PolskaTimes.pl

Zostań dziennikarzem!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

niedziela 21 marca 2010 r. imieniny obchodzą: Lubomir, Benedykt, Mikołaj

Gazeta Wrocławska » Opinie » Artykuł

Wolontariat chroni przed chorobą

Wolontariat chroni przed chorobą

(© Piotr Król)

Gazeta Wrocławska Janusz Czapiński

2010-02-08 22:40:28, aktualizacja: 2010-02-09 08:01:44

Pracy zespołowej i gotowości spieszenia z pomocą należy uczyć dzieci już od pierwszej klasy szkoły podstawowej

Z prof. Januszem Czapińskim, psychologiem społecznym, rozmawia Anita Czupryn

Zachęcamy szkoły i uczniów, aby zaangażowali się w projekty wolontariackie, jest zresztą duży odzew na nasz konkurs. Zastanawiam się tylko, czy ideę wolontariatu uda się "sprzedać" szerzej, całemu społeczeństwu.
Szkoła może tu odegrać rolę zapłonu, zwłaszcza w małych miejscowościach, gdzie jest ośrodkiem społecznie integrującym ludzi. Gdyby np. weszła w kontakt z gminnym ośrodkiem pomocy społecznej, mogłaby poznać mapę potrzeb w takiej miejscowości i próbować namówić uczniów i ich rodziców, by się zaangażowali w bezpłatną pomoc na rzecz tych, którzy są w najgorszej sytuacji życiowej. Mogłaby np. dbać o to, aby był jakiś grafik wizyt u osób zniedołężniałych. Proszę spojrzeć, jak chętnie młodzi angażują się na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Z naszych badań wynika, że około połowy wszystkich uczniów bierze udział w Orkiestrze. Ale do innych działań wolontariackich trudniej ich namówić, apele do sumień nie wystarczą.

To nawet nie dlatego, że są źli, ale po prostu boją się albo wstydzą.
Młodzi ludzie są niezwykle wyczuleni na obłudę, działania pozorowane, na coś, co wykracza bądź nie wkracza w ich system wartości. Ale też są zdecydowanie większymi idealistami niż my dorośli, więc jeśli się trafi z ideą w ich system, potrafią się zaangażować bez reszty. Na świecie sprawdzono metody wciągania młodych w takie działania. Sprowadzają się one do takiej recepty: wyłoń w grupie młodych lidera, który ma sporą siłę oddziaływania. Naucz go, jak przygotowywać interesujące projekty w jakiejś dziedzinie: z zakresu działań artystycznych czy obywatelskich. Zadbaj, by ten lider nie wykazywał zachowań autorytarnych. Należy uczyć ludzi postępowania metodą sokratejską - lider ma wyciągać pomysły od młodych ludzi, aby mieli przekonanie, że sami są twórcami projektu. Wtedy będą się angażować.

Niestety, dorośli są już straceni dla wolontariatuWciąż mówimy tu o młodych, a co z dorosłymi?
Wolontariat w Polsce jest problemem, niezależnie od wieku. Młodzi ludzie wychowywani są w kulturze nieufności, dbania o własny interes, a gdy założą rodzinę, to o interes rodziny. Bez oglądania się dookoła siebie i zauważania problemów, jakie np. mają sąsiedzi. Badania międzynarodowe, które robiono na przełomie wieków, uplasowały polską młodzież, jeśli chodzi o udział w działaniach wolontariackich, na ostatnim miejscu wśród dwudziestu kilku krajów. Tylko 5 proc. działa systematycznie w organizacjach, które organizują różne rzeczy dla dobra innych. To żenująco niski wskaźnik, a wśród dorosłych Polaków jest jeszcze niższy.

Dorośli są już chyba straceni dla wolontariatu.
Nie wszyscy, ale większość tak. Trzeba stawiać na młode pokolenie.
strona: 1 z 2 »



Wszystkie komentarze »

Komentarze (1)

Sonda

Co jest znakiem, że przyszła wiosna?

Reklama

Gazeta Wrocławska»

Reklama

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Reklama | eGazety | Sklep internetowy