Najpierw adoptowali psa, potem przywiązali do drzewa i...

    Najpierw adoptowali psa, potem przywiązali do drzewa i porzucili

    Zdjęcie autora materiału

    Katarzyna Dworska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Te dwa maluchy zostały zapakowane do kartonowego pudła i zostawione przy ruchliwej ulicy. Trafiły już do nowych domów

    Te dwa maluchy zostały zapakowane do kartonowego pudła i zostawione przy ruchliwej ulicy. Trafiły już do nowych domów ©Schronisko dla zwierząt

    Najpierw adoptowali zwierzę ze schroniska, a potem przywiązali je do drzewa i zostawili. Sprawą zajmują się inspektorzy OTOZ Animals.
    Te dwa maluchy zostały zapakowane do kartonowego pudła i zostawione przy ruchliwej ulicy. Trafiły już do nowych domów

    Te dwa maluchy zostały zapakowane do kartonowego pudła i zostawione przy ruchliwej ulicy. Trafiły już do nowych domów ©Schronisko dla zwierząt

    O Arysie pisaliśmy 15 marca. Pies został adoptowany ze schroniska. Jednak zamiast miłości i ciepłego posłania nowi opiekunowie postanowili zafundować mu gehennę. Przywiązali go do drzewa i zostawili na pewną śmierć. Ktoś jednak odnalazł psa i zawiózł do azylu. - W tej sprawie prowadzone jest dochodzenie - mówi Izabella Szolginia, dyrektor schroniska dla zwierząt w Bydgoszczy. - Nasze zwierzęta mają tatuaże, dzięki którym jesteśmy w stanie ustalić, kto je adoptował.
    Zadzwoniliśmy do jego właścicielki i zapytaliśmy jak czuje się pies. Usłyszeliśmy, że zdechł. Gdy odparliśmy, że jest u nas, okazało się, że został komuś oddany. Sprawą zajmują się nasi inspektorzy.

    Przeczytaj także: Zamiast do domu trafiają na ulicę

    To nie jedyny przykład ludzkiej bezmyślności, który wydarzył się w ostatnim czasie. Do azylu trafił także Forrest, który na szyi miał cuchnącą i głęboką ranę, prawdopodobnie od wrzynającego się łańcucha. - Spotkała go rowerzystka i zaprowadziła do nas - opisuje Szolginia. - Psiak przeszedł operację i czuje się już dobrze.

    HORROR !!! Forest, piesek znaleziony w lesie na Osowej Górze miał głęboką ranę na szyi. Zainfekowana, okropnie już cuchnęła. Lekarze w Schronisku wycięli chirurgicznie około 25 cm tych strasznych zmian i "uszyli" Forestowi szyjkę od nowa. Kilka dni po zabiegu i...patrzcie jak wspaniały pies!!! Nigdy więcej na łańcuch!!! 206/16 - to numer tego, 4-letniego pieska.

    Opublikowany przez Schronisko dla Zwierząt w Bydgoszczy na 21 marca 2016


    Kilka dni temu inna osoba zapakowała do tekturowego pudła dwa szczeniaki i zostawiła je przy ul. Grunwaldzkiej. Czujność przechodniów sprawiła, że również zostały zawiezione do schroniska. Pieski znalazły już nowych opiekunów. - Gdy tylko zamieściliśmy ich zdjęcia w internecie, znalazły się osoby, które postanowiły je przygarnąć - dodaje Szolginia.

    Za znęcanie się nad zwierzętami grozi sądowy zakaz ich posiadania, do trzech lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.


    Zobacz także: Pieskie życie w urzędzie. Burmistrz przygarnia stare i bezdomne zwierzęta

    Źródło: Fakty TVN/x-news

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama