AfD możne namieszać w polityce. Alternatywa dla Niemiec...

    AfD możne namieszać w polityce. Alternatywa dla Niemiec uderza w islam i szykuje się do wyborów

    David Charter

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    W ciągu zaledwie trzech lat Alternatywa dla Niemiec (AfD) stała się trzecią polityczną siłą w kraju. Ambicje tego ugrupowania są jeszcze większe. Chcą je potwierdzić w wyborach, które się odbędą za półtora roku.
    Delegaci zgromadzeni na niedawnej konferencji partyjnej Alternatywy dla Niemiec (AfD) w Stuttgarcie wezwali do wprowadzenia ograniczeń i zakazów, gdy chodzi o „islamskie symbole panowania”. Ta skrajnie prawicowa znajdująca się obecnie na trzecim miejscu w sondażach krajowych partia zaostrzyła swoje antymigracyjne stanowisko oświadczając, że islam nie należy do Niemiec. Partia już szykuje się do wyborów powszechnych w Niemczech, które odbędą się za półtora roku.

    CZYTAJ TEŻ | FRAUKE PETRY CZUJE ROSNĄCĄ NIECHĘĆ NIEMCÓW DO IMIGRANTÓW. KIM JEST LIDERKA AFD?


    Pojawiły się nawet informacje, iż w obliczu rosnącej coraz bardziej popularności tego ugrupowania niemiecka kanclerz, naciskana przez partyjnych kolegów, jak twierdziła miejscowa prasa, zmieni obecny kurs i zacznie nęcić bardzo konserwatywny elektorat. Sama Angela Merkel jednak temu stanowczo zaprzeczyła wyjaśniając, że jej rodzima partia jest na tyle silna i atrakcyjna, że ma czym przyciągać do siebie wyborców.

    AfD to prawdziwy fenomen na niemieckiej scenie politycznej, powstała dopiero trzy lata temu na fali sprzeciwu wobec euro w jego obecnej formie. Teraz na sztutgarckiej konferencji potwierdziła swoje antyislamskie stanowisko. Spotkanie delegatów miało służyć wypracowaniu nowego programu politycznego. Jednocześnie ugrupowanie wezwało do wprowadzenia zakazu budowy nowych meczetów, noszenia burki przez kobiety i korzystania z muzułmańskiego wezwania do modlitwy.

    Ponadto AfD domaga zakazu finansowania z zagranicy budowy meczetów na terenie Niemiec. Posunięcie to stanowi bezpośrednią reakcję na działania niemieckiej kanclerz Angeli Merkel, która w ubiegłym roku, w obliczu rosnących nastrojów i postaw anty-imigracyjnych, stwierdziła że islam należy do Niemiec. Jednak stanowisko takie sformułowała jeszcze przed napływem ponad miliona migrantów ubiegających się o azyl - wielu z nich przybyło z krajów islamskich.
    Dziś poparcie dla skrajnie prawicowego ugrupowania Alternatywadla Niemiec wynosi już 13 procent
    Od tego czasu niemiecka opinia publiczna uległa dalszej polaryzacji. Przeprowadzony kilka dni temu sondaż wskazuje, że poparcia dla AfD wynosi obecnie 13 procent. Taki wynik oznacza, że ugrupowanie znajduje się obecnie na trzecim miejscu - za CDU Angeli Merkel Unii i socjaldemokratami. Jeszcze nigdy skrajna prawica nie mogła pochwalić się w Niemczech tak dobrym wynikiem.

    - Nie możemy powtórzyć błędów z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku i rozglądać się za granicę w poszukiwaniu migracji zarobkowej - czytamy w nowym programie politycznym Alternatywy dla Niemiec.

    CZYTAJ TEŻ | NIEMCY: OBOZY DLA UCHODŹCÓW TO BECZKA PROCHU. ALARMUJĄCY RAPORT POLICJI


    Autorzy nawiązują tu wyraźnie do faktu rekrutacji pracowników tureckich w celu uzupełniania braku niemieckiej siły roboczej. W dzisiejszych Niemczech trzy miliony osób ma tureckie pochodzenie. Populistyczny z ducha program AfD kwestionuje także problem zmian klimatycznych, wspiera tradycyjne wartości rodzinne, wzywa do przywrócenia poboru wojskowego i ścisłej kontroli granic. Chce by Niemcy opuściły strefę euro i domaga się zmniejszenia wpływów Unii Europejskiej.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      brzmi rodzinnie

      Polak_mały (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Petry, a może to rodzina Petru tylko literke zmienili dla niepoznaki?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      no i po Pani Merkel

      obiektywny (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      A wydawało się że Merkel jest mądrzejsza od Tuska, a tym czasem idzie dokladnie jego śladami. Bycie nadętym bufonem i zbyt wielką pewność siebie każdego polityka prowadzi do szybkiego końca jego...rozwiń całość

      A wydawało się że Merkel jest mądrzejsza od Tuska, a tym czasem idzie dokladnie jego śladami. Bycie nadętym bufonem i zbyt wielką pewność siebie każdego polityka prowadzi do szybkiego końca jego kariery politycznej. A nowa partia, hmm... jeśli tylko pozostanie na "walce" z islamem to ok, ale czas pokarze co się wydarzy, jak daleko nowa partia rządząca poprowadzi Niemcy, oby tylko drugi Hitler się nie wyłonił. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wychodzi na to, ze po Merkel

      cos by w tym bylo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      AfD jest trzecia sila polityczna w Niemczech i dobrze. Merkel jest "matka" takiego splotu wydarzen, ktory doprowadzil do przebudzenia Niemcow. Inna rzecz, ze Niemcy patrza na Polske i Wegry, gdzie...rozwiń całość

      AfD jest trzecia sila polityczna w Niemczech i dobrze. Merkel jest "matka" takiego splotu wydarzen, ktory doprowadzil do przebudzenia Niemcow. Inna rzecz, ze Niemcy patrza na Polske i Wegry, gdzie do wladzy doszly partie reprezentujace narody, a nie "oderwana od rzeczywistosci Bruksele". Polityka islamizacji Niemiec (multi-kulti) trafila na zdecydowany opor wyborcow.
      Nie ma "drugiego Hitlera" w Polsce, ani na Wegrzech, nie bedzie i w Niemczech,
      ale AfD jest odznaka niemieckiego przebudzenia i konca kariery Merkel.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama