???
bagi
09.02.10, 21:44:41
Czy aby naprawdę jedynym wyjściem w państwie UE w sytuacji opieki nad osobami chorymi, zniedołężniałymi pozostaje wolontariat? Czy nie powinny wykształcić się struktury opieki społecznej z
prawdziwego zdarzenia? Czy możemy sobie pozwolić na oparcie opieki nad ludźmi w zależności od
dobrej ewentualnej woli lub jej braku. I druga sprawa - tak promowany pomysł wolontariatu sprowadza się
do graffiti - czy aby faktycznie był to cel takiej aktywności? Jakby się zastanowić, czy wolontariat ma
takie powierzchowne cele? Czy praca zespołowa to faktycznie lekarstwo (innymi słowy czyn społeczny)
na społeczeństwo obywatelskie i przepaść technologiczną? Pan Profesor forsuje (jak zwykle zresztą) swój punkt widzenia, jednak mnie ta ideologia jakoś nie przekonuje.