kazimierz Sikorski

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Na naszych oczach dokonuje się rewolucja, tym razem elektroniczna. Z jednej strony zachwyca i ułatwia życie, z drugiej jednak stwarza zagrożenia, wobec których jesteśmy bezradni, bo prawo znów zostało daleko w tyle.
    W wielu krajach Południowej Ameryki trwa już „asymetryczna wojna”, z jednej strony kartele używają dronów do przemycania narkotyków, z drugiej zaś agencje rządowe starają się wykorzystać bezzałogowce do śledzenia tras przerzutu kokainy, heroiny i innych trucizn. Niektórzy wojskowi domagają się nawet, by wykorzystać drony do likwidacji rebeliantów i przestępców, skąd już jednak tylko krok do zabijania przeciwników politycznych, ale na to nie ma zgody.


    Nie ma też jednak ścisłych regulacji prawnych, które opisywałyby zasady wykorzystywania takich urządzeń, które bezkarnie naruszają naszą prywatność (np. wykonują kompromitujące zdjęcia ).

    Amerykanie zdają sobie sprawę, że jeśli nie oni dostarczą południowoamerykańskim klientom drony, które mogą być wykorzystywane w niegodziwy sposób, to ich miejsce zajmą Chińczycy czy Rosjanie. Pokusa sprzedaży takich urządzeń jest duża, bo chodzi o ogromne pieniądze.

    Z dronami jest też inny kłopot, pojawiły się już bezzałogowce, którymi steruje nie człowiek, tylko robot. Te uzbrojone aparaty potrafią wyłuskać z tłumu tych, którzy trzymają w garści AK-47. i zabić ich. W bazie Edwards w Massachusetts testowane są drony z „mózgiem”, jak nazywają swoje najnowsze „dzieci” wojskowi, które latają nad replikami wiosek na Bliskim Wschodzie. Chiny i Rosja rozwijają podobne urządzenia- mówi Robert O. Work, zastępca sekretarza obrony USA. Te rodzaje broni, zdaniem Pentagonu, będą przypominały filmowego Terminatora . Taki robot może zabijać, podobnie jak inne tzw. urządzenia autonomiczne, na powstanie których, Pentagon wydaje miliardy dolarów. Wszystko po to, by umocnić amerykańską dominację na polu walki. Coś, co do niedawna było tylko fikcją Hollywood, staje się rzeczywistością. Tylko nijak ma się to do prawa, które zostało daleko w tyle za technologią?

    - Tak jest od zawsze, nic na to nie poradzimy, choć pewne jest, że prawne zasady regulujące wykorzystywania dronów oraz innych elektronicznych urządzeń pojawią się, ale później. Rozwój technologii jest tak szybki, dynamiczny, że nie możemy go zatrzymać, prawo pozostało w tyle - mówi Gary Shapiro, który jest „ojcem” największych światowych wystaw elektronicznych, które po USA i Chinach, podbijają teraz Europę, zaczynając od Pragi i Paryża.

    O tym, że istnieje wielkie niebezpieczeństwo wywołane brakiem prawnych regulacji używania tego typu urządzeń, zwracali niedawno uwagę najlepsi amerykańscy naukowcy w liście otwartym, ostrzegając że świat wchodzi w fazę niekontrolowanego wyścigu zbrojeń o nieprzewidywalnych skutkach.

    Ale wspomnianych pułapek jest więcej, nie tylko w powietrzu, także na ziemi. Oto amerykańska Tesla, producent autonomicznych samochodów, kierowanych elektroniką, a nie przez człowieka zaliczył pierwszą śmiertelną ofiarę swego elektrycznego pojazdu. „Kierowca” takiego auta zginął w wypadku na jednej z amerykańskich autostrad i od razu podniosła się wrzawa, że trzeba jak najszybciej stworzyć prawo, regulujące nie tyko zasady poruszania się takich pojazdów po drogach (a będzie ich przybywać), ale też wskazać odpowiedzialnych za takie tragedie. Na razie autonomiczne pojazdy są w fazie prób i testów, jest ich niewiele, przez co i małe stwarzają zagrożenie, ale technologia pędzi i takich aut będzie coraz więcej.

    Specjaliści badają w jakim stopniu technologia przyczyniła się do tego tragicznego zdarzenia, ale Gary Shapiro nie ma wątpliwości: przyszłość należeć będzie do takich aut, pokazują to prezentacje największych gigantów motoryzacyjnych na targach CEA w Las Vegas oraz Szanghaju.

    Tesla odpiera zarzuty, że zawiódł autopilot w jej pojeździe, wskazuje, że wina może też leżeć po stronie „kierowcy” auta. Ani on, ani autopilot nie dostrzegli niebezpieczeństwa tuż przed wypadkiem.

    Najtęższe prawnicze głowy zastanawiają się nad procedurami, które wskazywałyby winnego śmierci w takich wypadkach. Na rezultaty prac musimy poczekać. Sprawa jest poważna, bo w grę wchodzić będą ogromne odszkodowania, wcześniej jednak trzeba będzie ustalić winnego.

    Autopilot Tesli przyspiesza, hamuje, „prowadzi” auto. Szef Tesli Elon Musk chwali się, że jego pojazd może pokonać trasę z San Francisco do Seattle bez „dotykania urządzeń”. Czy za wypadek takiego pojazdu będziemy skarżyli autopilota?

    Tesla wyjaśnia, że do tragicznego wypadku doszło, kiedy autonomiczny pojazd wpadł pod naczepę ciężarówki. Ani „kierowca”, ani autopilot nie zauważyli białej naczepy na tle jasnego nieba, hamulce nie dostały komendy: zatrzymać się!

    Ale oto na horyzoncie pojawiły się kolejne prawne dylematy, które mają związek z elektronicznymi gadżetami. Specjaliści zwracają uwagę na seksroboty, które zdaniem wielu stają się najbardziej dominującym trendem w czasach, w których wielu samotnych ludzie szuka „mechanicznego” towarzysza.

    Popularność urządzeń przypominających do złudzenia człowieka rośnie wraz z udoskonalaniem takich „zabawek”, które na pierwszy rzut oka nie różnią się niczym od prawdziwego homo sapiens.

    Mówi się nawet, że nadchodzą czasy, kiedy ludzie wejdą w intymne relacje z takimi „zabawkami”, będą się w nich zakochiwać.

    Dr Helen Driscoll, czołowy autorytet w dziedzinie psychologii seksu i związków międzyludzkich mówi, że „technologiczny seks” jest już w bardzo zaawansowanym stadium.

    Dr Driscoll, z University of Sunderland jest przekonana, że robotyka oraz technologie zajmujące się naszymi emocjami staną się dominujące w seksprzemyśle w najbliższych latach.

    Jej zdaniem nasze myślenie o wirtualnej rzeczywistości czy seksie z robotem obciążają obowiązujące dziś normy. Wystarczy jednak cofnąć się o sto lat i analizując obowiązujące wtedy normy społeczne dotyczące seksu, to dostrzeżemy, że zmieniały się one szybko i bardzo radykalnie.

    Realizm uzyskany w budowie seksualnych robotów sprawi- jak twierdzi dr Driscoll- że ludzie będą się w nich zakochiwać. Nie trzeba specjalnej wyobraźni, by dostrzec, jakie to może nieść za sobą skutki prawne. Ktoś powie, że to przepowiednie, ale - jak przekonuje Shapiro - technologie gnają szybciej niż się spodziewamy

    I pomyśleć tylko, że już w roku 2007 badacz sztucznej inteligencji, David Levy z University of Maastricht powiedział LiveScience, że przed rokiem 2050 ludzie będą poślubiali roboty i składali im przysięgi wierności.

    Czytaj także

      Komentarze (7)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wr

      www (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Chciałbym zobaczyć jak chłopak posuwa koleżankę .

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Robot Murzyn

      Kasia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Ja bym chciała Murzyna sex robota z wielkim, grubym penisem i żeby podczas stosunku trochę raził prądem pochwę lub anal. To by było coś.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ale jakby

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Ale jakby ten robot się w tobie zakochał to by powiedział: ssij pałę.
      To też by było coś nie?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Robot Murzyn

      Kasia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Ja bym chciała Murzyna sex robota z wielkim, grubym penisem i żeby podczas stosunku trochę raził prądem pochwę lub anal. To by było coś.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      niestety

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      nikt specjalnie nie przejmuje się tym, że prawo nie nadąża za zmianami, które wprowadzają nowe technologie. wiele zagadnień z zakresu tzw. IT nie jest prawnie uregulowanych. przyczyny sa...rozwiń całość

      nikt specjalnie nie przejmuje się tym, że prawo nie nadąża za zmianami, które wprowadzają nowe technologie. wiele zagadnień z zakresu tzw. IT nie jest prawnie uregulowanych. przyczyny sa prawdopodobnie dwie: brak świadomości w ludziach, brak chęci działania i ograniczanie się do tworzenia prawa w ilości jedynie niezbędnej.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a

      :-) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      ja pokocham moją lodówkę, kiedy w niej piwa nie będzie brakować.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kiepski doktor

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      „Realizm uzyskany w budowie seksualnych robotów sprawi- jak twierdzi dr Driscoll- że ludzie będą się w nich zakochiwać”.

      A co za kiepski doktor twierdzi?
      Od kiedy to seks wiąże się automatycznie...rozwiń całość

      „Realizm uzyskany w budowie seksualnych robotów sprawi- jak twierdzi dr Driscoll- że ludzie będą się w nich zakochiwać”.

      A co za kiepski doktor twierdzi?
      Od kiedy to seks wiąże się automatycznie z „zakochaniem”?
      Chyba, że z kochaniem się.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo