Sześciolatki zostają w przedszkolach. W szkołach pustki

    Sześciolatki zostają w przedszkolach. W szkołach pustki

    Bartosz Moch

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Zdjęcie ilustracyjne

    Zdjęcie ilustracyjne ©Paweł Stauffer

    Nawet połowę mniej dzieci niż dotąd pójdzie 1 września do pierwszych klas we wrocławskich podstawówkach. Większość rodziców skorzystała z możliwości stworzonej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości i wstrzymała się z posłaniem swoich pociech do podstawówek. Ich dzieci zostaną w przedszkolach.
    Zdjęcie ilustracyjne

    Zdjęcie ilustracyjne ©Paweł Stauffer

    Sonda

    Czy wysłałeś swoje dziecko do pierwszej klasy?

    To oznacza kłopoty nie tylko dla dyrektorów i nauczycieli. Nerwowa sytuacja panuje w przedszkolach, bo wszystko wskazuje na to, że zabraknie miejsc dla dzieci w publicznych placówkach. Nie ma jeszcze ostatecznych danych, ale z wyrywkowych informacji, jakie zebraliśmy, rysuje się niepokojący obraz.

    - W zeszłym roku mieliśmy trzy pierwsze klasy, teraz powstała jedna, w dodatku jest tam tylko 20 dzieci - mówi Małgorzata Bitman, wicedyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 8 przy ulicy Składowej we Wrocławiu.
    Podobnie jest w innych podstawówkach - na przykład w SP nr 1 przy ul. Nowowiejskiej zostaną otwarte trzy klasy (zamiast sześciu, jak w ubiegłym roku), w SP nr 2 przy ul. Komuny Paryskiej zaledwie jedna (zamiast trzech). Tak samo będzie w SP nr 30 przy ul. Zaporoskiej.

    Anna Bytońska z wrocławskiego magistratu zastrzega, że rekrutacja jeszcze trwa. Przyznaje jednak, że do pierwszych klas w podstawówkach może pójść o połowę mniej dzieci niż w ostatnich latach.

    Dotychczas do pierwszych klas uczęszczało we Wrocławiu około 7-7,5 tys. dzieci. Gdyby teraz poszedł do szkoły cały rocznik, byłoby to ok. 6 tys. Ponieważ jednak część sześciolatków zostanie w przedszkolach, naukę w podstawówkach rozpocznie jedynie ok. 3,5 tys. dzieci.

    - W poprzednich latach naukę w pierwszych klasach rozpoczynało tak naprawdę półtora rocznika, bo były to siedmiolatki i część sześciolatków, w związku z czym mieliśmy do czynienia z rocznikami nadliczbowymi - tłumaczy Anna Bytońska. - Teraz natomiast do pierwszych klas nie idzie nawet cały jeden rocznik, więc tych dzieci musi być naturalnie o wiele mniej.

    Tymczasem wrocławskie przedszkola pękają w szwach. Dyrektorzy tworzą dodatkowe grupy, ale nie wszędzie to możliwe bo nie brakuje wolnych sal, a przedszkola nie mogą przecież pracować na dwie zmiany. Dyrektorzy przedszkoli mają ból głowy, bo nie dość, że w placówkach pozostały sześciolatki, to jeszcze trzeba znaleźć od tego roku miejsce dla trzylatków.
    - W zeszłym roku w przedszkolach mieliśmy więcej miejsc niż chętnych. W tym roku ta sytuacja diametralnie się zmieniła - podkreśla Anna Bytońska.

    We Wrocławiu jest ok. 21 tys. miejsc w przedszkolach. Pierwsza faza rekrutacji za nami. Pozostało 500 miejsc do obsadzenia - to te, których rodzice nie wybierali w pierwszej kolejności. Dziś trudno powiedzieć, czy miejsc w publicznych przedszkolach wystarczy dla wszystkich dzieci.

    Czytaj także

      Komentarze (55)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tu nikt nie myśli o interesie dzieci

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Od kiedy mało dzieci w klasie to problem dla nich, dla nauczycieli gdyby myśleli o dobru dzieci też nie powinien to być problem. Mało miejsc w przedszkolach to wina złego zarządzania zasobami....rozwiń całość

      Od kiedy mało dzieci w klasie to problem dla nich, dla nauczycieli gdyby myśleli o dobru dzieci też nie powinien to być problem. Mało miejsc w przedszkolach to wina złego zarządzania zasobami. Obecnie jest 500 miejsc wolnych w przedszkolach np. w przedszkolu nr 77, 44 miejsca to prawie 2 grupy (nie polecam oczywiście zapisywać tam dziecka) ale można przesunąć panie przedszkolanki które będą się nudzić w tym przedszkolu do innego przepełnionego lub utworzyć nowe oddziały przedszkolne w szkołach. Oczywiście mówię o terenach które nie zestarzały się demograficznie. Przecież nikt nie chce wozić dzieci przez pół Wrocławia żeby je zostawić w starych śmierdzących kamienicach w Śródmieściu na ul. Niemcewicza i ul. Nowowiejskiejzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie wydaje mi się że tu ktoś myśli o interesie dzieci

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Od kiedy mało dzieci w klasie to problem dla uczących się dzieci. No nauczycielom jeśli chodziłoby o dobro dzieci też nie powinno to przeszkadzać. Przepełnione przedszkola jest 500 wolnych...rozwiń całość

      Od kiedy mało dzieci w klasie to problem dla uczących się dzieci. No nauczycielom jeśli chodziłoby o dobro dzieci też nie powinno to przeszkadzać. Przepełnione przedszkola jest 500 wolnych miejsc, w przedszkolu nr 77 aż 45 miejsc (oczywiście nie zachęcam do posyłania tam dzieci rozumiem rodziców którzy nie korzystają z tej oferty) to dwie grupy przedszkolanki, które będą się nudzić w tym przedszkolu można przerzucić do innego przepełnionego. Są rejony Wrocławia które się demograficznie zestarzały i nie ma sensu na siłę tworzyć tam miejsc w szkołach i przedszkolach a tak się robi. Przecież nikt nie będzie woził dziecka przez pół Wrocławia i zostawiał w starych śmierdzących kamienicach na Śródmieściu na ul. Niemcewicza i ul. Nowowiejskiej.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tylko dwadziesicoro w pierwszej klasie? No dramat!

      Mama (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Pani dyrektor przydało by się jeszcze 15, żeby więcej pieniędzy z gminy dostać. A dzieciakom i tak wszystko jedno - upcha się je jakoś.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      burdel i bałagan

      pavlo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      odkąd moje dziecko zaczęło być objęte obowiązkiem przedszkolnym odczuwam ten burdel co roku
      i co roku inna grupa wiekowa ma problem z dostępem, na którego brak się łapałem co roku.
      zerówkowicz w...rozwiń całość

      odkąd moje dziecko zaczęło być objęte obowiązkiem przedszkolnym odczuwam ten burdel co roku
      i co roku inna grupa wiekowa ma problem z dostępem, na którego brak się łapałem co roku.
      zerówkowicz w szkole - dziecko 2 kategorii, bez świetlicy, potem bez obiadów, a teraz płatne godziny.
      co ekipa to jakaś mundra zmiana - dom wariatów
      zlikwidować w pizdu, zrobić odpisy podatkowe i do prywatnegozwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jakos caly swiat

      taki tam sobie (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 10

      Jakos caly swiat posyla swoje dzieci do szkoly od 6 albo juz od 5 roku zycia, tylko nasze pociechy sa takie zacofane ze nie da sie. Albo raczej chodzi o ich rodzicow ktorzy rozczulaja sie nad 6...rozwiń całość

      Jakos caly swiat posyla swoje dzieci do szkoly od 6 albo juz od 5 roku zycia, tylko nasze pociechy sa takie zacofane ze nie da sie. Albo raczej chodzi o ich rodzicow ktorzy rozczulaja sie nad 6 latkami jak by byly niemowlakami. To opoznienie szkodzi tylko naszym dzieciom ale probuj cos Polakowi powiedziec...zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Powielany argument Kopaczowej

      Mysz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Ale nikt się nie pyta, jakie są te zachodnie podstawówki dla pięciolatków. Są jak przedszkola, tylko nazwa jest inna. Nie tak jak u nas, że stare ławki, brudny dywan, brak obiadów, brak sali...rozwiń całość

      Ale nikt się nie pyta, jakie są te zachodnie podstawówki dla pięciolatków. Są jak przedszkola, tylko nazwa jest inna. Nie tak jak u nas, że stare ławki, brudny dywan, brak obiadów, brak sali gimnastycznej. Siedzenie większość czasu w ławkach. To nie o nazwę placówki chodzi, tylko o to, jakie są w niej warunki i co się tam dzieje.
      Argument, że Polskie dzieci nie są głupsze (btw. powielany przez Ewę Kopacz) jest manipulacją. Proszę o zapewnienie w szkołach takich warunków, jakie są na zachodzie, a uznam, że pięciolatki i sześciolatki powinny iść do szkoły. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      opóźnienie?

      AP (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      A w czym konkretnie przejawia się opóźnienie 7 latka który idzie do szkoły wobec 6 latka, który tam poszedł? Troje moich dzieci poszło do szkoły w wieku 7 lat. Były po zerówce w przedszkolu, umiały...rozwiń całość

      A w czym konkretnie przejawia się opóźnienie 7 latka który idzie do szkoły wobec 6 latka, który tam poszedł? Troje moich dzieci poszło do szkoły w wieku 7 lat. Były po zerówce w przedszkolu, umiały juz czytac i niezle pisac. Ja też, większość tu piszących pewnie też zaczynała naukę w wieku 7 lat. W czym problem ? W czym Anglicy, którzy idą do szkoły w wieku 5 lat są lepsi ? Na pewno nie w znajomości języków obcych. To po prostu kolejny artykuł z serii: wsadzić kij w mrowisko i zamieszać. Skonfliktować kogokolwiek z kimkolwiek. Niech się żrą i nie patrzą nam na ręce. Divide et impera. Ot cała prawda ! A niektórzy znakomicie się temu poddają.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Myslisz się

      J (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      To nie prawda. Proporcje są 50/50. Połowa wysyła w wieku 6 lat, a druga połowa w wieku 7 lat. Nawet można powiedzieć, że w Europie więcej dzieci idzie w wieku 7 lat, bo np. w Niemczech każdy land...rozwiń całość

      To nie prawda. Proporcje są 50/50. Połowa wysyła w wieku 6 lat, a druga połowa w wieku 7 lat. Nawet można powiedzieć, że w Europie więcej dzieci idzie w wieku 7 lat, bo np. w Niemczech każdy land sam to reguluje (z przewagą 7-latków).zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      :)

      dzikma (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

      Bo polskie dzieci są specjalnej troski - zamiast usamodzielniania, wychowywanie na ciapy życiowe
      ...i tacy rodzice bedą narzekać w przyszłym roku że jest full klas pierwszysch :) i jakie to biedne...rozwiń całość

      Bo polskie dzieci są specjalnej troski - zamiast usamodzielniania, wychowywanie na ciapy życiowe
      ...i tacy rodzice bedą narzekać w przyszłym roku że jest full klas pierwszysch :) i jakie to biedne są ich dzieci.
      Do szkoły zabieranie dzieciństwa, ale na zajęcia dodatkowe najlepiej od rana do wieczora juz nie
      Hipokryzja na całej linii.
      Brawo Mądrzy rodzice!!!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ktoś mi wyjaśni?

      Paulina (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 2

      Nie rozumiem dlaczego 6 latki zostają w przedszkolach? Przecież one powinny iść do ZERÓWKI! Nigdy w przedszkolach nie było 6 latków. Do zerówki szło się w wieku 5/6 lat a do pierwszej klasy 6/7...rozwiń całość

      Nie rozumiem dlaczego 6 latki zostają w przedszkolach? Przecież one powinny iść do ZERÓWKI! Nigdy w przedszkolach nie było 6 latków. Do zerówki szło się w wieku 5/6 lat a do pierwszej klasy 6/7 więc niby jakim sposobem 6 latki w przedszkolach?? zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a

      a (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      W zerowce w przedszkolu.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      no nie rozumiesz i wyjaśniam

      Marek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Jakie nigdy?? Za PRL były dwie opcje - albo starszak 6 letni w przedszkolu, albo zerówka w szkole. Z reguły było więcej w przedszkolu 6 latków. Nie wiem skąd przyjechałaś do Wrocławia, ale tak...rozwiń całość

      Jakie nigdy?? Za PRL były dwie opcje - albo starszak 6 letni w przedszkolu, albo zerówka w szkole. Z reguły było więcej w przedszkolu 6 latków. Nie wiem skąd przyjechałaś do Wrocławia, ale tak właśnie tu było.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jakiego PRL-u?

      Mops (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Nie tylko za PRL-u. Przecież kilka lat temu tak było.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      normalka

      zdziwiona (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Przeciez to bylo do przewidzenia, ze w rozpoczynajacym sie jutro roku szkolnym bedzie duzo mniej dzieci, niz w roku ubieglym. Nawet, gdyby nie reforma pisu. Przeciez w ubieglym roku "obowiazkowo"...rozwiń całość

      Przeciez to bylo do przewidzenia, ze w rozpoczynajacym sie jutro roku szkolnym bedzie duzo mniej dzieci, niz w roku ubieglym. Nawet, gdyby nie reforma pisu. Przeciez w ubieglym roku "obowiazkowo" poszlo do szkoly 1,5 rocznika - caly 2009 + druga polowa 2008zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wypełnic

      Ławki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 24

      PISem i wszystkimi co na nich głosowali
      Przydało by im sie podniesc poziom inteligencji.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      gdzies mam te bachory

      bym od 3 roku do szkoly wyslal :) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 24

      a co :)


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wielka szkoda ze o Tobie zapomnieli

      eva (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      i do szkoly Cie nie wyslali :)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Że głupi jesteś to twoja sprawa.

      zxc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

      ...ale przynajmniej się z tym nie afiszuj.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czy ktoś pamięta jak to parę miesięcy temu

      Ciekawy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 41 / 9

      Magistrat pisał ze tyle dzieci pójdzie do szkół że ojejciu. I co zesralo się? Nie ma sukcesu?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama