PolskaTimes.pl

Zostań dziennikarzem!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 12 marca 2010 r. imieniny obchodzą: Alojzy, Bernard, Grzegorz

Gazeta Wrocławska » Fakty24 » Artykuł

Uratują pałac w Karpnikach

Uratują pałac w Karpnikach

Ratowanie pałacu w Karpnikach zacznie się od odbudowy dachu. Przedostająca się przez dziury woda powodowała największe zniszczenia (© Marcin Oliva Soto)

Gazeta Wrocławska Rafał Święcki

2009-05-04 23:01:45, aktualizacja: 2009-05-04 23:01:45

Dawna rezydencja rodziny króla Prus zostanie niebawem zamieniona na ekskluzywny hotel.

Do niedawna pałacowi groziła całkowita zagłada. Jego dwóch właścicieli, zamiast go remontować, toczyło ze sobą wojnę. Konserwator zabytków był zupełnie bezradny. Wielokrotnie wydawane nakazy rozpoczęcia prac remontowych nie przynosiły żadnego skutku. Wojciech Kapałczyński, kierownik jeleniogórskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, groził nawet rozpoczęciem procedury odebrania zabytku.
Wprawdzie konflikt wspólników pozostał niezażegnany, ale rezydencja w Karpnikach została ostatnio sprzedana.

Nowym właścicielem został Jacek Masior, biznesmen ze Śląska, i już zabrał się do najpilniejszych prac ratunkowych. On i jego firma ma doświadczenie w odrestaurowywaniu obiektów zabytkowych.
- Moją pierwszą inwestycją było kupno dwóch renesansowych kamieniczek w Zgorzelcu. Udało się nam je już odrestaurować - tłumaczy Jacek Masior.

W pałacu w Karpnikach za dwa-trzy lata powstanie ekskluzywny hotel. Jak zapewnia właściciel, obiekt nie będzie, tak jak dotychczas, zamknięty, tylko zostanie udostępniony do zwiedzania.
W planach jest również wykonanie odwiertu wód termalnych. Jeśli się uda znaleźć dostęp do gorących źródeł, przy hotelu powstanie też ośrodek spa.

Niewykluczone, że uda się też zagospodarować pobliskie zabudowania folwarczne. Do tego potrzebny jest jednak kolejny inwestor. - Namawiam mojego przyjaciela - lekarza - by przymierzył się do tej inwestycji i stworzył tu klinikę piękności - dodaje Jacek Masior.

W pałacu w Karpnikach, mimo powojennych zniszczeń, zachowało się sporo oryginalnych elementów wystroju wnętrz, m.in. renesansowe sztukaterie, XIX-wieczne boazerie i jedwabne pokrycia ścian. W salach znaleźć można nawet oryginalne meble. Jedną z pamiątek po dawnych gospodarzach jest fotel księcia.
- Ten obiekt miał to szczęście, że nie został podzielony na mieszkania na przykład dla pracowników PGR-u. Bo to zwykle wiązało się z doprowadzeniem do kompletnej ruiny - mówi Jacek Masior.

W pałacu mieściła się m.in. Wyższa Szkoła Ludowa i ośrodek dla niepełnosprawnych dzieci. W latach 80. ubiegłego wieku pałac przeżył inwazję poszukiwaczy skarbów. Z jednej ze skrytek zniknęła wówczas srebrna zastawa dla 80 osób - prezent rosyjskiego cara dla pary książęcej.

Nie zachowały się też średniowieczne witraże. Zbiory sztuki i meble wywieziono do Muzeum Narodowego w Warszawie. Inne rzeczy rozkradziono, np. kandelabry z jednej z sal w latach 70. sprzedano na aukcji w Niemczech za 200 tys. marek.
strona: 1 z 2 »



Reklama

Gazeta Wrocławska»

Reklama

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Reklama | eGazety | Sklep internetowy