Gdy powstanie most Rędziński, będzie najpotężniejszym tego typu obiektem w Polsce. (© wizualizacja inwestora)
Marcin Torz
2010-02-02 22:44:44, aktualizacja: 2010-02-03 22:07:52
Blisko pół roku później powstanie most Rędziński. Czy Mostostal straci kolejny wielki kontrakt?
Most Rędziński, czyli największa przeprawa w Polsce, zostanie wybudowany blisko pół roku później niż początkowo zakładano. Dlaczego? Z dwóch powodów. Pierwszy, to opóźniona budowa pylonu. W trakcie pracy okazało się, że trzeba zużyć więcej stali niż przewidywano. A druga, to opóźnienie w budowie estakady dojazdowej. - Mostostal wybrał złe założenie odnośnie technologii przy budowie tego obiektu. To, które wybrał, zajmowało o wiele więcej czasu. Przeprawa w końcu by powstała, ale stałoby się to za późno - wyjaśnia prof. Jan Biliszczuk, projektant mostu Rędzińskiego.
Mostostal przyznaje, że musiał zmienić metodę, bo rzeczywistość zweryfikowała jego plany. - Teraz stosujemy już inną technologię - mówi Kinga Drózd z biura prasowego Mostostalu Warszawa.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie jest zadowolona z postępu prac: ustaliła, że co tydzień Mostostal będzie prześwietlany przez nadzór budowlany. Wcześniej kontrole były co miesiąc. - Będziemy się im bacznie przyglądać - zapowiada Lidia Markowska, zastępca dyrektora ds. realizacji inwestycji.
Czy GDDKiA zdecyduje się wyrzucić Mostostal z budowy? Jak na razie nie jest to brane pod uwagę. Jednak w GDDKiA przyznają, że zerwanie umowy teraz nie wchodzi w grę. Dlaczego? Bo urzędnicy na nowo musieliby rozpisywać przetarg na nowego wykonawcę. A wtedy most na pewno nie byłby gotowy w połowie przyszłego roku, kiedy mamy już pojechać całą autostradową obwodnicą Wrocławia. Czy teraz istnieje obawa, że przez opóźnioną budowę mostu nie pojedziemy obwodnicą? - Nie, to wykluczone. Obiecuję, że trasa będzie gotowa w wyznaczonym terminie - zapewnia Markowska.
Mostostal jeszcze nie wystąpił do GDDKiA z prośbą o przedłużenie umowy. Gdy tak się stanie, urzędnicy podejmą decyzję: czy wykonawca poniesie kary (15 tys. zł za dzień zwłoki).
Most to druga inwestycja, którą buduje Mostostal we Wrocławiu i która ma opóźnienie. Niedawno z przedsiębiorstwem z hukiem zerwano kontrakt na budowę stadionu na Maślicach. Urzędnicy z magistratu również zarzucali przedsiębiorstwu opóźnienia.
A teraz Mostostal zabiera się do budowy Narodowego Forum Muzyki na pl. Wolności. - Zdajemy sobie sprawę z kłopotów, które ma Mostostal na innych budowach - mówi Andrzej Kosendiak, nadzorujący budowę Forum. - W nadzorze pomagać nam będzie specjalizująca się w tym firma.
Mostostal zapewnia, że przy Forum nie powinno być kłopotów. - To budynek kubaturowy, a nie prototypowy most - mówi Drózd. - Jednak w chwili, gdy budowa jeszcze się nie rozpoczęła, trudno cokolwiek przewidzieć. Dołożymy jednak wszelkich starań, aby inwestycja zakończyła się sukcesem.
Obwodnica Wrocławia
Autostradowa obwodnica Wrocławia ma powstać w połowie przyszłego roku. Budowa mostu Rędzińskiego jest najcięższym z zadań. Pozostałe to budowa jezdni: będą miały po trzy pasy w jedną stronę.
Wszystkie komentarze »
Komentarze (10)
Barbi do Waldy-ego
barbi
04.02.10, 09:08:30
Można pisać bez końca. To prawda. Nowa wiadomość to .... remont ul. Puławskiego. ALE NIE PRZEBUDOWA jak było planowane. To jest właśnie "po wrocławsku", tj. bez sensu. Ale my tutaj, wrocławianie to możemy sobie tylko pogadać. Urzędasy śmieją się nam w nos. Wrocław ma przecież taką kupę kasy, że może sobie pozwalać. I pozwoli sobie na budowę tymczasowej drogi pl. Strzegomski - Tęczowa, którą ..... potem zlikwiduje. Jeśli tu można coś zrozumieć chyba to tylko po pijanemu.
most
tsb
03.02.10, 11:41:14
Wszystko jest proste, jak się w tym nie siedzi, jak się człowiek na budownictwie zna z gazet. Przetargi są na najniższą cenę, stąd nieomal każdy przetarg publiczny jest obarczony problem za-taniego zbudowania w za-szybkim terminie. Firmy startują, bo cóż mają zrobić? Trochę lepiej jest z projektowaniem,, zdarza się coraz częściej, że przetarg robiony jest przy pomocy konkursu, można tu część błędów tego procesu wyeliminować. Na tym etapie też są różni niezadowoleni (przeważnie konkurenci), ale nie jest to gra o najtańszy projekt, tylko o relatywnie najlepsze rozwiązanie. I jest sporo przykładów we Wrocławiu dobrych tego zastosowań (n.p. szkoły budowane przez gminę za pośrednictwem ZIM-u). Na całym świecie robi się ważną, znaczącą architekturę na poziomie pomników i nie robiłbym z tego problemu. Jest problem, czy faktycznie wybrano najlepsze rozwiązanie - w wielu trudniejszych inwestycjach mamy bardzo małe doświadczenie, są kiepskie tradycje budowlane. Jest lepiej niż 15 lat temu ale nadal kultura budowlana od projektu do realizacji jest - taka sobie. Nie dyskutowałbym też na poziomie "paniusia konserwator" czy "most w najszerszym miejscu. dla prostego inżyniera - drogowca najlepiej zrobić skrzyżowanie w Rynku, ktoś musi stać na straży czegoś, co nazywa się kulturą, choć może nie wszystko jest tu dobrze opiniowane i jest łatwe dla projektanta czy wykonawcy. a jeśli chęć się mieć most w miejscu węższym, to najlepiej zbudować go gdzieś poza miastem - gdzie Odra jest węższa. Tylko czy tam most będzie potrzebny? To nie jest tak, że miejsce na przeprawę wybiera się w dwie osoby przy kawie, wieczorem. To dość skomplikowany proces w który zaangażowane jest wiele osób i instytucji. ważne jest, by wszędzie można było poważnie i mądrze dyskutować i jakoś negocjować, pokonywać problemy przetargu, ceny, terminu. Łatwe to nie jest.
TSB
doSZKODAbezradny
bezradny2
03.02.10, 10:58:20
Stanowisko Pana wyłącznie instrumentalne jest przykładem załatwiania spraw na terenie PRL / tak PRL bo struktury i medoty myślenia żywcem z tamtego czasu + opacznie pojęty liberalizm = efekty widoczne na każdej ulicy Wrocławia /. Mnie oburza wyłącznie wszystko to czego napatrzyłem się w czasach socjalizmu- osobiście miałem nadzieję ,że licząc od 1989 po 10-ciu czy 15-latach zacznie byc normanie. Ale szansy na normalnośc nie widać - byle dyletant zabiera głos a ten co ma przebicie / do tego polityczne i to obojętnie jakiego koloru - zależy kto jest aktualnie u WADZY - to nie błąd - tak wielu wymawia /. Jak się projektuje kanalizację, to już pierwsze wiadomości są w szkole - efekty ewidentnego podtapiania ulic ze źle zaprojektowaną i z najtańszych materiałów wykonaną kanalizacją deszczową widać po każdych opadach nawet na poziomie 10 l / m2 . Jak wskazują odmiany klimatu nastepujące czy tego chcemy dos-trzegać czy nie daja ko nkretne wnioski. Ja śledzę sprawy budowy kanalaizacji i dróg od zaledwie 15-tu lat i oświadczam z cała odpwiedzialnością nic się nie zmieniło w mentalności projektantów, wykonaw ców i decydentów - KRÓLUJE TOTALNA NIEWIEDZA. Ja czytam wiele dokumentacji z tzw. specyfikacji - no i co tam widać - powoływanie np. norm z czsów komunizmu hoć w międzyczasie Rzeczpospolita Polska jest Dzięki Bogu w UE . Nikt się tym nie przejmuje - a przypkład opisu najnowszego projektu mostu / ja przed wieloma laty zdawałem egzemin z mostów - miałem szczęście bo pytania dotyczyły konstrukcji i statyki mostu Grunwaldzkiego / Pana Profesora jest przykładem próby zaistnienia w podręcznikach za pienią-dze w części z UE części podatników. Sformułowanie uzyte w artykule ,że trzeba zużyć więcej stali mnie przypomina analogię do niedawno pokazywanej mapy Europy z zielonym + 1,70 i czerwonym morzem / pytania czy to piekło rozpusty kapitalistycznej czy komunistycznej /. Nie zamierzam dyskutować z osoba mi, którzy na codzień zajmują się np. ekonomią lub księgowością - na tym ja sięnie znam !!!
Do Barbiego
Waldy
03.02.10, 10:22:22
Masz rację, to wymysły P. konserwator załatwiły Grunwald. Durny upór tej paniusi kosztuje miasto majątek. Co do mostu nad Odrą, jeśli za nasze pieniądze mają być realizowane sny wrocławskiego projektanta to ja się nie zgadzam. Moda na super mosty wiszące, podwieszane jest zbyt kosztowna. To są głupie sny o potędze. Pan projektant za NASZE pieniądze chce zaistnieć w podręcznikach budowy dróg i mostów.
Budowla drogowa ma być możliwie tania i prosta do wykonania.Most w formie "deski położonej na palach" byłby dzisiaj bezpieczniejszy i sądzę tańszy do wykonania. Władze miasta tworzą wirtualne plany dla pl. społecznego. Niech zrealizują przedłużenie ul. Armii Krajowej do Mickiewicza, a natężenie ruchu na pl. społecznym spadnie o jakieś 10-15%. Rozgrzebywanie następnego miejsca w mieście, to najlepiej wychodzi magistratowi. Mają kłopoty z dokańczaniem projektów. Super przykładem jest brak remontu na Wyszyńskiego. Od mostów warszawskich do Sienkiewicza tragiczna nawierzchnia. Naturalnym wydawało się, że po nowych mostach, pl. Kromera i Krzywoustego wyremontuje się Wyszyńskiego, a tu dupa!!!!
Można tak pisać bez końca.
Czy wyciągniemy wnioski?
gaax
03.02.10, 10:09:41
W przetargach jednym z kryteriów powinna być sumienność firmy, czyli przebieg dotychczasowych realizacji. Jeśli były opóźnienia - nie brać firmy.