Wolne miejsca w przedszkolach [LISTA, MAPA]

    Wolne miejsca w przedszkolach [LISTA, MAPA]

    re

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wolne miejsca w przedszkolach [LISTA, MAPA]
    We wrocławskich przedszkolach jest jeszcze 930 wolnych miejsc - wynika z danych urzędu miejskiego. Miasto opublikowało pełną listę placówek, do których mogą jeszcze zostać przyjęte dzieci w wieku 3 i 4 lat. Z danych tych wynika, że do placówki przy ulicy Suwalskiej może zostać przyjętych jeszcze 121 dzieci, a do tej przy Niemcewicza - 108. To właśnie w tych placówkach wolnych miejsc jest najwięcej.
    Wolne miejsca w przedszkolach [LISTA, MAPA]

    WOLNE MIEJSCA W PRZEDSZKOLACH - MAPA
    Klikając na wybrane miejsce możesz sprawdzić liczbę wolnych miejsc w danej placówce




    WOLNE MIEJSCA W PRZEDSZKOLACH - LISTA
    Dane według stanu na godz. 15.15 w poniedziałek 25 kwietnia

    Czytaj także

      Komentarze (18)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wolne miejsca dla 5-6 latków w SP 90

      kaśka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Są jeszcze wolne miejsca w oddziele przedszkolnym w Szkole Podstawowej nr 90.
      Szkoła ma uruchomić drugą grupę przedszkolną.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wiarygodność oświadczeń

      Katia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      Szkoda tylko, że miasto w żaden sposób nie weryfikuje oświadczeń składanych przez rodziców..... Oświadczenie rzekomo samotnej matki żyjącej w konkubinacie śmiejącej się z normalnej rodziny,...rozwiń całość

      Szkoda tylko, że miasto w żaden sposób nie weryfikuje oświadczeń składanych przez rodziców..... Oświadczenie rzekomo samotnej matki żyjącej w konkubinacie śmiejącej się z normalnej rodziny, małżeństwa pracującego od lat i płacącego podatki we Wrocławiu.... czy tez ośwadczenia o wielodzietności... zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czytanie ze zrozumieniem - Suwalska

      wojtek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 2

      Fajnie, ze 121 miejsc na Suwalskiej, tylko zobaczcie że otwarcie przedszkola jest styczeń 2017 lub później. Czyli na wrzesień 2016 nie będzie tam ani jednego miejsca :)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Widac ze miasto nie wie gdzie mieszkaja ludzie

      Yendrol (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 5

      we Wroclawiu. Szczegolnie zas mlodzi ludzie posylajacy dzieci do przedszkoli..
      Nie wiecie tam w magistracie gdzie w ostatnich 15 latach wydaliscie tysiace pozwolen na budowy???? Na obrzezach...rozwiń całość

      we Wroclawiu. Szczegolnie zas mlodzi ludzie posylajacy dzieci do przedszkoli..
      Nie wiecie tam w magistracie gdzie w ostatnich 15 latach wydaliscie tysiace pozwolen na budowy???? Na obrzezach miasta! Szczegolnie na poludniu. Gdzie tam sa wolne miejsca w przedszkolach? Zapytajcie moze Petru!zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a kazał ktoś komuś tam kupować mieszkania?

      matka, Wrocławianka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 10

      mieszkam we Wrocławiu od 15 lat, mam dwójkę dzieci. Obydwoje korzystało z przedszkola. To, że ktoś decyduje się mieszkać na obrzeżach, nie oznacza, że tam musi od razu znaleźć się cała...rozwiń całość

      mieszkam we Wrocławiu od 15 lat, mam dwójkę dzieci. Obydwoje korzystało z przedszkola. To, że ktoś decyduje się mieszkać na obrzeżach, nie oznacza, że tam musi od razu znaleźć się cała infrastruktura. Zgłoście się do dewelopera, który tam w wizualizacji pokazywał nie wiadomo co. Może nie trzeba zapisywać dziecka jak najbliżej miejsca zamieszkania, a np. przy swoim miejscu pracy, bo jak rozumiem, skoro potrzeba przedszkola, to dlatego, że obydwoje rodzice pracują.
      Ja tak za każdym razem zrobiłam, i też nie miałam dziecka w najbliższej placówce koło miejsca pracy, tylko po drodze - w połowie drogi między pracą, a domem. Niestety nie da rady, aby tam gdzie się pobudowały dwa lata temu osiedla były już gotowe puste przedszkola, czekające, aż mieszkańcy tam zaczną mieć dzieci. Trochę logiki. Wybierając mieszkanie w takiej lokalizacji, doskonale Państwo wiedzieli, że nie ma tam infrastruktury zapewniającej to, co za chwilę będziecie potrzebowali. Wasz wybór. W przedszkolu mojego drugiego dziecka, do którego aktualnie chodzi jest jeszcze wolnych 24 miejsca. Przedszkole znajduje się w okolicach pl. Grunwaldzkiego, tam znajduje się mnóstwo firm, w których pracują młodzi ludzie, mieszkający właśnie na obrzeżach Wrocławia. Czemu nie zapisujecie dzieci do tego przedszkola? Bo ja nie miałam wyjścia, musiałam wrócić do pracy i nie wybrzydzałam, ze chcę mieć przedszkole pod domem, a w cale nie pracuję przy pl. Grunwaldzkim i tam też nie mieszkam. Moim zdaniem, Ci wszyscy, którzy tak podnoszą krzyk, że nie ma miejsc w przedszkolach we Wrocławiu, to są ludzie, którzy tak naprawdę nie potrzebują tych miejsc. Nie rozumiem tego uporu, że przedszkole ma być pod domem, przecież, jeśli obydwoje rodzice pracują, to dziecko samo do domu raczej nie pójdzie. No chyba, że o godzinie 13.00 po dziecko ma przyjść babcia/niania/ciocia i nie chce jej się daleko jeździć. No ale w takim razie trzeba się zastanowić, czy wtedy faktycznie jest sens utrzymywać placówki na obrzeżach miasta, po to, by dzieciaczki posiedziały tam dla rozrywki przez 4 godziny, bo potem po nie ktoś przyjdzie, bo to oznacza, że chyba jest możliwość zorganizowania takiemu dziecku opieki w inny sposób, niż utrzymywanie całego personelu placówki obstawiającego godziny od 6.30 do 17.00/17.30. Przedszkola są po to by zapewnić opiekę dzieciom, których rodzice faktycznie tego potrzebują - czytaj pracują. A nie po to, by nie pracująca mama miała czas odpocząć i pójść na zakupy do Factory i do kosmetyczki. Moje dziecko siedzi w przedszkolu (a wcześniej w żłobku) od 7.00 do 16.30 i jest przyprowadzane, jako jedno z pierwszych, a odbierane, jako jedno z ostatnich. Gdzie reszta uczęszczająca do tego przedszkola? Ludzie trochę obiektywizmu i trzeźwości w myśleniu, komu naprawdę zależy i naprawdę potrzebuje ten zapisał dziecko do przedszkola. Tak jest wśród wszystkich moich znajomych pracujących i u mojego męża w pracy też. Niekoniecznie wszystkim udało się to do przedszkola najbliżej domu. Pozdrawiam i życzę udanych decyzji i mądrych wyborów na przyszłość!zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ojciec

      kur domowy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Zrobiłem tak jak Pani napisała. Dodatkowo wybierając przedszkole z największą liczbą wolnych miejsc i cieszę się , że wszyscy rodzice tak nie postąpili bo pewnie moja córka by się nie dostała. Nie...rozwiń całość

      Zrobiłem tak jak Pani napisała. Dodatkowo wybierając przedszkole z największą liczbą wolnych miejsc i cieszę się , że wszyscy rodzice tak nie postąpili bo pewnie moja córka by się nie dostała. Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja z przedszkolami we Wrocławiu jest kiepska. My przez rok będziemy patrzeć z okna na przedszkole do którego chciałbym , żeby chodziło moje dziecko. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ja również nie do końca się zgadzam...

      kleopatra (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Przedszkole to nie tylko opieka nad dzieckiem, ale również albo przede wszystkim pierwszy etap edukacji dziecka- nauka funkcjonowania w grupie rówieśniczej, rozłąki, podporządkowania,...rozwiń całość

      Przedszkole to nie tylko opieka nad dzieckiem, ale również albo przede wszystkim pierwszy etap edukacji dziecka- nauka funkcjonowania w grupie rówieśniczej, rozłąki, podporządkowania, współzawodnictwa i współpracy z obcymi ludźmi. 9 godzin z babcią, choćby była najukochańsza to wg mnie nie najlepsze rozwiązanie dla 4-5-latka. Dla babci z resztą też nie- raz że i jej należy się odpoczynek, dwa- że co innego spędzić z wnukiem 3 godziny, a co innego 9. Jest dla mnie zatem jak najbardziej zrozumiałe, że ten kto ma taką możliwość odbiera dziecko po 4-5 godzinach, a nie 8-10, szczególnie w najmłodszych grupach. Pozdrawiamzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do kleopatry

      matka, Wrocławianka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      wszystko fajnie, tylko w takim razie może nie tzrea tam przedszkola czynnego od 6.30 do 17.30, a klubu przedszkolaka na 4 godziny dziennie, skoro w tym przypadku nie chodzi o zorganizowanie opieki...rozwiń całość

      wszystko fajnie, tylko w takim razie może nie tzrea tam przedszkola czynnego od 6.30 do 17.30, a klubu przedszkolaka na 4 godziny dziennie, skoro w tym przypadku nie chodzi o zorganizowanie opieki dla dziecka, którego rodzice pracują, a jedynie o formę socjalizacji dziecka w społeczeństwie - żeby się nie nudził z babcią w domu? Utrzymanie takiej placówki to ogromne koszty, więc właśnie to miałam na myśli, nie koniecznie wszyscy potrzebują przedszkola, może wykorzystajcie 500+ na opłatę klubu dla malucha. Lub też właśnie zamiast marudzić, że do przedszkola pod domem się nie dostało, wystarczy powiedzieć, że woleliby Państwo, aby np. miasto dawało dotacje na utworzenie Klubów dla Maluchów 4-5 godzinnych (np. na wzór Niemiec, czy Irlandii, Anglii - dzieci poniżej wieku szkolnego mogę uczęszczać tam do placówek oferujących opiekę przez 4- 5 godzin, bez wyżywienia), w których właśnie mogłyby rozwijać te umiejętności o których Pani piszezwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie zgadzam się z tą opinią

      Mama też 2 dzieci (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 1

      Nie mieszkam na obrzeżach tylko na Popowicach. Mój syn nie dostał się do żadnego z 3 wskazanych we wniosku przedszkoli. Tak się składa, że moje miejsce pracy jest jakieś 5 minut na piechotę od...rozwiń całość

      Nie mieszkam na obrzeżach tylko na Popowicach. Mój syn nie dostał się do żadnego z 3 wskazanych we wniosku przedszkoli. Tak się składa, że moje miejsce pracy jest jakieś 5 minut na piechotę od domu, więc lokalizacja najbliżej miejsca zamieszkania jest jednoczesnie tą najbliżej pracy. Nie zgłoszę dziecka do przedszkola na pl.Grunwaldzkim, bo musiałabym tam specjalnie jeździć 2 razy dziennie w godzinach szczytu co zajęłoby mi pewnie z godzinę. Starszy syn chodzi do przedszkola blisko domu i odbieram go tuż przed 17.00, to ciekawe jak miałabym potem zdążyć do przedszkola na drugim końcu miasta, które tez pracuje do 17.00?zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do Mamy też 2 dzieci

      matka, Wrocławianka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Po pierwsze nie chce mi się wierzyć, że mając rodzeństwo w przedszkolu, Pani syn się nie dostał do tego samego przedszkola - kryteria są tak skonstruowane, że ciężko by było. No, ale przyjmijmy, że...rozwiń całość

      Po pierwsze nie chce mi się wierzyć, że mając rodzeństwo w przedszkolu, Pani syn się nie dostał do tego samego przedszkola - kryteria są tak skonstruowane, że ciężko by było. No, ale przyjmijmy, że tak faktycznie jest. Czy te 3 przedszkola są jedno obok drugiego? To się nie dziwię - bo tak samo zrobili wszyscy mieszkańcy Popowic. Ja zapisując moje dziecko do przedszkola rozmawiałam z jedną z Dyrektorek i pierwsze co mi poradziła wybrać palcówki w różnych "poddzielnicach/osiedlach", ponieważ wiadomo, że każdy zrobi, tak, jak Pani napisała - bierze pod uwagę trzy palcówki najbliżej miejsca zamieszkania. Argument typu nie będę dojeżdżać mnie rozbraja - to zależy Pani na umieszczeniu dziecka w przedszkolu, czy nie? Pl Grunwaldzki był tylko podanym przeze mnie przykładem - w połowie mojej drogi od domu do pracy. Co też oznacza, że muszę po pracy podjechać po dziecko do przedszkola, oczywiście najlepiej by było jakbym miała zaraz pod domem, czy pracą, ale właśnie się tam też nie dostało. A ja z premedytacją nie wybrałam 3 placówki blisko domu, czy pracy, kierując się uzyskaną poradą oraz liczbą miejsc, jakie rozpatrywane przeze mnie placówki miały w ofercie dla 3-latków. No i niestety muszę dojeżdżać po dziecko, ale mam je w przedszkolu. Nie da się drodzy Państwo, aby za publiczne pieniądze każdy w tym kraju miał dziecko w przedszkolu zaraz pod domem lub przy swojej pracy. Stąd mój pierwszy komentarz - przestańmy marudzić. Zacznijmy działać racjonalnie. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To

      Uwierz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Moje ma starszą siostrę w przedszkolu i nie dostało się do żadnego. Chyba zawiozę ją na stadion rolkę i tam zostawię długiemu pod opiekę

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      infrastruktura

      matka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Nie zmienia to faktu, że miasto ma obowiązek dbać o mieszkańców inwestując w infrastrukturę. Skoro sprzedaje grunty na obrzeżach miasta i wydaje pozwolenia na budowę to powinno zapewnić także...rozwiń całość

      Nie zmienia to faktu, że miasto ma obowiązek dbać o mieszkańców inwestując w infrastrukturę. Skoro sprzedaje grunty na obrzeżach miasta i wydaje pozwolenia na budowę to powinno zapewnić także drogi, parki, place zabaw, szkoły czy przedszkola. Tak robi się w rozwiniętych gospodarczo miastach i Wrocław powinien brać z nich przykład.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Brawo

      RZAW (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Brawo. Komentarz roku. To miło, że są jeszcze ludzie z takim zdrowym podejściem do życia.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bzdura

      Ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16

      W jednym z przedszkoli które opisaliście nie ma wolnych miejsc a za to jest ponad 100 dzieci na liście rezerwowej.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czytanie ze zrozumieniem

      olek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

      To są dane na 15:15. Jak było 1 lub 2 miejsca wolne to logiczne, że już może nie być. Ale oczywiście "nie ma, zabrali, okradli, oszukali".


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niestety nie

      Mamma (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Nie mogło być 1 lub 2 miejsc wolnych skoro w dniu ogłoszenia wyników wywieszone zostały listy dzieci nieprzyjętych, na których widniało ok. 20-80 dzieci w zależności od przedszkola. Wg mnie to są...rozwiń całość

      Nie mogło być 1 lub 2 miejsc wolnych skoro w dniu ogłoszenia wyników wywieszone zostały listy dzieci nieprzyjętych, na których widniało ok. 20-80 dzieci w zależności od przedszkola. Wg mnie to są wolne miejsca które powstały w wyniku sytuacji, gdy dziecko dostało się do danego przedszkola ale rodzic nie podpisał jednak woli korzystania z niego. I na te kilka miejsc czeka już 50 innych dzieci. Powinno się wziąć kolejne dziecko z listy rezerwowej i tyle.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Uf

      Jan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Mój 3- latek zostaje jeszcze rok w żłobku, taka decyzja władz miasta w związku brakiem miejsca w przedszkolu


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Powinieneś się cieszyć

      Kasia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      żłobki są super, szczególnie nr 13 przy Wieczystej

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama