więcej myślenia, mniej uprzedzenia
komentator (89.171.188.xxx)
28.01.11, 11:05
więcej myślenia, mniej uprzedzenia
komentator (89.171.188.xxx)
28.01.11, 11:05
pudło panie Sceptyk
Właśnie ostatnio w Rosji protesty społeczne ekologów doprowadziły doi rezygnacji z budowy luksusowego osiedla w okolicach Moskwy.
Nie jest tam tak jak się panu wydaje
narty w Polsce??
Greg (83.27.84.xxx)
28.01.11, 13:07
narty w Polsce??
Greg (83.27.84.xxx)
28.01.11, 13:07
Panie Kamilu, podpisuje sie rekami, nogami i parą nart.
Zblizaja sie ferie - jade na tydzien pojezdzic w Austrii, na kwiecien tez juz mam zaplanowany tam urlop.
Moze trzeba naszym ekologom ufundowac taki wyjazd. U nas mowi sie o ekologi, w austriackich kurortach się ją widzi. Tam wszystko jest ekologiczne, domy zbudowane tak, aby oszczedzac energie, konsekwentne sortowanie odpadow infrastruktura oraz wiele innych rzeczy pokazuje, że mozna pogodzic narciarzy i ekologie. Nie wspominajac o usmiechnietej obsludze na stokach i w pensjonatach.
Wiec zawioze moje "dutki" tam gdzie je docenia.
A swistaki jakos się nie budzą i zyja po swojemu.
Panie Kurczok
ml-eko (83.14.47.xxx)
28.01.11, 13:48
Panie Kurczok
ml-eko (83.14.47.xxx)
28.01.11, 13:48
Do tej pory darzyłam Pana względnym szacunkiem, ale ten tekścik świadczy o kompletnej
nieznajomości poruszanych zagadnień. Idioty szukaj więc Pan we własnym lustrze.
ba!
BJK (80.53.250.xxx)
28.01.11, 13:58
ba!
BJK (80.53.250.xxx)
28.01.11, 13:58
Panie Durczok, a może przed napisaniem tekstu trzeba było spotkać się i porozmawiać z przyrodnikami, miast obrażać niewybrednymi epitetami? Miano "ekkoterorysta" nie odnosi się do wszystkich przyrodników, więc niech Pan tak nie uogólnia. I pytanie: Pana tekst jest wstępem do działania we wspomnianym narciarskim lobby ?!
nie pozdrawiam!
Żenujące
Mariusz (87.207.95.xxx)
28.01.11, 14:07
Żenujące
Mariusz (87.207.95.xxx)
28.01.11, 14:07
Panie Durczok,
doszedł pan ze swoim chamstwem do poziomu "gazety" Fakt.
Populista Durczok
Radek Sawicki (213.25.114.xxx)
28.01.11, 14:10
Ma Pan u mnie "-20 do szacunku" za ten tendencyjny, zjadliwy tekścik, którego założenia mijają się z prawdą. Widzę, że dla Pana istnieje tylko biel i czerń, choć próbuje Pan pokazać ekologów jako tendencyjnych i nawiedzonych. Brzydko, Panie Durczok, tak bez próby dialogu i zrozumienia tematu pisać swoje nieuzasadnione żale.
to jest dziennikarstwo?
Krzych (212.182.35.xxx)
28.01.11, 14:11
to jest dziennikarstwo?
Krzych (212.182.35.xxx)
28.01.11, 14:11
jeden z bohaterów dobrej komedii mówił "To ma być kiler? to jakaś popieruła", to ma być dziennikarstwo, stek bzdur nie popartych faktami, panie Durczok: jakie to są specjalne prawa dla ekologów? - konkret, kaie trzy mery lasu - konkret. To co Pan napisał to jakiś chorobliwy bełkot dzieciaka a nie artykuł godny dziennikarza, no cóż, ale jak Pana oglądam w TV to się nie dziwię tej "obiektywności". I to mają być twarze polskiego dziennikarstwa ??? Dziękuję, wracam do Goetla, Ossendowskiego i Piaseckiego, to jest poziom, Pan też może lepiej weź się za czytanie, wyjdzie to na dobre wszystkim, a Panu zwłaszcza
jestem Polakiem
krzych (212.182.35.xxx)
28.01.11, 14:13
jestem Polakiem
krzych (212.182.35.xxx)
28.01.11, 14:13
i polska przyroda mnie interesuje, równie dobrze można Pana Durczoka tam wysłać, tam wiedzą jak postępować z dziennikarzami - że tak złośliwie zauważę
Kompromitujący tekst
Wojciech Domalewski (85.222.77.xxx)
28.01.11, 14:17
Według mnie ten tekst jest zupełnie kompromitujący dla jego autora, którego uważałem za światłego czlowieka, a nie intelektualnego menela. I po pierwszych zdaniach tego tekstu tracę ochotę do dyskusji, mógłbym wprawdzie rzucić w kierunku autora jeszcze parę inwektyw, co raczej nie ma sensu. Zdrowia życzę.
krypto ekolodzy
KRAB (83.24.47.xxx)
28.01.11, 14:22
krypto ekolodzy
KRAB (83.24.47.xxx)
28.01.11, 14:22
pewnego dnia widziałam ,,ekologa" besztającego sędziwą kobietę . Wkroczyłam do słownej akcji i ja gdy zobaczyłam , że owy oszołom ubrany jest w skórzane buty,na ramieniu ma przewieszony skórzany plecak .
Mam do ekologów pytanie : jeżeli przymocowują się łańcuchami do drzew , to ich nie ranią . Jeżeli w formie protestu zakładają miasteczka na drzewach i pod nimi to nie wyganiają stworzeń tam żyjących ? Czy ,,ekolodzy" nie skrzywdzili wilków i bobrów przenoszonych w nie przemyślane miejsca ? Popieram walkę o przyrodę , ale nie trawię oszołomów bezmyślnych.
Sam jesteś idiota panie durczok
nyeg (93.105.50.xxx)
28.01.11, 14:37
Sam jesteś idiota panie durczok
nyeg (93.105.50.xxx)
28.01.11, 14:37
z małej litery specjalnie, bo po tym co tu przeczytałem widzę, że nie zasługujesz na dużą. Nie sądziłem, że można mieć tak ograniczony światopogląd. Żonglowanie sloganami, o których nie ma się pojęcia (jak widać), to niebezpieczna sprawa. Łatwo można strzelić sobie w stopę. Cham i prostak. I tyle.
Wyjątkowo prymitywny "felieton"
AdamPaweł (89.25.159.xxx)
28.01.11, 14:39
Wyjątkowo prymitywny "felieton"
AdamPaweł (89.25.159.xxx)
28.01.11, 14:39
Wyjątkowo prymitywny, stronniczy i demagogiczny (i nieelegancki - te porównania "przyrodnicze" na początku) tekst łamiący wszelkie zasady rzetelności dziennikarskiej. Na dodatek odwracjący "układ sił". Jeżeli ktoś przy zdrowych zmysłach pisze, że obrońcy przyrody są (w szerokiej skali) wygrywająca z wszelkiego rodzaju inwestycjami - to albo nie wie, o czym pisze, albo świadomie mówi nieprawdę. Z roku na rok na świecie, także w Polsce, przyroda przegrywa na prawie wszystkich frontach z przyspieszającą presją człowieka, a ochrona przyrody ten proces w jakimś tam stopniu tylko spowalnia, niestety...
Tymczasem pan Durczok twierdzi, że ekolodzy terroryzują Zakopane, Korbielów czy wręcz inwestycje na skalę krajową. To śmieszne - wystarczy przejechać się gdziekolwiek w polskie góry, by zobaczyć, jak presja wszeliego rodzaju inwestycji oraz zabudowy pochłania tereny przyrodnicze w tempie wręcz piorunującym - i coraz szybciej. Obrońcom przyrody udaje się czasem uratować tylko (niestety - tylko) jakiś skrawek :(
I jeszcze się nazywa w tej sytuacji ekoterorystami ludzi, którzy działają w imię głębszych wartości niż ślepy, masowy pęd do komercyjnych form rozrywki i do kasy, i do przyjemności za wszelką cenę - co się modnie nazywa rozwojem i postępem...
Głos z gór, panie Durczok
Impresje Lunarne (83.8.116.xxx)
28.01.11, 14:47
Zgadzam się w pełni z Panem Wojciechem, artykuł jest doprawdy kompromitujący, nieobiektywny, a do tego naszpikowany krzywdzącymi uogólnieniami. Od kiedy to "dredy, rzemyki i moro" są synonimami ekoterroryzmu...? O podobne slogany podejrzewałabym moją 80-letnią sąsiadkę, ale nie wykształconego dziennikarza. Sama noszę rzemyki, mieszkam w Szklarskiej Porębie, byłam świadkiem rzeczywiście nadgorliwej akcji ekologów w związku z budową nowego wyciągu, ale trzeba im również oddać sprawiedliwość - gdyby nie ich wrażliwość na dbałość o ochronę zagrożonych na stokach gatunków, zapewne pławilibyśmy się nie tylko w pieniądzach pozostawionych na stoku przez krótkowzrocznych krezusów, ale również w zostawianych przez nich masowo śmieciach i truchłach chronionych ptaków. Może dla pana Durczoka to nie do pomyślenia, ale - o ile z narciarzy żyjemy w zimie - o tyle Karkonoski Park Narodowy funkcjonuje i przyciąga turystów przez cały rok. Pozostałe argumenty też bez wybitnego pokrycia w rzeczywistości. Szkoda. Lanie wody na temat, o którym niewiele, bardzo niewiele się wie.
jezdzilem 30 lat na nartach
narciarz (83.24.208.xxx)
28.01.11, 14:57
jezdzilem 30 lat na nartach
narciarz (83.24.208.xxx)
28.01.11, 14:57
autor, pomijając złośliwości i populizm i chyba jakiś osobisty uraz do przyrody, wprowadza czytelników w błąd i manipuluje treścią, bo przecież nasze góry mają się nijak do Alp! Nasze całe Tatry mieszczą się w jednej małej dolinie alpejskiej, a Beskidy i inne pomniejsze gorki mozna niszczyć pod ewentualną narciarską rozrywkę, ale wówczas niszczy się region na stałe, także na długi sezon bezsnieżny. Beskidzkie wioski po prostu nie mogą stać się miejscowościami alpeljskim, czy nawet słowackimi, bo po piwerwsze nie mamy Alp, a Słowacja to zły przykład bo ma dużo więcej tatr i wysokich gór od nas. Na marginesie: własnie je głupimi inwestycjami niszczy.
zycie jest cudem...
sokol (213.31.11.xxx)
28.01.11, 14:57
zycie jest cudem...
sokol (213.31.11.xxx)
28.01.11, 14:57
...ale tylko ludzkie życie, redaktorskie życie, prawda. Walczy się o nie za każdą cenę. Inne życie można poświęcić dla radości i wygody Pana Całego Świata. Bardzo brzydko, jak na "ocalonego" od śmierci.
ile przyrody chronimy
narciarz (83.24.208.xxx)
28.01.11, 15:00
ile przyrody chronimy
narciarz (83.24.208.xxx)
28.01.11, 15:00
Panu Durczokowi polecam napisanie o tym jaka powierzchnia Polski jest objęta parkami narodowymi, a jaka innych krajów europejskich.. bo zdaje się, że jesteśmy na szarym końcu?
ile razy Pan tam był?
sceptyk (91.52.153.xxx)
28.01.11, 15:03
ile razy Pan tam był?
sceptyk (91.52.153.xxx)
28.01.11, 15:03
Byłem w Rosji wielokrotnie i takiego bajzlu nie ma nigdzie indziej, nawet w Pakistanie klub Indiach.
Zresztą popatrz Pan w jakim zas... stanie zostawli Legnicę czy też swoje bazy na Dolnym Ślasku.
Zlewali olej wprost na ziemie, zakopywali chemikalia do ziemi, pozostawiali amunicję.
Zobacz Pan sobie te ich favele w Moswie, Petersburgu czy też Kijowie (bloki z wielkiej płyty gdzie co niektórzy kozy chodują do dziś).
To nie jest nawet III świat. To, że niektórzy z nich sa niewyobrażalnie bogaci p niczym nie świadczy.
Murzyńscy kacykowie też mają złote Rolexy, Mercedesy i komórki Vertu .
A regulamin...?
Impresje Lunarne (83.8.116.xxx)
28.01.11, 15:06
16 - jak dotąd - komentarzy, wszystkie poza jednym wzburzone i wskazujące na całkowity brak wiedzy redaktora, zgadzam się z każdym z nich. Jest jeszcze jedna kwestia - po lekturze tego stronniczego czegoś, zwyczajnie czuję się obrażona i dyskryminowana ze względu na wygląd. Przed napisaniem postu zapoznałam się z regulaminem. Rozumiem, że redaktora on nie obowiązuje?
Tekst na poziomie "upie*dolonego stołu"
obiektywny (83.28.232.xxx)
28.01.11, 15:24
Tekst na poziomie "upie*dolonego stołu"
obiektywny (83.28.232.xxx)
28.01.11, 15:24
Opisaną w tytule akcję potraktowałem jako wpadkę, bo ogólnie BYŁ Pan dla mnie człowiekiem kompetentnym, poważnym i wykształconym. Podkreślam słowo "był", ponieważ powyższy tekst przekreślił moje złudzenia. Skopał je, zdeptał i wyśmiał szyderczo. Teraz pozostaje mi "podziwiać za odwagę" opublikowanie tekstu na poziomie najgorszego brukowca.
Jestem osobą reprezentującą obiektywne spojrzenie na ekologię i postęp cywilizacji - ogólnie jestem zwolennikiem zrównoważonego rozwoju. Znam wielu ludzi mających podobne spojrzenie do mojego, który są absolwentami ochrony środowiska, biologii, architektury krajobrazu i tym podobnych przedmiotów, którzy niekiedy stają w opozycji dla niezrównoważonego rozwoju będącego zagrożeniem dla naszej przyrody, która staje się ewenementem na skalę europejską. Tak, tak - niech sobie Pan poczyta o zagranicznych pielgrzymkach birdwatcherów, o wycieczkach do puszczy białowieskiej, na bagna biebrzańskie itp. W tym artykule każdego kto broni przyrody Pan opluwa, miesza z błotem i wyzywa od najgorszych. Bo ich też należy nazwać ekologami, patrząc na to, co robią.
Przez pryzmat jednostek, które rzeczywiście momentami przeginają opluwa Pan rzesze ludzi zaangażowanych po cichu w obronę tego, co w naszym kraju jest najlepsze - właśnie przyrody. Gdyby władza była w odpowiednich rękach - nie mówię jakiej partii - mówię o ludziach świadomych swojego działania, gdyby kultura w naszym kraju stała na wyższym poziomie, to bylibyśmy europejską potęgą turystyczną - mając na obszarze kraju góry Stołowe, Tatry, Bieszczady, dzikie rzeki, pustynię, bagna, dziewiczą puszczę, wydmy i morskie wybrzeże. Turyści mogliby walić do nas przysłowiowymi drzwiami i oknami, niestety mamy taką a nie inną "metkę" przypiętą na zachodzie. A Pan przypina kolejne, dzieląc wewnętrznie nasze społeczeństwo.
Mówi Pan na końcu o merytorycznej rozmowie... Żal, żal, żal..
"Po prawdzie nie bardzo wiem, jak się do tego ekoszaleństwa zabrać." - proszę popracować nad obiektywnością i kulturą.
I na zakończenie jeszcze jedno zdanie - narzeka Pan na wąskie stoki. Sam jeżdżę na nartach, czasami jest to bolesne, ale jak się człowiek zorientuje co i gdzie się dzieje, to nie ma tragedii. To po pierwsze. Po drugie porównywanie naszych Tatr do Alp czy Tatr słowackich jest ŚMIESZNE. Tu kłania się powtórka na poziomie geografii z podstawówki. Tatry słowackie są 3 albo 4ro krotnie większe, o Alpach nie wspomnę. Oni mogą sobie pozwolić na budowę wielu stoków narciarskich, czy nam się to podoba, czy też nie. I mówienie, że u nas jest tak beznadziejnie jest totalną bzdurą, bo żeby dorównać zagranicznym kurortom powierzchnią, musielibyśmy wyprowadzić nitkę wyciągu na każdy nasz tatrzański szczyt. Proszę ochłonąć i na spokojnie przekalkulować.
Jestem przyrodnikiem z wykształcenia Ekolog
Marcin (150.254.199.xxx)
28.01.11, 15:31
Jestem przyrodnikiem z wykształcenia Ekolog
Marcin (150.254.199.xxx)
28.01.11, 15:31
Przeraża mnie poziom ignorancji i głupoty w polskim społecheństwie.
trzeba poszeżyć horyzonty umysł panie Kamilu!!!
JerzyJeż (83.6.29.xxx)
28.01.11, 16:02
trzeba poszeżyć horyzonty umysł panie Kamilu!!!
JerzyJeż (83.6.29.xxx)
28.01.11, 16:02
witam Panie Kamilu, tym żałosnym felietonem daje Pan dowód tego, że nagrody za popełnianie zawodu dziennikarza, publicysty, czy felietonisty się Panu nie należą. Proponuje wrócić do opisywania świata polityki, bo chyba w nim z większa gracją się Pan porusza.
Proszę zapomnieć, że Polska będzie potęgą narciarską, góry w naszym kraju zajmują nieporównywalnie mniejsza powierzchnię niż w Austrii, Włoszech, czy Czechach. Zakopane, Szczyrk nigdy nie staną się Davos, Aspen lub innym narciarskim eldorado.
teskt mocno niesmaczny
student ekolog (89.73.212.xxx)
28.01.11, 16:06
Ochrona przyrody w Polsce leży i kwiczy, przegrywając z kalkulacjami zysku na każdym kroku. "Eko-terroryści" stanowią mniejszość ludzi walczących o ochronę - większość walczy rzeczowymi argumentami, które gminy bagatelizują i nie uznają ich "bo nie", "bo liczy się pieniądz" a nie inne wartości. To smutne. Smutne jest też, że gdyby nie niektóre "bojówkarskie" akcje i zachowania byłoby jeszcze gorzej. Przypomnę Panu D. choćby walkę o Dolinę Rospudy... Ostatecznie Przyroda i zdrowy rozsądek wygrał, ale gdyby nie blokowanie buldożerów właśnie przez tych "eko szaleńców" nikt by nawet nie usłyszał racjonalnych argumentów...
a sam tekst - cóż, przykre że takie mamy teraz dziennikarstwo - średnio napisany, z miernym dowcipem, wyjątkowo nieobiektywny, o brakach merytorycznych (jak choćby słowo "ekolog" którego znaczenia dziennikarze po prostu nie rozumieją).
Zaskoczenie...
biolog (81.210.113.xxx)
28.01.11, 16:06
Zaskoczenie...
biolog (81.210.113.xxx)
28.01.11, 16:06
jestem z wykształcenia biologiem (ochrona środowiska) i jestem zaskoczona poziomem artykułu, słownictwa jakiego Pan Durczok używa, i w ogóle treścią przekazu oraz jego negatywnym nacechowaniem... miałam Pana Durczoka za osobę kompetentną i obiektywną, która nie uprawia tego typu dziennikarstwa... no cóż, rozczarowanie.
Wielki zawód...
Ewa (188.33.185.xxx)
28.01.11, 16:37
Wielki zawód...
Ewa (188.33.185.xxx)
28.01.11, 16:37
Żenada, brak mi słów... Nie tego się spodziewałam po wykształconym, wyróżnionym wieloma nagrodami człowieku. Pomijam to już prymitywny, podwórkowy poziom wypowiedzi... Ale odnoszę wrażenie, że wyraził Pan swoją opinię, zanim poznał argumenty obu stron! Po dziennikarzu spodziewałam się innego zachowania. A zapewniam, że z ust "ekoterrorystów" usłyszy Pan same logiczne i racjonalne argumenty. Czas poszerzyć horyzonty!
-
lek (83.22.203.xxx)
28.01.11, 16:50
-
lek (83.22.203.xxx)
28.01.11, 16:50
Tekst kontrowersyjny, ale takie są prawa gatunku jakim jest felieton.
Istnieją prawdziwi ekolodzy, tacy których celem naprawdę jest ochrona przyrody, ale niestety jest też grupa ludzi którzy pod przykrywką ochrony przyrody wyłudzają pieniądze. Prawie każdy biorący udział w inwestycjach się z takimi zetknął.
Mechanizm ich działania jest prosty, i w świetle prawa w zasadzie legalny. Wystarczy odnaleźć miejsce gdzie planowana jest inwestycja, i zgłosić uwagi do raportu środowiskowego, twierdząc, że prowadziło się na tym terenie badania których wyniki nie są uwzględnione w raporcie. Inwestor wtedy mówi ok, nie ma problemu, poprawimy raport, uwzględnimy badania. Ale wtedy "ekolog" mówi: no tak, ale ja się napracowałem, robiłem badania, nie dam tego za darmo, dajcie kilka tysięcy, a najlepiej kilkanaście to wam moje materiały udostępnię. A jak nie chcecie, oprotestuję wam inwestycję, jak będzie trzeba to nawet w Brukseli. Inwestor, mając inwestycję za ileś milionów i w perspektywie jej zablokowanie albo przynajmniej opóźnienie machnie ręką na te kilka tysięcy a wtedy już ma zapewniony spokój do końca inwestycji. "Ekolog" udostępnia swoje badania, których nikt nie weryfikuje i karawana rusza dalej.
To tacy ludzie powodują że niektórzy postrzegają obrońców przyrody jako "ekoterrorystów". Niestety prawo stawia na równi prawdziwych specjalistów, którzy prowadzą rzetelne badania i mają wielką wiedzę z ludźmi którzy znaleźli sobie łatwe źródło zarobku.
biolog
Mawlina (109.173.197.xxx)
28.01.11, 16:54
biolog
Mawlina (109.173.197.xxx)
28.01.11, 16:54
Polecam zajrzeć do słownika i zapoznać się z terminem ekologia....bo widzę że nie zna Pan znaczenia tego pojęcia. Dzieci w gimnazjum czy w szkole podstawowej wiedzą co to ekologia. Reszty komentować nie ma sensu...bo Pan i tak wie lepiej...
Wielkie rozczarowanie, smutne
Leszek (149.156.37.xxx)
28.01.11, 16:54
Wielkie rozczarowanie, smutne
Leszek (149.156.37.xxx)
28.01.11, 16:54
Nawet nie bardzo wiem co napisać, miałem do tej pory Pana za kogoś bardziej rozumnego.
Żenujący artykuł
Tomasz (77.252.216.xxx)
28.01.11, 17:30
Żenujący artykuł
Tomasz (77.252.216.xxx)
28.01.11, 17:30
Panie Durczok.
Z Pańskiego tekstu wynika brak elementarnej wiedzy na tema funkcjonowania środowiska przyrodniczego i panujących w nim powiązań. W te powiązania wpleciony jest także człowiek.
Logika podpowiada, że jeżeli coś z przyrodą będzie nie tak, to i my będziemy mieli problem.
Górskie lasy są kluczowe. Zatrzymują wodę i powoli ją oddają.
Powodzie w 2010 r. pokazały jak zniszczenie lasów, wycinka wysychających świerków pod przykrywką walki z kornikiem, uruchomiła gwałtowny spływ wody do dolin Beskidu Żywieckiego. Przyczyn powodzi oczywiście jest znacznie więcej.
Jednak na górskie lasy trzeba chuchać i dmuchać, zwłaszcza na te najdziksze i najmniej zmienione.
Górskie lasy nas bronią!
Zrozumie to ten, kto posiada elementarną wiedzę przyrodniczą.
??????
Ja (79.163.244.xxx)
28.01.11, 17:58
??????
Ja (79.163.244.xxx)
28.01.11, 17:58
Dla mnie ten artykuł to nic innego jak próba manipulacji, gra na ludzkich emocjach, " zły ekolog kontra wspaniałomyślne i bezinteresowne władze gmin".
To na odległość śmierdzi tanim kiczem i tandetą!!!
za kim on lobbuje
Akita (95.40.79.xxx)
28.01.11, 17:58
za kim on lobbuje
Akita (95.40.79.xxx)
28.01.11, 17:58
mniej wódecki z góralami i pychy" bo co to ja mogę" z warszawy pan redaktor przyjechał i pokaże tej hołocie co to po górach lata i nie da zarobić dutków