PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

niedziela 01 sierpnia 2010 r. imieniny obchodzą: Nadia, Justyna, Piotr

Gazeta Wrocławska » Opinie » Artykuł

Wrocławscy urzędnicy skreślili "Notatnik Teatralny"

Wrocławscy urzędnicy skreślili "Notatnik Teatralny"

Krzysztof Mieszkowski (© Natalia Kabanow)

Gazeta Wrocławska Jacek Antczak

2009-10-01 23:34:28, aktualizacja: 2009-10-01 23:34:28

Rozmowa z Krzysztofem Mieszkowskim, dyrektorem Teatru Polskiego i redaktorem naczelnym "Notatnika Teatralnego".

Zwolniono Pana z pracy?

Cała redakcja "Notatnika Teatralnego" dostała wypowiedzenie od 1 stycznia 2010 roku z "przyczyn ekonomicznych zakładu pracy".

Nawet nie wiedziałem, że pracuje Pan we Miejskiej Bibliotece Publicznej?

Każde pismo potrzebuje wydawcy. "Notatnik Teatralny", który ukazuje się od 1991 roku, od początku był wydawany pod egidą miasta. Trzy i pół roku temu doszło do konfliktu redakcji z dyrektorem wydziału kultury Jarosławem Brodą, który chciał pismo przekazać nowej dyrekcji Ośrodka Grotowskiego. Po negocjacjach prezydent Rafał Dutkiewicz podjął decyzję, że "Notatnik"

pozostanie pod moją redakcją. W rezultacie wydawcą została Miejska Biblioteka Publiczna. Przeszliśmy tam z całym dorobkiem i dobytkiem, który wypracowaliśmy, oraz z ustalonym budżetem w wysokości 300 tysięcy złotych. Budżetu nie przyznawał więc z funduszy biblioteki jej dyrektor.

No i co się stało?

Dyrektor Broda wraz z dyrektorem biblioteki Andrzejem Ociepą postanowili zlikwidować pismo, które ma na swoim koncie Nagrodę Prezydenta Wrocławia (1994 r.) i Nagrodę Wrocławia (2001 r.). To drugie wyróżnienie jest dla nas wyjątkowo cenne, gdyż przyznają je radni miejscy, którzy zgodnie docenili wysoki poziom merytoryczny i wydawniczy pisma.

To dlaczego dyrektor wydziału kultury chce je teraz likwidować?

Ponieważ prawdopodobnie kontynuuje strategiczny plan wyeliminowania z życia kulturalnego miasta tych instytucji, które przeszkadzają mu ideologicznie, lub nie zgadzają się z jego systemem wartości. No i ponieważ może to zrobić. Jedną z jego ofiar jest Krystyna Meissner, dyrektorka Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Teraz pod pręgierz trafił "Notatnik Teatralny". To próba uprawiania polityki kulturalnej w najgorszym stylu. Polega na odbieraniu wolności twórczej.

Co to znaczy, że pismo "ideologicznie przeszkadza"?

Dyrektor Broda jest znany z radykalnych poglądów.

Chodzi o to, że "Notatnik" nie podoba się politycznie, bo bywa kojarzony z twórcami skupionymi wokół lewicowej "Krytyki Politycznej"?

Być może tak mu się kojarzymy. Pismo ma wyraźną perspektywę kulturoznawczą, która umieszcza teatr także w kontekście społecznym.
strona: 1 z 3 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (3)

Sonda

Najlepszy kurort na wakacje to...

Reklama

Gazeta Wrocławska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy