Dom Asystenta przy ul. Pasteura zostanie wyburzony (© fot. Mikołaj Nowacki)
Marcin Torz
2010-02-06 15:33:04, aktualizacja: 2010-02-08 11:12:34
Z Wrocławskiego pejzażu być może zniknie wkrótce kilka pawilonów handlowych, pamiętających jeszcze czasy PRL-u. Jakie budynki szpecą jeszcze miasto?
Niebieski kwadrat przy skrzyżowaniu ul. Rysiej z Legnicką, dom handlowy z ulicy Komandorskiej i dom asystenta przy ul. Pasteura. Co łączy te trzy budynki? Powstały w czasach peerelu, szpecą okolicę i niebawem zostaną wyburzone.
Przesądzony jest już los kwadratu z Popowic. To popularny niebieski budynek (stoi u zbiegu ul. Legnickiej i Rysiej), który powstał w połowie lat 70. ubiegłego wieku.
Od ponad roku jest zamknięty i ogrodzony. - Podjęliśmy już decyzję o jego wyburzeniu - przyznaje Marek Piekarek, wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej Popowice. - Nie opłacało się go remontować, zrównanie z ziemią to najlepsze wyjście.
Budynek jest jednym z symboli Popowic. Dawniej działały tu sklepy, solarium. Była też dyskoteka i pizzeria.
Spółdzielnia zawiązała już spółkę z prywatnym przedsiębiorstwem. Na miejscu budynku chce postawić nowoczesny gmach. Znajdą się tam mieszkania, biura, a także powierzchnie handlowe.
Kiedy jeden z symboli Popowic przestanie istnieć? Piekarek tłumaczy, że najpierw trzeba znaleźć pieniądze na inwestycję. Szacuje się jednak, że stanie się tak w połowie roku. Przesądzony jest już los kwadratu z Popowic
Również w połowie tego roku zapadnie decyzja co do przyszłości domu handlowego przy ul. Komandorskiej, na skrzyżowaniu z Radosną.
- Przygotowujemy się do analizy - mówi Józef Śnieżek, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Południe, do której budynek należy. - Odpowie nam ona na pytanie, czy trzeba wyburzać teraz, czy może lepiej wyłożyć pieniądze na remont.
Jednak to drugie rozwiązanie jest mniej prawdopodobne. Bo sam Śnieżek przyznaje, że stan budynku nie jest najlepszy. Podobnie, jak jego funkcjonalność. Remont przypominałby reanimację trupa.
Jeśli obiekt zostanie zburzony, to na jego miejscu mógłby powstać np. biurowiec.
Kolejnym budynkiem, który zniknie z mapy Wrocławia, jest dawny dom asystenta przy ul. Pasteura. Od dawna jest już zamknięty. Uniwersytet Wrocławski, który jest jego właścicielem, nie ma zamiaru go remontować, bo taka inwestycja się nie opłaca. Natomiast blok stoi na bardzo atrakcyjnej działce, nieopodal pl. Grunwaldzkiego. Dlatego też na sprzedaży gruntu uczelnia może sporo zarobić: nawet kilkanaście milionów złotych. Nowy właściciel mógłby tam postawić nowoczesny gmach.
Jednak w tym przypadku sprzedaż nie jest taka łatwa. Bo do tej działki przylega teren Uniwersytetu Przyrodniczego. - Umówiliśmy się z UP, że sprzedamy nasze działki w jednym czasie - mówi prof. Marek Bojarski, rektor Uniwersytetu Wrocławskiego. - Nie możemy sprzedać sami, bo wtedy zniknie dojazd do drugiej działki.
Uniwersytet Wrocławski jest też właścicielem jednej z największych skaz Starego Miasta, czyli "tysiąclatki" przy ul. Kuźniczej. Budynek szpeci zabytkową okolicę. Czy zostanie sprzedany, a co za tym idzie - wyburzony? Prof. Marek Bojarski tłumaczy, że tak, jeśli uczelnia dostanie za niego godziwą cenę.
Podyskutuj na naszej stronie - Które wrocławskie budynki pamiętające czasy PRL-u powinny zostać wyburzone?
Wszystkie komentarze »
Komentarze (19)
Serowiec
belfer
08.02.10, 19:26:48
Po przeczytaniu artykułu przez dłuższy czas czułem pewien niesmak. Zostawił go przede wszystkim tytuł "Żegnamy straszydła". Wynika to przede wszystkim z faktu, iż pojawiły się tutaj budynki, o których autor ze 100% pewnością nie wie, czy są określane w ten sposób przez Wrocławian. W myśl starego przysłowia: "nie mów, że wszystkie kruki są czarne, jeśli nie będziesz pewien, że nie istnieje biały". Dorzucając swoje trzy grosze, szkaradnym budynkiem, który powinien "zniknąć", jest tzw. "serowiec" przy Wybrzeżu Wyspiańskiego.(Wiem, że w Gazecie Wrocławskiej wielokrotnie wychwalono tego typu architekturę (dziennikarska bezstronność), jednakże jest po prostu brzydka i sporo osób potwierdzi tą opinię.) Mało funkcjonalny, duszny latem, nieprzyjemny zimą i po prostu brzydki.
trzonoliniowiec
wrr
08.02.10, 17:44:36
trzonolinowiec, paskudztwo gorsze od rozwalających się przedwojennych kamienic
plac królewski
mwee
08.02.10, 15:04:17
Plac JPII, historyczny Plac Królewski. To co się tam dzieje woła o pomstę do Nieba. W pierwszej kolejności wyburzyć CUPRUM, potem całe to badziewie po stronie południowej. W miarę możliwości odtworzyć historyczny układ urbanistyczny placu.
PS. Pomnik Bismarcka niekoniecznie :)