Grupy pościgowe dopadną każdego, czyli krótka historia...

    Grupy pościgowe dopadną każdego, czyli krótka historia ucieczki Kajetana P.

    Dorota Kowalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Morderstwo młodej nauczycielki na warszawskim Żoliborzu wstrząsnęło nawet doświadczonymi policjantami. Zbrodnia była makabryczna: od ciała oddzielono

    Morderstwo młodej nauczycielki na warszawskim Żoliborzu wstrząsnęło nawet doświadczonymi policjantami. Zbrodnia była makabryczna: od ciała oddzielono głowę. Kajetan P. zwłoki najprawdopodobniej wyniósł w sportowych torbach

    Przez ostatnie dni żyliśmy nie tylko polityką, ale też dwiema historiami obyczajowymi. W jednej i drugiej jest wiele znaków zapytania, są mroczni bohaterowie. Są policjanci, przed którymi trudno się ukryć nawet doświadczonym przestępcom.
    Morderstwo młodej nauczycielki na warszawskim Żoliborzu wstrząsnęło nawet doświadczonymi policjantami. Zbrodnia była makabryczna: od ciała oddzielono

    Morderstwo młodej nauczycielki na warszawskim Żoliborzu wstrząsnęło nawet doświadczonymi policjantami. Zbrodnia była makabryczna: od ciała oddzielono głowę. Kajetan P. zwłoki najprawdopodobniej wyniósł w sportowych torbach

    Dwie historie, dwa gotowe scenariusze na trzymający w napięciu thriller. Kajetan P. i Krzysztof W., konwojent, który w biały dzień odjechał spod banku furgonetką wypełnioną po brzegi gotówką. Obaj tyle co zatrzymani przez specjalne grupy śledczych. Takie grupy powstają zawsze, kiedy sprawy są bulwersujące, trudne, prestiżowe. Te takimi były.

    Morderstwo młodej nauczycielki włoskiego na warszawskim Żoliborzu wstrząsnęło nawet starymi, policyjnymi wyjadaczami.
    Może dlatego, że ciało 30-letniej kobiety zostało potwornie okaleczone: głowę odcięto od ciała. Podejrzenia padło na 27-letniego Kajetana P. To on odwiedził nauczycielkę, a potem wsiadł do taksówki z torbami ociekającymi krwią. Kiedy taksówkarz zwrócił mu uwagę, miał powiedzieć, że wiezie w torbie świeże mięso. Ciało zataszczył do mieszkania, które wynajmował z dwoma studentami i próbował spalić. Kiedy na miejscu pojawili się strażacy, dokonali makabrycznego odkrycia, ale P. już nie było. Uciekał przed policją przez prawie dwa tygodnie. W środę śledczy zatrzymali go na Malcie.

    Zameldowany jest wciąż w Poznaniu, chociaż mieszka w Warszawie. Porządna rodzina. Matka Kajetana P. jest prokuratorem. Pracowała w prokuraturze okręgowej i apelacyjnej w Poznaniu, teraz w Prokuraturze Generalnej.

    WYWIAD | PROF. HOŁYST: KAJETAN P. PASJONOWAŁ SIĘ ZBRODNIĄ. JEGO MOTYWY SĄ NIECZYTELNE


    On sam uchodził za kulturalnego, miłego. Podobał się koleżankom z roku, bo w przeciwieństwie do innych studentów, którzy biegali po uczelni w tiszertach i dżinsach, zakładał koszulce i tweedowe marynarki. Inteligentny i oczytany. Skończył dziennikarstwo i filologię klasyczną na Uniwersytecie Warszawskim. Prowadził portal „Książę i żebrak”, publikował w roczniku „Meander” Polskiej Akademii Nauk, gdzie zamieszczono jego wiersz poświęcony Hannibalowi Lecterowi, bohaterowi filmu „Milczenie Owiec” i książki Thomasa Harrisa. Postacią Lectera był zresztą zafascynowany. Prowadził wykłady i prelekcje, takie jak np. „Znaczenie samodyscypliny dla wewnętrznej wolności człowieka, czyli problem woli w myśli starożytnej oraz chrześcijańskiej”, „Claudius Claudianus oraz Rutilius Namatianus - ostatni pogańscy poeci Cesarstwa Rzymskiego” i „Świat zmysłowy jako iluzja”.
    Kajetana P., podejrzewanego o morderstwo ujęto na Malcie, sprytnego konwojenta, który skradł 8 mln. złotych w Łodzi
    Niby normalny facet, z szerokimi horyzontami. Nie siedział tylko w książkach. Pisał o sobie, że ma dobrą kondycję fizyczną i jest odporny na stres. Chwalił się swoimi umiejętnościami redaktorskimi i zdyscyplinowaniem. Ostatnio pracował w bibliotece na Woli, ale w 2013 roku pojawił się na stażu w „Polityce”. Rozmawiał z wicenaczelnym i szefem działu kultury. W dziale kultury 23-letni wówczas Poznański zaproponował trzy teksty.

    „Wydawały się przemyślane od strony zawartości, choć raczej monotonne pod względem tematyki - uznaliśmy je wtedy za wyraz szczególnych zainteresowań, a poglądy za dość osobliwe. W końcu wszystkie trzy konspekty na różne sposoby odnosiły się do historii kanibalizmu” - przypomina dziennikarka „Polityki”.

    CZYTAJ TEŻ | NYSKI ŚLAD KAJETANA P. LATEM SZUKAŁ PRACY W REDAKCJI "FAKTÓW NYSKICH", PRACOWAŁ TEŻ JAKO KELNER


    Pierwszy nosił roboczy tytuł „Słynni smakosze - między Rzymem a Hannibalem Lecterem”. W drugim „Jak być dobrym mięsożercą”, zastanawiał się, czy człowiek jadający mięso chociaż raz w życiu nie powinien zabić swojego obiadu własnoręcznie. W trzecim „Słowo o kanibalizmie” pytał: „Cóż jest takiego złego w zjedzeniu ludzkiego mięsa?”. I odpowiedział: „Gdybyśmy pominęli chrześcijańską doktrynę, jaka jest moralna różnica między zjedzeniem kurczaka a człowieka? Żadna”.

    Teksty nie zostały opublikowane, więc Kajetan P. przeniósł się do działu społecznego. Tu też niczego mu nie puścili, zniechęcony wrócił na studia.
    1 3 4 »

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      teraz zrobic mu to samo

      co zrobił biednej dziewczynie (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      moze w pudle sam wymierzy sobie sprawiedliwość

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie róbcie jaj.

      M-18 Hellcat (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      Gość wpadł bo włączył komórkę. Cała reszta to bełkot policji która przez ponad 20 lat (!!!!!!) nie potrafi znaleźć zabójców swojego generała !!!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czy w GW pracuje korektor?

      Leszek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Zlitujcie się, Państwo. Ciekawy tekst, ale dużo traci przez niestaranną stronę językową. ("Są też „łowcy cieni”, policjantami z elitarnej, tajnej komórki utworzonej w 2011 roku Centralnym Biurze...rozwiń całość

      Zlitujcie się, Państwo. Ciekawy tekst, ale dużo traci przez niestaranną stronę językową. ("Są też „łowcy cieni”, policjantami z elitarnej, tajnej komórki utworzonej w 2011 roku Centralnym Biurze Śledczym Policji.", "Zatrzymali już prawie 200 osób w kraju i za granicą, choćby takiego jest Mariusza Sz., pseudonim Kenes, członka gangu przemycającego kokainę.", "Policjanci z grup pościgowych współppracują ze swoimi mkolegami na całym świecie")zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Prekursorką jak dla mnie jest Pani Maria Teresa Kiszczak.

      bb (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

      Jest prekursorką rozpoczynającej się w Polce dawno oczekiwanej lustracji. Pozdrawiam Panią Marię.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Grupy pościgowe dopadną każdego.."

      realista (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      .. więc następnym razem DOBRZE się zastanów, zanim napiszesz na jakimś forum, że np. szydło jest tępe.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie ma się co zastanawiać...

      Rzól (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

      Szydło jest tępe...

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama