Zapomniałeś o przeglądzie auta? Zapłacisz fortunę

    Zapomniałeś o przeglądzie auta? Zapłacisz fortunę

    Piotr Bera

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Stacja diagnostyczna

    Stacja diagnostyczna ©Fot. Marzena Bugala / Polskapres

    Spóźnisz się z badaniem technicznym samochodu? Nie będziesz już mógł przeprowadzić badań w dowolnej stacji diagnostycznej, a w konkretnej - wskazanej przez rząd. W każdym województwie ma być tylko jedna taka stacja. To nowy pomysł ministerstwa. Diagności są wściekli.
    Stacja diagnostyczna

    Stacja diagnostyczna ©Fot. Marzena Bugala / Polskapres

    - Administracja rządowa chce zagarnąć olbrzymi segment rynku stacji kontroli pojazdów - alarmuje Błażej Kowalski z Chojnowa, diagnosta z 10-letnim stażem. - W Polsce jest 3000 stacji diagnostycznych. Powstanie nowych, rządowych, jest niepotrzebne.

    Według nowego projektu do 2023 roku zostanie wybudowanych 16 stacji Transportowego Dozoru Technicznego (po jednej na każde województwo). Tylko w tych stacjach będzie możliwe przeprowadzenie po terminie kontroli stanu technicznego pojazdu.
    Rozwiązania zawarte w projekcie mają uniemożliwić poruszanie się pojazdom niesprawnym technicznie, a co za tym idzie - zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Za przegląd w rządowej stacji zapłacimy nawet 250 złotych.
    Ale to nie koniec kosztów. Dojazd do takiej stacji też może być bardzo kosztowny - auto bez aktualnego przeglądu trzeba tam będzie przywieźć na lawecie. A do pokonania może być nawet kilkaset kilometrów.

    „Pojazdy mechaniczne z niesprawnymi układami mają znaczący wpływ na bezpieczeństwo na drodze i mogą przyczyniać się do wypadków, powodując obrażenia lub śmierć” - czytamy w projekcie ustawy.

    Eksperci nie pozostawiają jednak na rządowym projekcie suchej nitki. - Założenia są dobre i wszyscy zgadzają się z tym, by ograniczyć liczbę niesprawnych aut i zadbać o środowisko. Ale sposób wprowadzenia tej idei to już inna bajka - mówi Maciej Szymajda, prezes StowarzyszeniaKomisow.pl, zajmującego się m.in. analizą przepisów ruchu drogowego. - Szacuje się, że w Polsce jest 19 milionów samochodów, z czego 40 procent ma wykonywane przeglądy po terminie. Zaraz się okaże, że te 16 stacji będzie mieć 40-letnie kolejki oczekiwania, czyli dłuższe niż do lekarza. Może znów powstaną komitety kolejkowe - dodaje Szymajda.

    Problem z niesprawnymi autami potwierdzają statystyki. Tylko 15 października podczas policyjnej akcji „Truck & bus” na Dolnym Śląsku skontrolowano ponad 1700 pojazdów i stwierdzono prawie 200 przypadków złego stanu technicznego pojazdów. Zatrzymano 275 dowodów rejestracyjnych i praw jazdy.

    - Z jednej strony po ulicach jeżdżą coraz lepsze auta, z drugiej - z wieloletnim przebiegiem. Podczas rutynowej kontroli regularnie stwierdzamy niewłaściwy stan techniczny pojazdów. Niektórzy kierowcy zapominają o kontroli, a inni nawet nie rozważają przeglądu, bo wiedzą, że ich pojazd jest w fatalnym stanie - tłumaczy Paweł Petrykowski z wrocławskiej policji.

    Gdy podczas badania technicznego wyjdą nieprawidłowości, kierowca musi udać się z pojazdem do tej samej stacji diagnostycznej w ciągu 14 dni.

    - Większość 10-letnich aut nie przejdzie pozytywnie diagnostyki. Zawsze można się do czegoś przyczepić. Kierowca będzie musiał wrócić do Wrocławia na badanie z autem na lawecie, bo nie można jechać niesprawnym pojazdem. A na miejscu okaże się, że jest ogromna kolejka. I co wtedy? Spanie w aucie? Urzędnicy szykują kierowcom horror - puentuje diagnosta Błażej Kowalski.

    Czytaj także

      Komentarze (105)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kasa Musi Się Zgadzać

      Kasjer (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10

      Brakuje przychodów do woreczka państwowego od kierowców. Polikwidowali fotoradary (najlepsze źródełko dochodu), to muszą dziurkę łatać jakoś. No to sobie wymyślili jeden z drugim, że dużo ludków...rozwiń całość

      Brakuje przychodów do woreczka państwowego od kierowców. Polikwidowali fotoradary (najlepsze źródełko dochodu), to muszą dziurkę łatać jakoś. No to sobie wymyślili jeden z drugim, że dużo ludków robi przeglądy po terminie, no to raz, karamy i niech zapychają jeszcze na stację wojewódzką. Zacierają rączki "Bo polaczek zapłaci", ale srodze się przejadą z tym pomysłem. Już teraz gro kierowców ma w nosie przeglądy i ich nie robi a co dopiero jakby mieli płacić podwójnie, no bo niby z jakiej paki?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      prawidlowo

      zenon (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 13

      Znikną trupy nie nadające się do użytku.
      Miasto się odkorkuje i miejsc do parkowania przybędzie :)
      Do tego dodamy dużo droższe OC i wreszcie będzie można do pracy dojechać w 20min, a nie w 40 :)


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zaostrzyć przepisy - TAK

      stacje rządowe - NIE (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      zakorkują Ci się też rządowe stacje diagnostyczne na kilka lat :)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dw

      dw (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      chciałbym powiedzieć że bredzisz, ale masz troche racji :)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A co jeśli zapomniałem o terminie przeglądu a okaże się, że auto jest sprawne ?

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 1

      A co jeśli zapomniałem o terminie przeglądu a okaże się, że auto jest sprawne ? Różnice w opłacie za holowanie i przegląd w specjalnej stacji zwróci mi państwo ? Nie wiedziałem, że moje auto wie...rozwiń całość

      A co jeśli zapomniałem o terminie przeglądu a okaże się, że auto jest sprawne ? Różnice w opłacie za holowanie i przegląd w specjalnej stacji zwróci mi państwo ? Nie wiedziałem, że moje auto wie kiedy mija np. 12 m-cy i psuje się .... Jeśli dbam o stan techniczny swojego auta to wizyta na stacji to tylko formalność ....zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Na takie buble prawne ida nasze podatki

      dw (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 1

      Darmozjady na górze dostają pieniądze za psucie systemu

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      brawo

      ojtamojtam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 1

      A co w przypadku składania auta? Remontuje klasyka juz 2 lata- nie mam przeglądu bo auto jeszcze nie jeździ?
      Wyślą mnie do więzienia?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kolesiostwo!

      abwagwa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      gdzie jest CBŚ?!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      super pomysl, porponuje przyznac kaczemu preziowi tutul kierowcy roku

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 1

      aaaa nie ma prawa jazdy? to nic, dostanie honorowe prawo jazdy na powozenie ksiezycem :)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bez paniki

      kierownik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      uwazam ze wiecej kierowcow zrezygnuje z tych przegladow niech zabieraja klamota za 4 stwki kupia innego dziunka aby dojechac do roboty te problemy maja takze kierowcy innych bogatszych krajow mi...rozwiń całość

      uwazam ze wiecej kierowcow zrezygnuje z tych przegladow niech zabieraja klamota za 4 stwki kupia innego dziunka aby dojechac do roboty te problemy maja takze kierowcy innych bogatszych krajow mi takze zdazylo sie nie stawic na czas w stacji jakies 5 dni ale gosc bezplatnie zaznaczyl mnie do powiadomienia o zblizajacej sie kontroli na rok przyszly co do jednej stacji w wolewodztwie to chyba nie przejdzie gdyz jest niezgodna z logika panstwa przyjaznego dla obywatela zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      każda korekta cywilizacji w tym kraju budzi sprzeciw

      emeryt skodziarz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 16

      obecny rząd na pewno chce urwać kasy kierowcom na 500+, ale ta zmiana wyjdzie wszystkim na dobre, przynajmniej tym, którzy zapominają celowo lub nie o przeglądach i jeżdżą lekceważąc siebie i...rozwiń całość

      obecny rząd na pewno chce urwać kasy kierowcom na 500+, ale ta zmiana wyjdzie wszystkim na dobre, przynajmniej tym, którzy zapominają celowo lub nie o przeglądach i jeżdżą lekceważąc siebie i otoczenie.
      Każde auto w tym pijackim kraju przejdzie przegląd, to kwestia warsztatu do którego się uda.
      30% dizli nie ma filtra DPF i o tym akurat właściciele pamiętają. Jaki problem podmienić jakąś część tuż przed przeglądem. Absurd? nie bo tu jest polska mentalność

      Poza tym wybraliście Pis to teraz mordy w kubeł i nie bulgotaćzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Socjalizm ...

      Jak śpiewali Piersi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      https://www.youtube.com/watch?v=egv-G7eqHYM

      PREMIERY

      SAMOCHODY UŻYWANE

      PRZEPISY

      PORADY

      Gry On Line - Zagraj Reklama