Škodą na Śnieżkę. Niezwykła wyprawa sprzed lat

    Škodą na Śnieżkę. Niezwykła wyprawa sprzed lat

    Skoda / Tomasz Orlik

    Aktualizacja:

    Škodą na Śnieżkę. Niezwykła wyprawa sprzed lat
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Skoda

    Niewielki roadster Škoda Popular, wspinający się w piątek 23 sierpnia 1935 roku stromymi, kamienistymi ścieżkami na szczyt Śnieżki, budził ogromne zaciekawienie napotykanych osób.
    Wczesnym popołudniem, elegancki i daleki od terenowego pojazd, pokonywał nierówności drugorzędnej, pieszej ścieżki, zawrócony wcześniej z dalece łatwiejszej drogi przez nieprzychylnych, niemieckich celników. W tym czasie bowiem grzbietem królowej Sudetów przebiegała granica czechosłowacko-niemiecka.

    Za kierownicą pojazdu siedział Břetislav Jan Procházka, a pozostałą część zespołu, najczęściej kroczącą obok samochodu, stanowili jego dwaj przyjaciele.
    Niespełna czterdziestoletni Procházka nie był jeszcze wówczas powszechnie znany. W czasach pierwszej republiki wspólnie z bratem prowadził chętnie odwiedzany przez klientów warsztat samochodowy Autoclub, mieszczący się w praskiej dzielnicy Smichov.

    W niedługim czasie pełne zapału rodzeństwo przekształciło go w ultranowoczesne „auto-sanatorium”, propagujące solidną wiedzę i nowoczesną technikę serwisową. Równocześnie B. J. Procházka zajmował się pisaniem, publikując w kilku tytułach artykuły przedstawiające techniczne nowinki, nie tylko związane z motoryzacją. W latach 30., początkowo zupełnie hobbystycznie, związał się z marką Škoda, wykorzystując produkowane przez nią pojazdy do licznych wypraw i akcji promocyjnych. Zyskując sprawdzony środek transportu i osiągając – zwykle nieszablonowy – cel podróży w zamierzonym czasie bądź w ustalony sposób, sławił imię marki, wykazując jej niezawodność i dalece większe od powszechnie przyjętych możliwości techniczne popularnych modeli.

    W opisywanym okresie w podobnych promocjach, największą popularnością cieszyły się jazdy długodystansowe, które jednak w dość krótkim czasie spowszedniały, będąc podejmowanymi przez licznych producentów. Czechosłowacką specjalnością stało się za to połączenie dwóch narodowych pasji – turystyki i literatury - w postaci pamiętników z podróży. Liczne "cestopisy" z połowy lat 30., zwłaszcza te z samochodem w tle – i to niezmiernie często marki Škoda – weszły do kanonu słowa pisanego, doczekując niezliczonych wznowień. Procházka postanowił pójść krok dalej – jego pomysły na promocję marki nie poddawały się żadnym ograniczeniom. Temu ze zdobyciem Śnieżki przyświecał pomysł zastąpienia odległości… wysokością.

    Przez wspomnianą nieprzychylność niemieckich urzędników, Procházka stawiał teraz czoła unikalnej kombinacji bezdroży, ostrych zakrętów wśród skał i luźnej nawierzchni. Balansował pomiędzy przegrzaniem silnika, nieustannie napędzającego koła poprzez pierwsze przełożenie, a utknięciem na stromiźnie, mając świadomość, że najmniejszy błąd będzie równoznaczny z zakończeniem próby.

    Po stronie technicznej, ogromnym sprzymierzeńcem okazała się specyfikacja małej i lekkiej Škody. Brak mechanizmu różnicowego w wyposażeniu standardowym modelu Popular powodował, że uniesienie jednego z tylnych kół pojazdu nie powodowało jego zatrzymania. Nie zawiódł bez przerwy utrzymywany na wysokich obrotach silnik, nadwyrężony układ chłodzenia, mocno obciążona przekładnia ani napędowe półosie. Břetislav Jan Procházka ostateczne zdobył szczyt Śnieżki, wzbudzając entuzjazm turystów i miejscowych górali. Po kilku kwadransach świętowania dokonanego wyczynu, około godziny 19, rozpoczęto powrót tą samą drogą, w powoli zapadającym zmierzchu. Jeszcze tego samego dnia dzielny Popular oraz załoga powrócili do Pragi. Wjazd na Śnieżkę poprzedziła inna, karkonoska wyprawa Procházki – z Jańskich Łaźni w kierunku szczytu Czarnej Góry - zrealizowana w dniu 4 sierpnia 1935 roku.

    Przypomniana dziś nieszablonowa akcja propagandowa, firmowana przecież bardziej prywatnym nazwiskiem niż samą wytwórnią, przyniosła duży rozgłos najmniejszemu modelowi Škoda. Wkrótce stanowił on aż 68% całkowitej produkcji marki. Już w kolejnym sezonie (1936) Škoda zdobyła pozycję lidera rodzimego rynku, której nie oddała do dnia dzisiejszego. Popular stał się także przebojem eksportowym – jego największym odbiorcą zagranicznym była Polska, przed Holandią i Królestwem Jugosławii. W kolejnym sezonie B. J. Procházka wraz z Jindřichem Kubiasem, tym razem za kierownicą modelu Rapid, wybrał się w podróż dookoła świata. Po zakończeniu drugiej wojny światowej osiadł na stałe w Stanach Zjednoczonych, gdzie w 1971 r. zmarł w następstwie urazów spowodowanych wypadkiem samochodowym.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oszuści

      Klikacz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      Czy jedna fotografia to galeria? Tutaj zawsze ostatnia strona galerii jest pusta. Tak wam zależy na kliknieciach? Ale to jest przegięcie, galeria jest fotografia ilustrujące tekst..

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wjazd

      troll jaskiniowy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      Czech PROCHAZKA wjechał na szczyt Śnieżki SKODĄ a Polak JAROSŁAW ROLA też tego dokonał tylko że nie Skodą a WÓZKIEM INWALIDZKIM swojego pomysłu który z nich więcej dokonał? obaj dotarli na szczyt...rozwiń całość

      Czech PROCHAZKA wjechał na szczyt Śnieżki SKODĄ a Polak JAROSŁAW ROLA też tego dokonał tylko że nie Skodą a WÓZKIEM INWALIDZKIM swojego pomysłu który z nich więcej dokonał? obaj dotarli na szczyt ŚNIEŻKI ale każdy z nich na swój sposóbzwiń

      PREMIERY

      SAMOCHODY UŻYWANE

      PRZEPISY

      PORADY

      Gry On Line - Zagraj Reklama